Przedruk wywiadu ze mną na temat "Śmierci dziekana", jaki przeprowadzili czytelnicy 12 08.2017 12:30

wtorek, 18 lipca 2017

Na pytania czytelników odpowiada Zofia Tarajło-Lipowska, pisarka, badaczka literatury czeskiej.

Anna Szukalska Sobczak: Czy zdarzyło się , że w trakcie pisania książki usunęła Pani jakiegoś bohatera lub dodała pod wpływem impulsu? Nagłe zmiany akcji?

Zofia Tarajło-Lipowska W „Śmierci dziekana” nie. Wydałam też drugi kryminał pt. „Recykling” (e-book) - tu rzeczywiście pod wpływem impulsu zmieniłam zakończenie. Mój policyjny konsultant (czytał ją towarzysko) pękał ze śmiechu, kiedy poprosiłam go o powtórne przeczytanie książki, bo zmieniłam rozwiązanie. Natomiast „Śmierć dziekana” napisałam tak, jakbym tym oddychała.

Krzysztof Hawryszczyszyn: Co było dla Pani inspiracją do napisania tej powieści ? Prawdziwa historia, czy zrodzona w Pani głowie?

Zofia Tarajło-Lipowska Inspiracją były typy ludzkie, z którymi się zetknęłam, oraz łączące je sojusze i dzielące konflikty, poza tym szczegóły, epizody, też w większości prawdziwe. Sama akcja jest wymyślona, potraktowana ironicznie - mogłaby się zdarzyć, w takim właśnie miejscu (też opisanym "z natury"), ale się nie zdarzyła.

Kathy Wais: Co poradziłaby Pani początkowemu naukowcowi? Jak to jest z kobietami na uczelni, że na studiach humanistycznych większość studentów to kobiety, a większość wykładowców to ciągle mężczyźni?

Zofia Tarajło-Lipowska Kobiety, często podświadomie, są traktowane jako nie całkiem wartościowe, jako istoty tolerowane. Przebijają się kobiety, które mają cechy charakteru uważane za męskie (nie chodzi tu o cechy czysto płciowe). Na uczelni panuje walka, więc kobiety czasem walczą podstępem, kłamstwem, podlizywaniem się. Początkujący naukowiec? Radziłabym głęboko przemyśleć swoją drogę życiową, zastanowić się nad sensem i nad stopniem zadowolenia z tego, co się robi.

Magdalena Szeszko-Lendzion: Skąd pomysł by uśmiercić dziekana? Jakieś złe wspomnienia ze studiów?

Zofia Tarajło-Lipowska Prawdziwy dziekan był moim kolegą. Dał mi wiele powodów, żeby go symbolicznie uśmiercić. Dotąd nie wiem dokładnie, dlaczego, książka podaje jedną z hipotez.

Mag Ska: Dlaczego jako miejsce akcji wybrała Pani prowincjonalną uczelnię?

Zofia Tarajło-Lipowska Ze strachu, że mi wytoczą proces o zniesławienie. Dodam jeszcze, że każda nasza uczelnia jest w pewien sposób prowincjonalna - wszyscy się znają, plotkują, tworzą mały światek.

Ana Witetska: Czy uczelnia to dobre miejsce na akcję kryminału?

Zofia Tarajło-Lipowska Amerykanie mają podgatunek literacki: kryminał uniwersytecki. Podobnie Czesi. U nas mówi się o "kryminale środowiskowym". Uczelnia to też środowisko, dosyć oryginalne, bo część jest wymienna (studenci), część stała, i to nawet "za bardzo stała" - np. w Niemczech, w USA naukowcy często zmieniają uczelnie, wstydzą się posądzenia, że stopnie naukowe im się udały dzięki skumplowaniu się.

Kasia Kowalska: Jak powieść przyjęło środowisko akademickie?

Zofia Tarajło-Lipowska Ci, którzy nie są tam opisani, śmieją się. Wzory postaci udają, że ich to nie dotyczy, że to "stek bzdur", więc oficjalnie nie mają powodu, żeby mi okazać swoje niezadowolenie. Najbardziej ucieszył mnie czytelnik, były student, który postacie rozpoznał i nazwał po nazwisku.

Zofia Kowalska: Dlaczego akurat kryminał?

Zofia Tarajło-Lipowska Cenię kryminał jako gatunek, bo jest powieścią jakby podwójnie: nie tylko trzeba pisać "z głowy", ale trzeba tą głową ruszać, żeby ułożyć akcję według pewnych reguł, nadać logikę ciągowi wydarzeń.

Żaneta Isihambi z Miliony książek: Skąd pomysł na taki tytuł? Zawsze jestem również ciekawa co autor czyta z drugiej strony, więc po jakie książki chętnie Pani sięga? Jakie cechy - według Pani - powinien mieć pisarz ?

Zofia Tarajło-Lipowska Na ostatnie pytanie odpowiedziałam Patrycji Słodownik. Tytuł wziął się z chęci uchwycenia sedna książki już w tytule, uderzenia "między oczy". Lubię kryminały lub powieści obyczajowe czy też inne z kryminalnym wątkiem, bo w powieściach poszukuję akcji i intrygi. To jest wzbudzanie ciekawości i czerpanie z napięcia, jakie wprowadza ciekawość. Czytam jednak wszystko, zawodowo zajmuję się czeską literaturą.

Robert Malik: Od kiedy zaczęła Pani pisać powieści?

Zofia Tarajło-Lipowska W 1997 napisałam powieść (niedokończoną i niewydaną dotąd), kilkanaście lat temu wydałam książeczkę, taką niby dla dzieci. Poza tym pisałam zawodowo książki naukowe i popularnonaukowe (te ostatnie wykorzystywały beletrystyczny sposób narracji, a dokładniej anegdotę).

Patrycja Słodownik: Gdyby mogła Pani podać 3 cechy charakteru, jakimi powinien odznaczać się przyszły pisarz? Czemu akurat one?

Zofia Tarajło-Lipowska Pisarz powinien być ciekawy świata, drążyć jego zakamarki, nie brzydzić się, nie wstydzić, nie zamykać oczu na problemy, nie odpuszczać ich bez przemyślenia. Pisarz powinien być cierpliwy, łatwo się nie zrażać, wierzyć w siebie. Pisarz powinien mieć instynkt, czuć, że jego pisanina jest coś warta.

Wszystkim bardzo dziękuję za poświęcony czas i zachęcam do sięgnięcia po książki pisarki oraz zaglądania na jej blog.

Autor pytań: Anna Sikorska

OSOBOM zainteresowanym dokładniejszą odpowiedzią na pytanie zadane przez Kathy Weis radzę lekturę mojej książki "Recykling" (e-bookowo 2017), w której spożytkowałam wiele obserwacji w tym zakresie.

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

7.png4.png1.png6.png3.png6.png