Wykolegowana

Siłą bezsilnych jest jawność

Moje przemówienie na Radzie Instytutu Filologii Słowiańskiej UWr. i jego skutki

Moje dawne i obecne związki z Uniwersytetem Wrocławskim

Nieetyczne posunięcia

Włatcy kijuw

Porażające (jak mówi młodzież)

Ślubowanie

Za nagrodę ministerialną spotkały mnie represje

Siłą bezsilnych jest jawność II

Co wolno wojewodzie? - Wszystko!

Uwagi do wyroku sądowego w sprawie o ochronę dóbr osobistych

Post scriptum, ale nie post factum

Polityka "stołka" za wszelką cenę

Kto komu za co płaci i z czego?

Strzel i traf! Traf i strzel! Z nagonką łatwiej wziąć na cel.

Ukraińska ballada stepowa

Maxi-sprawa i mini-sprawa w czasach wolności słowa

"Won z wichrzycielami". Czkawka pokomunistyczna

Warto być przyzwoitym, ale nie opłaca się

Aktualność Jana Husa...

Od słownictwa - do sądownictwa

O "onych" albo kosmiczna zagadka

Ależ tak! Komentarz do tego, co się teraz dzieje

Nie wie lewica, co czyni prawica

Promotor i jego doktorant

Wstyd! Brak honoru hańbiący Uniwersytet Wrocławski

O alkoholu w miejscu pracy - żywe wspomnienie

Głupota i bezczelność

Dziekan Sarnowski i ja

Jeszcze parę szczegółów bohemistyczno-uniwersyteckich

Kto nie jest przyzwoity na UWr.

Kawa na ławę

Z przygód Jaroslava Lipowskiego na UWr.

Organy grające i organy milczące

 

Dodaj komentarz

3.png3.png5.png8.png3.png6.png