Chichot losu: jak osiągnąć sukces naukowy i stać się „chwastem nauki polskiej”

 

Nigdy chemia nie sprawiała mi kłopotu w nauce. Wiedzę w tej dziedzinie połykałam szybko, zawsze wykazując ponadprzeciętne jej poziomy na olimpiadach w szkole podstawowej i później w liceum. Wybór studiów chemicznych był naturalną konsekwencją kierunku rozwoju w obszarze gdzie dobrze i samodzielnie radziłam sobie sama.

Studia w latach 1986-1991 na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie nauczyły mnie podstaw, solidnej pracy, bo działanie zawsze przedkładałam wyżej niż pisanie. Zakończyłam edukację bardzo dobrą obroną pracy magisterskiej, nagrodzonej III nagrodą Dziekana Wydziału Chemii. W tym roku padła także propozycja podjęcia pracy w Zakładzie Technologii Chemicznej, gdzie wykonywałam pracę magisterską.

Od 2.01.1992 roku rozpoczęłam swoją pracę naukową pod opieką kierownika Zakładu Technologii Chemicznej prof. Tadeusza Borowieckiego w tematyce zawęglania katalizatorów reformingu parowego węglowodorów. Współpraca nie była łatwa. Z uwagi na aspiracje zawodowe, profesor łączył wiele funkcji z działalnością dydaktyczną mając niewiele czasu na działalność w laboratorium. Często we współpracy czułam się jak „chłopiec do bicia”, na którym kierownik – Prorektor ds. kadr odreagowywał własne napięcia. 29.05.2000 roku obroniłam rozprawę doktorską pt.:”Badania zawęglania katalizatorów niklowych promotowanych molibdenem w reakcji reformingu parowego”, a obaj recenzenci prof. Zbigniew Karpiński (Instytut Chemii Fizycznej PAN w Warszawie) oraz prof. Jacek Rynkowski (Wydział Chemiczny Politechniki Łódzkiej) wnioskowali o nagrodzenie pracy. Z początkiem roku akademickiego 2000/2001, gdy Rada Wydziału Chemii ponownie wysłuchała mojej prezentacji pracy zostałam nagrodzona II nagrodą Rektora UMCS. Nie miało to jednak znaczenia, będąc pierwszym doktorantem otwierałam profesorowi drzwi awansu do profesury belwederskiej i po wakacyjnym odpoczynku usłyszałam, że przygotowana przeze mnie publikacja nie zostanie wysłana do druku, ponieważ doszedł on do wniosku, iż nie ma w niej elementów nowości.

Wyróżnienie rozprawy doktorskiej dla kierownika Zakładu Technologii Chemicznej nie miało żadnego znaczenia dla dalszego zatrudnienia na stanowisku adiunkta i nie było przez niego popierane. Z nowym rokiem akademickim kierownik wyraźnie dał mi do zrozumienia w rozmowie, że jeśli nie podam mu tematyki mojej habilitacji to nie przedłuży mi zatrudnienia, a współpracy z moją osobą na dotychczasowych warunkach we wspólnie prowadzonej tematyce badań nie będzie kontynuować!

Ja również jasno wyartykułowałam iż: „muszę zastanowić się czy praca od 7.00 do 22.00 jest mi potrzebna, bo mam dwoje dzieci i jeśli ja ich nie wychowam, to ulica ich wychowa, a na to ja się nie zgodzę!”.

Umowa o pracę obowiązywała mnie do końca roku 2000, więc ograniczyłam moją działalność do prowadzenia zajęć dydaktycznych i pobytu w miejscu pracy w godzinach przyzwoitości 8.00-15.00. Po kilku tygodniach moje dalsze zatrudnienie w jednostce zaproponował prof. Machocki poszukujący osoby chętnej do podjęcia współpracujący w tematyce katalitycznego utleniania metanu. Proponował opiekę nad magistrantami i doktorantami oraz wspólny rozwój nowej tematyki badawczej w zakładzie, a więc podjęłam wyzwanie zamknięcia dotychczasowej tematyki badań we współpracy z kierownikiem zakładu i otwarcia nowych doświadczeń w nowej dla mnie oraz  prof. Andrzeja Machockiego i zakładu tematyce katalitycznego utleniania metanu.

Nie miałam aparatury badawczej, więc po rozmowach z nowym opiekunem naukowym wzięłam młotek, śrubokręt i ze starego zezłomowanego sprzętu w zakładzie zestawiłam  stanowisko do badań aktywności katalizatorów w oparciu o sprzęt z lat 70-tych. Później naprawiłam uszkodzony spektrometr SAG-2 i wybudowałam układ do badań  z użyciem gazów izotopowych. Zrealizowałam wówczas samodzielny grant z funduszy Prorektora ds. Nauki UMCS. Dalsze poszukiwanie funduszy na rozwój badań z prof. Machockim jakoś nie wychodziło.

Gdy moja działalność badawcza w  nowej tematyce była już samodzielna w 2007 r. poznałam dr Barbarę Kucharczyk (katalityka prowadzącego badania w tej samej tematyce co ja na Politechnice Wrocławskiej) oraz prof. Stanisława Nawrata (specjalność wentylacja górnicza – pracownik AGH w Krakowie). We współpracy z przedstawicielami PWr i AGH w roku 2008 utworzyliśmy konsorcjum naukowe i złożyliśmy wniosek w konkursie POIG 1.3.1. pt. „Proekologiczna technologia utylizacji metanu z kopalń”. Projekt rozpoczął się 1.09.2009 r. i był realizowany do 30.06.2013 r.

W realizacji tego projektu prof. Machocki nie uczestniczył z uwagi na brak możliwości czasowych, choć w projekcie był przewidziany jako wykonawca. W roku 2008 po napisaniu projektu POIG 1.3.1 wsparłam na prośbę prof. Machockiego proces tworzenia wniosku projektowego POIG 2.1. pt. „Centrum Nanomateriałów Funkcjonalnych”. Projekt wartości 45 mln PLN w pierwszym konkursie nie zmieścił się na liści o dofinansowanie, ale ruszył w ramach drugiego konkursu. Projekt ten stał się wówczas oczkiem w głowie i zmartwieniem profesora. Tak więc pozostała mi samodzielność działań i radzenia sobie z technologicznymi wyzwaniami projektu. Technologii nikt nie opracowuje w pojedynkę, więc współpracowałam z młodszymi pracownikami mojego zakładu oraz dorywczo z pracownikami Zakładu Ochrony Środowiska profesora Dobiesława Nazimka.

W roku 2008 Dziekan Wydziału Chemii UMCS w Lublinie zauważając moje kompetencje pisania wniosków projektowych poprosił, abym pełniła funkcję Wydziałowego koordynatora ds. funduszy zewnętrznych i dzieliła się wiedzą o funduszach europejskich z pracownikami wydziału. Zauważając moją kreatywną działalność Rektor UMCS podpisał z moją osobą umowę o pracę (15.07.2009 – 31.05.2011) jako Pełnomocnika Rektora UMCS ds. funduszy zewnętrznych.

W każdej chwili wolnej od pracy zawodowej (weekendy) w sposób ciągły podnosiłam swoje kwalifikacje na studiach podyplomowych i szkoleniach:

  • „Zarządzanie projektami”, Akademia im. Koźmińskiego w Warszawie, Lublin, 2010-2011.
  • „Zarządzanie badaniami naukowymi i pracami rozwojowymi w jednostkach naukowych”, Lubelska Szkoła Biznesu pod auspicjami Wydziału Filozofii KUL, Lublin, 2009-2010.
  • szkolenie doradcze: „Od pomysłu do komercjalizacji” (193 godz.) Wydział Zarządzania, Uniwersytet Łódzki.

Zdobywając wiedzę dzieliłam się nią z pracownikami Wydziału Chemii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej i katalizowałam współpracę nad pracami organizacyjnymi na UMCS tworząc kilka międzywydziałowych projektów infrastrukturalnych i badawczych z takich programów jak PIOG, POIiŚ, PORPW, takich jak projekty międzywydziałowe:

  • „Wzrost potencjału badawczo-rozwojowego Wydziałów Chemii i Wydział Biologii i Nauk o Ziemi UMCS w Lublinie” projekt POPW .01.03.00-06-017/09-00 - 33 mln PLN
  • „Rozwój i modernizacja bazy dydaktyczno-naukowej na kierunkach priorytetowych UMCS w Lublinie” POIiŚ Działanie XIII.1 64 mln PLN. Ta moja działalność została nagrodzona z początkiem 2011 roku I nagrodą Rektora za pozyskiwanie funduszy na rozwój  uczelni.

 

Ten ogrom pracy społecznej dla UMCS, wsparcia działań władz uczelni wykonywałam obok prowadzenia zajęć dydaktycznych oraz prac badawczych w ramach projektu POIG: „Proekologiczna technologia utylizacji metanu”.

 

W 2011 roku zorganizowałam Wydziałowe spotkania projektowe, omawiające dla pracowników Wydziału Chemii projekty realizowane na wydziale. Tego dnia  kierownik Zakładu Technologii Chemicznej Tadeusz Borowiecki - pełniący niegdyś rolę Prorektor ds.  kadr stwierdził „przespaliśmy czas kiedy bez konkursowo można było pozyskać dla uczelni fundusze na rozwój” (miał chyba na myśli kadrę zarządzającą). Po tej refleksji zaczęłam odczuwać agresję w stosunku do mojej osoby w odpowiedzi na moją kreatywność.

Agresja ze strony kierownictwa Zakładu Technologii spotęgowała się  po objęciu tego stanowiska przez prof. Janusza Ryczkowskiego. Wówczas po udanych pracach uruchomienia pilotażowej instalacji na gazach rzeczywistych w Jastrzębiu-Zdroju 29 sierpnia 2012 r.  lider projektu POIG prof. Nawrat oraz prof. Nazimek przedstawiali niniejszą technologię w Sejmowej podkomisji ds. energetyki. Wówczas jeden z przedstawicieli prasy stwierdził, iż wysokie kręgi naukowe UMCS doniosły, iż instalacja ta nie działała. Kierownik Zakładu Technologii na moją informację o tym fakcie uśmiechnął się i zapytał:

A komu to udowodnisz?”

Brak zainteresowania kierownika Zakładu Technologii Chemicznej, technologią opracowaną w zakładzie, pierwszą jaką w tym zakładzie opracowano w czasie 22 lat mojej pracy na UMCS, sprawił że zrozumiałam gdzie jestem i stał się podstawą mojego odejścia z UMCS.

Działania od listopada 2012 do 30.09.2018 r. kierownika Zakładu Technologii Chemicznej w stosunku do mojej osoby nosiły cechy mobbingu, które pisemnie bezskutecznie zgłaszałam Dziekanowi Wydziału Chemii. Od listopada 2012 do 30.09.2018 r. kierownik Zakładu Technologii Chemicznej nie wyrażał zgody na współpracę z Jastrzębską Spółką Energetyczną i AGH nad projektem w którym miała powstać demonstracyjna wersja przemysłowa i wskazywał, że „jeżeli ciebie projekt bardziej interesuje niż habilitacja to jej nie zrobisz!”.

Magnificencja Rektor UMCS na początku  2013 r. podpisał Umowę Konsorcjum, a kierownik Zakładu Technologii Chemicznej i Dziekan Wydziału nie wyrażali zgody na mój udział w przygotowaniu treści projektu i zaplanowaniu badań dla UMCS. Ich argumenacja dotyczyła udziału profesora Nazimka w niniejszym przedsięwzięciu.

Kierownik jasno twierdził nie dostaniesz ludzi ani sprzętu na rozwój tych badań. W czerwcu 2013 r.  w sprawie mobbingu i braku możliwości rozwoju badań, rozmawiałam  z obecnym Magnificencją Rektorem UMCS. Rozmawiałam z każdym pracownikiem wydziału który chciał mnie posłuchać. Nie uzyskałam od nikogo żadnej pomocy.

Ostatecznie dostając z rąk Pana Dziekana 13.09.2013 r. wypowiedzenie stosunku pracy z dniem 31.03.2014r. poprosiłam o natychmiastowe rozwiązanie stosunku pracy za porozumieniem stron.

UMCS przyznano dwa patenty mojego autorstwa dotyczące serca tej technologii tj. reaktora i wypełniającego go katalizatora palladowego, które Wydział zaliczył do oceny parametrycznej.  

W zakładzie Technologii Chemicznej po moim odejściu tematyka została wygaszona, pracownia poddana remontowi, aparatura zdeponowana w piwnicy. 

Z  przykrością jednak stwierdzam, iż moją osobę po zakończeniu projektu ze strony kierownika Zakładu Technologii Chemicznej spotykają dalsze represje do dziś.

W środowisku naukowym i biznesowym po moim odejściu z UMCS Kierownik Zakładu Technologii Chemicznej oczerniał moją osobę przypisując mi zaniedbania projektowe słowami: „narobiła brudów i odeszła”.

Gdy przystępowałam do konkursu ogłoszonego na UP w lutym 2013 r., Magnificencja Rektor Uniwersytetu Przyrodniczego odmówił podpisania umowy z moją osobą od 1 marca 2013, na prośbę skierowaną z UMCS. Dostając w sierpniu 2013 r. przesłane na AGH gratulacje Wicepremiera Rządu dla zespołu za opracowanie innowacyjnej technologii utylizacji metanu w ramach projektu POIG i 13 września 2013 r. wypowiedzenie pracy na UMCS (z dniem 31 marca 2014r.) z powodu braku dorobku naukowego tj. habilitacji, nie miałam złudzeń, że próżno szukam wsparcia we władzach Wydziału Chemii oraz uczelni, gdyż nikt tu już nie potrzebuje mojej pracy. Nie ważna już stała się  dla wydziału moja działalność Wydziałowego Koordynatora ds. funduszy zewnętrznych (2008-2011) i Pełnomocnika Rektora ds. funduszy zewnętrznych (2009-2011), bo 141 mln PLN spłynęło dla UMCS dzięki mojej działalności i nie jestem już tu potrzebnym pracownikiem.

Funkcjonariusze ABW często odwiedzający profesora Nazimka, zwrócili mi wówczas uwagę: UMCS chciał zaorać pole po odejściu profesora, ale Pani trafiła się jak chwast nie do wyplewienia, potwierdzając sukces waszego wspólnego projektu reaktora”.

 

 

3.png3.png5.png8.png2.png9.png