Prof. Jaroslav Lipowski dostaje międzynarodowy grant na badania naukowe, na który złożył wniosek w roku akademickim 2010/2011.

 

Uniwersytet Mateja Bela w Bańskiej Bystrzycy w Słowacji dokłada pieniądze do tego grantu.

 

W tym roku akademickim 2010/2011 ni stąd ni zowąd prof. Lipowski na Radzie Instytutu jest posądzony przez p. Paszkiewicz o „wyłudzenie pieniędzy z państwa polskiego”.

Pani Paszkiewicz członkom Rady IFS demonstruje zmistyfikowany anonim od „kolegów po fachu” (powiedziała, że „koledzy po fachu” to „germaniści z Nysy”) oczerniający Lipowskiego (cytuję fragment): Pragniemy Państwa przestrzec przed tym „profesorem”, ponieważ jest to człowiek o wygórowanych ambicjach nieadekwatnych do poziomu, który reprezentuje, a także zdolny do nieetycznych, godzących w środowisko naukowe, posunięć. (Cały anonim jest we wpisie „Nieetyczne posunięcia”). Na końcu tego roku akademickiego Uniwersytet Wrocławski zwalnia z pracy żonę prof. Lipowskiego, czyli mnie – ZTL (mechanizm zwolnienia z pracy opisałam we wpisie „Siłą bezsilnych jest jawność II”).

Ponieważ moje odwołanie od tej decyzji nie zostaje uwzględnione, a prof. Lipowski nadal jest atakowany przez p. Paszkiewicz inwektywami o „utracie zaufania” do niego [Za co? Za grant? Wyjaśnię jeszcze, że „nieetyczne, godzące w środowisko posunięcia” polegały na tym, że na głosowaniu w Radzie IFS głosował inaczej niż chciała p. Paszkiewicz.], więc prof. Lipowski składa wymówienie z pracy na Uniwersytecie Wrocławskim. Przestaje pracować tu 31 marca 2012. Podejmuje pracę na Uniwersytecie w Hradcu Králové na Katedrze Języka Czeskiego i Literatury.

Z formalnego punktu widzenia realizacja tego grantu jest związana z osobą jego kierownika, tj. prof. Lipowski może realizować ten grant na każdym uniwersytecie: dotychczasowym, nowym uniwersytecie czy nawet na innej uczelni.

Prof. Lipowski udaje się osobiście do dziekana Michała Sarnowskiego i prosi go o to, żeby mógł realizować projekt przez współpracę międzynarodową, bo to przecież też ogromny prestiż dla Wydziału Filologicznego UWr. Dziekan Sarnowski nie zgadza się na realizację grantu, po czym prof. Lipowski udaje się do prorektora UWr. Adama Jezierskiego, który podobno przeciw decyzji dziekana nie może nic poradzić.                    

W kwietniu 2012 grant wygasa w związku z jego niepodjęciem i nierealizowaniem.

Skoro już mowa o grantach i o współpracy czesko-polsko-słowackiej, to przypomnę jeszcze zmarnowany grant wyszehradzki w wysokości 50 000 euro, który Zakład Bohemistyki Instytutu Filologii Słowiańskiej otrzymał w grudniu 2010 na otwarcie nowej specjalizacji magisterskiej. Dziekan Sarnowski wniosek podpisał, ale po paru miesiącach również mu "się odwidziało" i grant został zmarnowany

 

 

Dodaj komentarz

7.png4.png1.png6.png0.png9.png