Sześć lat temu, w kwietniu 2015, na nieistniejącym już blogu: www.bohemistyka.bloog.pl (blog był dwa razy z nieokreślonych powodów zamykany i przywracany, aż został usunięty razem z resztą platformy blogowej) zamieściłam cykl wykładów - zwięzłych, ale mapujących bardzo rozległe pole zagadnień. Rozwinięcie poglądów lub podstawę tez, które stały u podstaw niniejszych miniwykładów, można znaleźć w mojej "Historii literatury czeskiej. Zarysie", wydanej w roku 2010 przez Zakład im. Ossolińskich - Wydawnictwo we Wrocławiu oraz w pozycjach podanych w miniwykładach i umieszczonej po wykładzie 8. bibliografii.

Wykład 1. Czy można badać jedną literaturę narodową?

Dyskusja nad sensem badania jednej tylko literatury narodowej, które ma na celu jej syntetyzację, najczęściej nie kwestionuje istnienia literatury narodowej jako zjawiska ogniskującego w sobie narodowego ducha i jego artystycznych przejawów, ale podważa sens badania ducha i przejawów bez licznych i złożonych powiązań z podobnymi zjawiskami w innych literaturach, a także bez wzięcia pod baczną uwagę jej narodowej recepcji obok recepcji literatur innych narodów. Tak szeroko zakrojone badania są możliwe do prowadzenia, ale zebranie ich w jednych rękach (choćby nawet oznaczało to cały zespół badawczy), a także wydobycie z nich esencji o odpowiednim zagęszczeniu (odpowiednim do zakładanej objętości wydawniczego przedsięwzięcia) nastręczałoby problemy przekraczające możliwości podmiotu badającego, zwłaszcza że wskazane tam powiązania pokryłyby na pewno tylko ułamek pola do przeorania. Stąd coraz częściej się zdarza, że „syntezowanie” literatury odbywa się trybem jej inwentaryzowania, a rezultatem tego są słowniki, kawałkujące zjawisko na hasła ułożone alfabetycznie, co nie daje wyobrażenia o całości, dokładniej mówiąc nie daje podstaw do orzeczenia o danej literaturze narodowej niczego osobliwego.

Aleksander Lipatow kwestionuje wydzielanie literatury narodowej we wczesnych fazach jej formowania się, np. w średniowieczu, kiedy nie wykształciło się jeszcze pojęcie narodowości. Sposobem poszerzenia spektrum badacza, skoro literatura narodowa jest pojęciem zbyt wąskim, ma być pojęcie „międzyliterackości” (termin zapożycza od Dionýza Ďurišina), co oznacza badanie całego zespołu narodowych literatur, a nie badanie literatury powstającej w jednym języku jako literatury tego narodu. Lipatow - dodajmy - absolutyzuje odrzucenie pojęcia literatury narodowej, jakby badanie w kategoriach wspomnianej „międzyliterackości” było panaceum na rozterki badacza skupiającego się nad literaturą narodową. Zauważmy jednak, że w rzeczywistości jeszcze bardziej rozszerza to pole badawcze i rozterki te zwielokrotnia. Badacz podkreśla również inne dobre strony „międzyliterackiego” podejścia: podważa ono, romantyczne ponoć w swej w genezie, dzielenie zjawisk na „nasze, własne” i   „cudze, obce”. W dużym stopniu można się z tym zgodzić. Zdaniem Lipatowa nie należy więc rozpatrywać odrębnych literatur narodowych, ale widzieć je w świetle systemowości, gdyż łączy je pierwiastek uniwersalny. Bywa natomiast przeceniana – pisze Lipatow - .„specyfika narodowa” danej literatury, wyolbrzymiana jej „oryginalność”.

Bywa tak, zauważmy, zwłaszcza w przypadku takich literatur jak polska czy rosyjska, widzianych od wewnątrz lub badanych przez zapalonych polono- czy rusofilów, ale czeską literaturę zawsze trapiła raczej odwrotna przypadłość: jej czescy krytycy i historycy starają się dojrzeć w niej zjawiska przybliżone do europejskich literackich standardów, nawet gdyby nie były one wyraźnie dostrzegalne. Jednym z ostatnich przykładów takiego podejścia może być książka: Dalibor Tureček a kol.: České literární romantično. Synopticko-pulzační model kulturního jevu. Brno, Host 2012  

Nawet niedawnym odkryciom w zakresie czeskiej literatury barokowej, z grubsza rzecz biorąc polegającym na wykorzystaniu okoliczności, że wówczas jeszcze literatura nie była ściśle oddzielana od piśmiennictwa, przyświeca, obok prawdy naukowej, dążenie do zapełnienia pozornej luki w rozwoju czeskiej literatury i do udowodnienia, jeśli nie ciągłości procesu historycznoliterackiego, to przynajmniej braku w nim miejsc pustych. Można przyjęć zatem, że literatura narodowa raz wędruje drogą własną, raz „międzyliteracką”, ale nie gubi tropu, którym jest język tej literatury albo przynajmniej jej empatia dla danego terytorium czy narodu. Przykładem zgubienia tropu językowego, ale zachowania empatii, jest epizod z profesorem Čechořípskim z francuskojęzycznej powieści Kundery „Powolność”. Epizod ten jest argumentem za tym, że ta część pisarstwa Kundery, choć nie napisana po czesku,  też należy do czeskiej literatury. Przypomnijmy, że bywało to kwestionowane.   

Wykład 2.  Do jakiej grupy literatur narodowych należy czeska literatura?

Wiemy, że na gruncie europejskim wyróżnia się Pax Orthodoxa i Pax Latina, czyli dwie wspólnoty literackie, na bazie których rozwinęły się ich warianty lokalne. Lipatow ten rozwój dzieli na etapy, pełnię ukształtowania się narodowych literatur dostrzegając dopiero w czwartym etapie, czyli na etapie dość późnym. W przypadku czeskiej literatury Lipatow jednak przecenia skalę rozprzestrzenienia się kultury bizantyjskiej na ziemiach czeskich (brak na to danych) i przecenia jej związki z piśmiennictwem staroczeskim. Analizując etapy rozwoju lokalnych literatur, wyraźnie oddziela wspólnotę literacką, do której należały renesansowe Czechy (Slavia Germana), od wspólnoty, do której należała renesansowa Polska (Slavia Romana), co z kolei jest interpretacją nazbyt wybiegającą w przyszłość

Czy istnieje grupa literatur narodowych, wewnątrz której czeska literatura jest innym specjalnie bliska? Odpowiedź wydaje się wyjątkowo trudna, zwłaszcza z polskiej strony, dla której czeska literatura bywała bliska i bywała daleka.

Na pewno późny był etap oddzielenia się literatury słowackiej od czeskiej, a właściwie ukształtowania się samego pojęcia literatury słowackiej, którą do połowy XIX wieku łączył z czeską jeden wzorzec języka literackiego. Literatury te zbliżyły do siebie skutki wspólnoty państwowej w XX wieku (1918 – 1938 i 1945 – 1992), a także polityka tzw. „czechosłowakizmu”, polegająca na otwartym w międzywojniu i zawoalowanym w okresie powojennego totalitaryzmu zbliżaniu do siebie obu tych narodów i kultur, którą ułatwiało jeszcze duże podobieństwo do siebie języków czeskiego i słowackiego (umożliwiające stosunkowo płynną obustronną konwersację).

 Bliskość do innych literatur czy kultur bywała podkreślana, a nawet przeceniana, np. kiedy mocno akcentowano i uogólniano punkty styku z Pax Orthodoxa (działo się tak zwłaszcza w pierwszej połowie XIX wieku, potem w czasach stalinowskich i poststalinowskich), podczas gdy inne bliskości, np. barokowe zrośnięcie się z kulturą niemiecką i późniejsze uzależnienie od tej kultury były pomijane czy w najlepszym razie niedoceniane.

Bliskość do niej polskiego piśmiennictwa jest zjawiskiem wczesnym (z tym, że w czasach, kiedy pojawia się polskie piśmiennictwo, czeskie jest już stosunkowo rozwinięte) i rośnie do wieku XVI, z którego zachowało się wiele dowodów na to, że Czesi czytali polską literaturę (np. u Dubraviusa, Blahoslava, Veleslavína, Paprockiego, Tranosciusa, Komenskiego), istnieją też ówczesne czeskie przekłady z Kochanowskiego, Górnickiego, Skargi i Wujka. Okres tzw czeskiego odrodzenia narodowego przebiega w jednostronnej symbiozie z polską literaturą, choć w dużym stopniu jest negatywną reakcją na jej ideologię i romantyczne wzorce. Nawet współcześni Czesi nie są skłonni o tej okresowej symbiozie literatur pamiętać, choć profesor Marian Szyjkowski z Uniwersytetu Karola już w pierwszej połowie zeszłego wieku dokładnie te związki przebadał i opisał.    

Wzajemna bliskość literatury czeskiej i literatury niemieckojęzycznej (niemieckiej i austriackiej) jest niekwestionowana, ale te badania dotąd nie zostały ujęte całościowo. Gdyby tego się podjęto, byłyby to przedsięwzięcia ważne, ale trudne, i to nie tylko trudne metodologicznie, ale narażone też na opory merytoryczne i zarzut tendencyjności. Tym niemniej w Czechach ukształtowała się dziedzina zwana germanobohemistyką i wielu badaczy się w niej specjalizuje z niewątpliwym pożytkiem dla nauki.

Wykład 3.  Co to jest „literatura czeska”?

Jakie są wyróżniki jednej literatury narodowej? Należy do nich język, w jakim jest tworzona, przestrzeń, w której powstała, a także w dużym stopniu jej zakres tematyczny czy cechy stylowe pisarstwa. Od każdej zasady są wyjątki, ale w przypadku czeskiej literatury tych wyjątków jest dosyć dużo, co czyni granice literatury czeskiej sprawą otwartą i podatną na kreację. „Kreacja” oznacza tutaj wykorzystanie wizerunku literatury narodowej do celów pozaartystycznych, na przykład nacjonalistycznych, propagandowych czy wychowawczych. W tej kreacji czeska literatura ma długi staż: została przywołana, obudzona, „stworzona na nowo” w pierwszej połowie XIX wieku, aby podbudować ideowo dążenie do odrodzenia narodu.

Ponieważ na terenie czeskiego państwa rozwijały się też inne literatury, przede wszystkim niemieckojęzyczna (czeskie państwo jest uważane za jedno z głównych miejsc kształtowania się języka niemieckiego i ważne centrum tworzenia się niemieckiej kultury), ale także słowacka, żydowska, cygańska, polska (zwłaszcza na tzw. Zaolziu), a nawet inne literatury (jako ciekawostkę podajmy, że za pierwszą czeską pisarkę bywa uważana Angielka mieszkająca w Pradze w czasach rudolfińskich, podpisująca się Westonia), więc powstał projekt, aby opracowanie powojennej literatury czeskiej objęło całą „literaturę ziem czeskich”, bez względu na język, co radykalnie poszerzyłoby zakres kojarzonych z nią zagadnień i nazwisk (np. poszerzyłoby o Franza Kafkę, którego i tak liczne polskie biblioteki i księgarnie umieszczają na półkach z czeską literaturą – sic!). Pomysł ten pojawił się we wczesnych latach 90. ubiegłego wieku w Instytucie Literatury Czeskiej Akademii Nauk Republiki Czeskiej w czasie, kiedy jego dyrektorem był Vladimír Macura. Od tego pomysłu potem odstąpiono, nastręczał zbyt wiele wątpliwości i zapewne kolidowałby z określaniem granic innych literatur narodowych. Polskojęzyczna literatura na Zaolziu zostałaby na przykład mechanicznie przypisana terytorium czeskiemu, podczas gdy rozwijała się pod wpływem polskiego wzorca literackiego, choć w ostatnich dziesięcioleciach zaznacza się w niej wyraźnie regionalny punkt widzenia.

Trzeba też pamiętać o innych aspektach „terytorialnego” wyznaczania literackich wspólnot, które z kolei mogłyby niesłusznie literaturę czeską zubożyć, a mianowicie o istnieniu czeskiej literatury emigracyjnej, tej z czasów baroku, i tej, którą tworzyli i wydawali emigranci opuszczający niedemokratyczną Czechosłowację (1948 – 1989). Lata w nawiasie obejmują okres, kiedy – jak się przyjmuje – czeska literatura egzystowała w trzech obiegach: oficjalnym, podziemnym i emigracyjnym, choć ogół ówczesnej publiczności literackiej tych dwóch ostatnich obiegów nie znał (słowo „obieg”, nawiązujące na „krążenie” wydawnictw, nie oddaje ono zatem sytuacji w komunistycznej Czechosłowacji). Obraz dwudziestowiecznej literatury narodowej w czeskich szkołach i na uczelniach był zafałszowany, bo wielu wybitnych twórców pomijano (może nawet tych najwybitniejszych, bo prawdziwie wielcy pisarze na ogół chcą być niezależni ideowo), a inni twórcy – często nie zasługujący na to – byli faworyzowani z powodów politycznych. Czeskie i słowackie syntezy literatury narodowej wydawane w tych czasach, są dlatego mało użyteczne.

Podstawowym czynnikiem konstytutywnym literatury narodowej jest język, w jakim jest tworzona, a tu w dodatku język, można powiedzieć, jest narodowym sacrum. Perspektywa, że czeski, wbrew swojej przeszłej tradycji,  nie będzie językiem powstawania literatury, była bowiem realna jeszcze w XVIII, a nawet w XIX wieku. Pod koniec tego wieku wciąż zgłaszano wątpliwości, czy warto było „wskrzeszać” literaturę i język, a przeciwną postawę, decyzję jednostki, że będzie tworzyła w języku czeskim, traktowano jako czyn patriotyczny, który specjalnie mocno kwalifikował pisarza do „wielkości”. Natomiast w drugiej połowie XX wieku wystąpiło zjawisko przechodzenia czeskich pisarzy, zwłaszcza emigrantów - przymusowych lub dobrowolnych - na inne języki. Po francusku pisała Libuše Moníková, obecnie pisze tak Milan Kundera, po niemiecku Ota Filip, a po angielsku osiadły w Stanach Zjednoczonych Jan Novák.

Należy zatem pamiętać, że mimo charakterystycznego dla czeskiej literatury „językocentryzmu”  granice pojęcia „czeska literatura” mogą być przedmiotem dyskusji.

Wykład 4.  Zewnętrzne i wewnętrzne spojrzenie na czeską literaturę

 Badanie obcej literatury narodowej:

1) Stosunek badacza (lub czytelnika, który w większym czy mniejszym stopniu też badaczem jest) do obcej literatury narodowej odzwierciedla jego oczekiwania wobec tej literatury. Uważa się, że często badający podwyższa  oczekiwania wobec tej literatury w zakresie jej oryginalności. Lipatow, postulujący tylko badania „międzyliterackie”, twierdzi zaś, że badania nad jedną tylko literaturą skłaniają do przeceniania jej oryginalności. Obserwacje te wydają się przeciwstawne, ale zauważmy, że zarówno jedno zjawisko, jak i drugie opiera się na subiektywnej ocenie badacza.

2) Wrócę do pierwszej obserwacji: do podwyższonego krytycyzmu w stosunku do badanej literatury. Wprawdzie z powodów taktycznych i z lęku przed pochopnością ocen badacz obcej literatury narodowej nie jest skłonny widzieć brak oryginalności na każdym kroku i mnożyć miejsca, gdzie wpływy obce w tej literaturze można wyśledzić, ale jeśli je znajdzie – może to zjawisko wyolbrzymić.

3) Badacz obcej literatury intuicyjnie wybiera te cechy, które mocniej do niego przemawiają. Mogą do nich należeć zarówno zwyczaje utarte u badaczy „wewnętrznych” tej literatury jako swojej, jak i obserwacje sprzeczne z tymi zwyczajami, w pewnym stopniu sensacyjne, skrajnie opaczne. Badacz obcej literatury musi te obserwacje sprawdzić i poddać selekcji.

 Badanie własnej literatury narodowej

1) Badanie „wewnętrzne” natomiast bywa obarczone zbytnią szczegółowością, dokładnością, co utrudnia syntetyzowanie, a nawet komplikuje porządkowanie materiału do tego stopnia, że synteza staje się mało możliwa i zamiast niej lub równolegle z nią poszukuje się innych kryteriów systematyzacji wiedzy o rozwoju własnej literatury. W Czechach takim kryterium stała się chronologia, co czasem przybiera kształty karykaturalne, bo pisarzy dzieli się niemal automatycznie według generacji, jakby tylko w tym tkwiła dynamika procesu literackiego i podstawa wszelkich zmian.  W niektórych przypadkach ma to jednak sens, bo w czeskiej literaturze jest stosunkowo dużo przedsięwzięć zespołowych: od zakładania grup twórczych aż do zbiorowego tworzenia dzieła literackiego.

2) Badanie własnej literatury bywa też skomplikowane przez ustalone zwyczaje czy maniery. W przypadku literaturoznawstwa czeskiego istnieje silna skłonność do biografistyki, mnożenia danych dotyczących autorów (przyczynia się do tego zwyczaj traktowania pisarzy jako postaci „wielkich” – tu jednak wkraczamy na inne pole badawcze).  W wydanym w roku 1994 słowniku pisarzy czeskich, publikujących po roku 1945, hasła zaczynają się nazwiskami i zawodami rodziców pisarza oraz danymi jego bliskich, np. rodzeństwa, byłych i obecnych żon (mężów) w kolejności chronologicznej.

[Trzeba koniecznie zaznaczyć, że zasłanianie się biografistyką w syntetyzowaniu literatury jest grzechem, który dotyczy nie tylko literatury czeskiej -  popełniają go niektórzy badacze większych literatur.]

Wniosek:

Drobiazgowość opisu i schematyzm segregacji jest mniejszy w badaniu po trosze „międzyliterackim”, które zapewnia dystans do badanego przedmiotu, prowokuje większy krytycyzm.

Osobiście postuluję raczej „międzyliterackość” w samym przygotowaniu badacza, niekoniecznie zaś w opisie i w wyciąganiu wniosków, gdyż niosą one wspomniane już niebezpieczeństwo pochopności i niewspółmierności.  Jiří Holý zatem niesłusznie zżyma się na fakt, że wśród autorów ostatnio powstałych historii literatury czeskiej są czescy poloniści (Hana Voisine-Jechová i Antonín Měšťan). Ścisły kontakt z inną literaturą, nieprzypadkowy, poparty dokładnym studium tej drugiej literatury, zachęca do syntezy i wyrabia w badaczu potrzebny dystans.

Warto dodać, że komparatystyczne podejście polskich badaczy do czeskiej literatury nie jest nowością, że wpisuje się w ważne dokonania, nie zawsze dostatecznie dostrzegane czy uwzględniane przez czeskich kolegów. Trudno tu powstrzymać się przed przypomnieniem fundamentalnego dzieła Mariana Szyjkowskiego, ze współczesnych badaczy-komparatystów zaś nie podkreślić osiągnięć Krystyny Kardyni-Pelikánovej i Haliny Janaszek-Ivaničkovej. 

Wykład 5.  Jakie wątpliwości i rozterki powoduje opisywanie czeskiej literatury narodowej?

Tomáš Glanc sądzi, że opisywanie jednej literatury narodowej, to mit, który jak każdy mit ma oddziaływać na ludzi, w tym wypadku na naród. Dopóki granice tego mitu traktowano dowolnie, podlegał prawom każdej narracji, kiedy zaś wyostrzono gatunkowe kryteria naukowego syntezowania literatury, stał się chaosem, jakimś „zbiorem paradoksów”. Jest to wypowiedź bardzo kategoryczna, w humanistyce taki sposób wypowiadania się burzy i prowokuje, nie służy jednak budowaniu (czyli tutaj: pisaniu naukowemu).

Trzeba przyznać, że syntetyzowanie tej materii jest trudne, wciąż trzeba podejmować decyzje niepopularne, licząc się z tym, że każda decyzja prawdopodobnie będzie kolidować z wiedzą i gustami recenzentów i czytelników. Trzeba umieć rezygnować ze spostrzeżeń, może cennych i trafnych, ale zakłócających narrację, która jest tu konieczna. Technicznie polega to na wykreślaniu całych napisanych już akapitów, obcinaniu nasuwających się wątków, a czasem, niestety, również na upraszczaniu.

Opisywanie literatury narodowej jest nie tylko syntezą, skrótem czy zawężeniem problematyki, która znajduje się w orbicie zainteresowań badacza, ale również wypowiedzią o niej samej, ujęciem definiującym, nadaniem jej oblicza, które nie musi, ale może podobać się czytelnikom i innym zainteresowanym tym spojrzeniem osobom. Przeciwwagą dla pobieżności,  zbytniej zwięzłości, czy wręcz pomijania, obecnego w syntezach literackich, jak już wspomniałam, mają być podobno słowniki, leksykony czy encyklopedie.

Zmitologizowanie dziejów literatury czeskiej rzeczywiście jest większe niż innych literatur, ponieważ, jak już wspomniałam, przez przeszło dwa ostatnie wieki dominowały w niej funkcje pozaartystyczne, wkładała duszę w naród czeski (jeśli można tak obrazowo powiedzieć) czy na odwrót, odzwierciedlała ideologie, które zniewalały ten naród (II wojna światowa, stalinizm). Jednak niezwykła moc tej narracji istniała, ponieważ od czasów husyckich naród czeski był oczytany i światły: odbierał słowo pisane, najpierw w polemikach religijnych, następnie w opisach własnej historii, w opisach krajoznawczych (opisach pielgrzymek religijnych, potem pielgrzymek patriotycznych), w biografiach świętych (potem też „świętych i wielkich” budzicieli). Ten sam naród zaczytywał się też w popularnej literaturze rozrywkowej (volksbuchy, inaczej knížky lidového čtení).  

Można tu zauważyć, że Czesi od dawna, tj. od czasów swego tzw. odrodzenia narodowego w XIX wieku, w którym wyraźnie dominowała taktyka wydawania przeglądów piśmiennictwa słowiańskiego i piśmiennictwa czeskiego, mieli zamiłowanie do inwentaryzacji. Dziś często wydawane są przeglądy tematyczne czy formalne, np. słownik pisarzy science-fiction, słownik pisarzy-członków Związku Pisarzy, słownik pisarzy morawskich czy słownik autorów powieści kryminalnych. Tego typu wydawnictwa, prócz braku rozbudowanej warstwy opisowej czy definiującej całość zjawiska, mają też inne złe strony: stawiają obok siebie pisarzy małej i wielkiej rangi, klasyfikują do danej grupy tematycznej na podstawie mniej ważnych okoliczności (pisarz-filozof Jan Ámos Komenský staje się autorem science-fiction), nie mówiąc o „żyletkowym”, terytorialnym oddzielaniu Czechów od Morawian, podczas gdy język pisarstwa jest ten sam. Pozornym plusem tego typu wydawnictw jest ich podręczny charakter, podanie na talerzu tego, czego w razie potrzeby trzeba by było pracowicie szukać w bibliotekach. [Inna rzecz to prawdziwość podanych tam informacji, ale nad tym się nie zatrzymujemy.]

Synteza historycznoliteracka podlega najprawdopodobniej regułom „gestu semantycznego”,  tak jak ujął to Jan Mukařovský, który rozumiał przezeń zamiar autorski, podporządkowanie całości pewnej koncepcji, w przypadku syntezy literatury założonej z góry lub odkrytej w trakcie pracy. Można w syntezie widzieć zatem dzieło beletrystyczne, minimalizujące inwencję autora, podporządkowane jakiejś naczelnej zasadzie, jakiejś obserwacji, ale bezwzględnie oparte na faktografii.

Inną próbą zaszeregowania tego gatunku byłoby opisanie go jako szeroko rozumianej naukowej definicji rozbudowanej wieloma przykładami i rozciągniętej w fabułę podporządkowaną chronologii.

Wykład  6.  Refleksje nad syntetyzowaniem czeskiej literatury  

 Do pojęć nadrzędnych, które patronują warstwie tematycznej czeskiej literatury, charakterystyczne jest pojęcie prawdy. Tak jak Polacy szermują pojęciem wolności, tak Czesi powołują się na „prawdę”: czynią tak już od czasów husyckich, kiedy miała ona sens religijny (oznaczała protest wobec hierarchów Kościoła katolickiego, który co innego głosili, a co innego czynili), przez czeskie odrodzenie narodowe, kiedy do husytów często nawiązywano. "Prawda" była bardzo istotna w czasach budowania „małego wzorowego narodu czechosłowackiego (Masaryk, nawiązując do nadrzędności prawdy, pouczał „Nie bać się i nie kraść!”, a Karel Čapek delikatnie i obrazowo z nim polemizował, że prawda czasem bywa relatywna), aż do współczesności, kiedy kręgi dysydenckie z Havlem na czele głosiły postulat „życia w prawdzie”, co oznaczało niezgodę na brak demokracji i wolności słowa, Można tu dodać, że kręgi undergroundowe często wyostrzały „prawdę” w ekshibicjonizm i prowokację, bo to automatycznie dodawało wyrazu (ekspresji) tej niezgodzie. Po „rewolucji aksamitnej” zaś hasło odkłamania przeszłości, „dania świadectwa prawdzie” przyświecało wspomnieniom i pamiętnikom, które w latach dziewięćdziesiątych zalały czeski rynek wydawniczy.

Prawda, realność, trzymanie się faktów jest czeskim ideałem, zmyślenie ma mniejszą wartość, chyba że jest to zmyślenie umowne, szyfrujące wychowawczą tezę, idealizację własnej „małej ojczyzny” lub wzór sprawiedliwości społecznej, obecny np. w baśni, tej „ciągle żywej” w czeskiej literaturze, adaptującej odwieczne baśniowe motywy, traktującej je mniej lub bardziej twórczo. Awangardowy surrealizm (a nawet trochę wcześniejszy poetyzm) nobilitował artystycznie zmyślenie intuicyjne, często z naciskiem na paradoks, zbliżone do nonsensu, potem do absurdu, które stworzyło w czeskiej literaturze wyraźną opozycję do realizmu. Można tu na marginesie przypomnieć, że w czeskim surrealizmie, też „wiecznie żywym”, istotne jest podejście humorystyczne i prowokacja obyczajowa, a także skłonność do przedsięwzięć kolektywnych. Realizm jednak w czeskiej literaturze (XIX i XX wiek, a nawet współcześnie, np. Tučková, Hájíček) miał pierwszeństwo należne  kierunkowi podstawowemu, a przymiotnik „realistyczny” pozytywną konotację, natomiast przymiotnik „romantyczny” niósł posądzenie o nierozsądek, naiwność, nieliczenie się z realiami.

Czesi słynni są z humoru, który ma się przejawiać w literaturze i sztukach z nią korespondujących, istnieje nawet pojęcie „czeskiego humoru” („praska ironia” z niejasnych powodów bywa z nim utożsamiana), przejawiająca się satyrycznym nastawieniem do świata, wyszydzaniem autorytetów, prześmiewczym stosunkiem do uznawanych wartości, poddawaniem ich w wątpliwość. Ta absolutyzacja humorystycznego (a więc negującego) nastawienia wynika z jednej strony z wywracania lub przewartościowywania historycznie ustalonego porządku świata (w postaci postulatów: wyższość w niższości, biedak okazuje się lepszy od bogacza). Dążenie do tego może być wytłumaczalne sytuacją czeskiej warstwy narodowej w stosunku do warstwy niemieckiej (np. kultury czeskiej do kultury niemieckiej), a z drugiej – może wynikać z objęcia literaturą narodową (czeską) również wytworów kultury ludowej czy popularnej, jej rozszerzenia, wzmocnienia, postawienia jej wymagań artystycznych, a także z artystycznej sakralizacji produktów niższego obiegu kultury.

Istotna jest również terapeutyczna czy ideowa funkcja humoru. We współczesności (po aksamitnej rewolucji) humor stał się często (na pewno częściej niż u nas) sposobem na przezwyciężanie poczucia winy z powodu biernego choćby uczestniczenia w nagannym „przedrewolucyjnym” życiu. Czyli humor stał się czeskim sposobem na „trudne czasy”. (Dodam, że twierdzenie to występuje w tytule pracy magisterskiej Rafała Sielickiego o twórczości Petra Šabacha). 

Innym czeskim sposobem ucieczki od psychicznego zniewolenia, od opresyjnej, niewygodnej rzeczywistości stała się mistyfikacja, jak twierdzi pani profesor Krystyna Kardyni-Pelikánová, wskazując, że może to dotyczyć też innych zakresów kultury niż literatura, nawet życia towarzyskiego. W tym sensie przypomina się najczęściej „Teatr Járy Cimrmana”, czyli parodystyczną kreację „czeskiego geniusza”, która w gruncie rzeczy jest satyrą na narodowe nadinterpretacje czy po prostu banały. Można też tu przypomnieć zbiorową  mistyfikację postaci „marksistowskiego krytyka literackiego” Jarmila Křemena, któremu po aksamitnej rewolucji czescy naukowcy poświęcili specjalną „konferencję naukową”, aby satyrą odreagować traumę zgody (choćby pozornej, biernej zgody) na twórczość literacką powstałą pod polityczne dyktando. 

Pozycja czeskich twórców XIX wieku, jako wyrosłych z warstwy socjalnie niższej (przysłowiowa, funkcjonująca jak banał narodowy, „skromna chałupka” miała wydawać na świat geniuszy, tak jak Betlejem wydało Jezusa), tłumaczy też wczesne czeskie zainteresowanie marksizmem i postulatem sprawiedliwszego urządzenia świata, co miało swoje konsekwencje w lewicowym nastawieniu wielu wybitnych czeskich twórców okresu międzywojennego, a także w większej niż u nas ufności w posunięcia komunistów po II wojnie światowej. Marksistowskie pojmowanie historii jako walki klas (uświęcony narodowo husytyzm w interpretacji marksistów też był ruchem klasowym, a nie religijnym) zwalniało od indywidualnej odpowiedzialności.  a ideę wolności zastępowało ideą postępu, rozumianego jako istota procesu dziejowego, którym można usprawiedliwić wszystko. Stąd marksizm miał łatwiejszy dostęp i większe umocowanie społeczne. Skoro proces dziejowy jest ponad wszystkim, więc jednostka nic nie ma do powiedzenia i za nic nie czuje się odpowiedzialna.

Skutkowało to z drugiej strony nadmiernym kultem jednostek, które jednak „czuły się za coś odpowiedzialne”, takich jak np. Karel Havlíček Borovský, Tomáš Garrique Masaryk czy Václav Havel. Tendencję tę dostrzegł też angielski bohemista Robert R. Pynsent, choć inaczej sformułował kryterium wyboru tych jednostek - nazwał to skłonnością do kultu męczenników narodowych.

Do narodowych aksjomatów przejawiających się w publicystyce i literaturze należy też teza, że czeskiej myśli narodowej przyświeca demokracja, doprowadzona prawie do ideału w dwudziestoleciu międzywojennym, dzięki usilnej pracy i autorytetowi Masaryka. Szlachta bowiem w ciągu wielu pokoleń się zniemczyła, a Czesi odrodzili się wśród „trzeciego stanu”. Stosunki społeczne stopniowo zmieniały się, więc to poczucie zostało dopełnione chęcią odwetu, czyli ukaranie tego, który uzurpował sobie lepszość, choćby uzurpatora deklaratywnego.

Czesi odrodzili się dzięki usilnej propagacji hasła „odrodzenia narodowego”, co z czasem zaowocowało też ksenofobią: XIX-wieczny czeski patriotyzm to w gruncie rzeczy preferowanie swojskości. W nowszej czeskiej literaturze występuje separowanie się od tej tradycji, ale w wielu zakresach jest ona wciąż żywa i obrosła w nowe mity, dotyczące dalszych dziejów czeskiego narodu. Wspomniany już Čechořípský u paryżanina Kundery oznacza hołd złożony tradycji narodowej, tak samo jak niegdyś inny paryżanin, słynny secesyjny malarz Alfons Mucha, złożył jej hołd malując cykl monumentalnych obrazów „Słowiańska epopeja”.

Wykład 7. Jeszcze refleksje, ale już w stronę ogólnego ujęcia

Kunderowskie zbiegi okoliczności, „przypadki”, paradoksy losu czy śmieszno-żałosne wydarzenia mogą być dalekim echem „komedii przypadków”, komedii mieszczańskiej o cechach slapstickowych, bardzo w Czechach lubianej. Na fabularnych zbiegach okoliczności i paradoksach opiera się czeska „příběhovost”, czyli sztuka opowiadania „małych historyjek”, przedstawiania nietypowych przypadków (tu kłania się Hrabal). Kundera nie jest zatem daleki od czeskiej tradycji, a jego sława jest w zasadzie potwierdzeniem słuszności „czeskiej drogi” do wielkiej literatury. [Dodam tu, że w jednym z dawniejszych swoich referatów postawiłam tezę, trochę przesadną i prowokacyjną, że cechy postmodernistyczne posiada cała nowoczeska literatura.]

Dla tematyki czeskiej literatury i głównych motywów życia literackiego typowa jest autokreacja narodowa w kategoriach małości: mały czeski naród, mały czeski człowiek, teatry małych form, vest pocket revue (rewia „kieszonkowa”), příběh (jednostkowe wydarzenie, indywidualna historia jednostki) zamiast wielkich narracji. O przypadku odwrotnym, czyli próbie stworzenia czeskiej „wielkiej epiki” przez Vladislava Vančurę, wobec braku tej epiki w czeskiej tradycji, pisze Milan Kundera w zbiorze esejów z roku 1967.

Jak już zaznaczałam, w czeskim literaturoznawstwie rozwinięty jest nurt, który nazwałabym aktywnym poszukiwaniem cech wspólnych z rozwojem sytuacji na zachodzie Europy (przykładem może być książka D. Turečka i jego doktorantów, o której już wyżej wzmiankowałam). Te badania, dodajmy, pod wieloma względami mają bardzo mocne podstawy. Prócz opisywanego przez Turečka romantična jako czeskiego echa wybuchu romantycznego taki kierunek badań wyznacza fakt, że w pierwszych dziesiątkach wieku XIX, kiedy czeska literatura ewokowała (na początku nawet zastępowała) życie narodowe, jednym z najważniejszych zadań było przekładanie na czeski wybitnych dzieł europejskich. Późniejsze wysiłki Vrchlickiego i Zeyera prowadziły do pomnożenia źródeł tematycznych czeskiej literatury, do sięgnięcia na zewnątrz. Inny przykład „ścigania Europy” to międzywojenna awangarda zaszczepiona przez podróżujących zagranicę czeskich twórców. W ostatnim zaś okresie dobrym przykładem tego „aktywnego poszukiwania cech wspólnych” może być usilna praca nad rehabilitacją czeskiego baroku, co tworzy pomost między literaturą staroczeską a wiekiem dziewiętnastym.

W kilku ważnych miejscach rozwoju czeskiej literatury występuje nieciągłość tradycji: chodzi zwłaszcza o XVIII wiek (barok) i częściowo XX wiek (totalitaryzm): oba to kilkudziesięcioletnie kryzysy, w pierwszym przypadku – kryzys narodowy, w drugim – kryzys na tle politycznym. Oba są interpretowane jako kryzysy przyniesione z zewnątrz, ale można przypomnieć, że zostały przygotowane też w samym czeskim społeczeństwie. W pierwszym przypadku czeskość stała się synonimem herezji, na której szerzenie Kościół katolicki, który w tym okresie był symbiozą kultury i władzy, nie mógł sobie pozwolić. W drugim zaś przypadku czeska kultura od dawna faworyzowała system wartości, który stał się podatnym gruntem pod komunistyczny totalitaryzm. W obu tych – ważnych i reprezentatywnych - przypadkach naprawa istniejącej sytuacji nastąpiła nie tylko przez odcięcie się od „błędnej drogi”, ale i przez korektę wstecz, przewartościowanie przeszłości. Nowe prawo - nowe wartościowanie, działające ze skutkiem wstecznym.

Opisywanie dyskursu narodowego, jak sugeruje Bogusław Bakuła, zamiast opisywania całości narodowego procesu historycznoliterackiego (co mogłoby być ponoć przedsięwzięciem nieudanym) oznacza koncentrowanie się na tej linii literatury, na której wspiera się myślenie o sobie jako o narodzie. Jest to więc precyzyjniejsza postać tematyczno-ideowego wątku, wokół którego ogniskuje się twórczość literacka jednego narodu. Ma to jednak uzasadnienie raczej w przypadku literatury polskiej, dla której dyskurs narodowy jest konstytutywny, w Czechach natomiast obok dyskursu narodowego (traktowanego jak zabytkowy ołtarz, przy którym wypada złożyć kwiaty) ważniejszy wydaje się dyskurs humanistyczno-cywilizacyjny. 

A jednak czeska literatura i literatura „z ziem czeskich” (postać Szwejka, autorzy Kafka, Havel, Kundera...) są najczęściej przytaczane dla zilustrowania środkowoeuropejskich zjawisk: wyobcowania, totalitaryzmu, kolonializmu, postkolonializmu itp. Podobne zjawisko występuje w filmie.  To one reprezentują  NAS teraz przed światem. Podkreślmy: również NAS.

[Czesi wydają się ŚWIATU bardziej bezstronni. Nie jest to zjawisko nowe – w książce Danuty Sosnowskiej „Inna Galicja” (tematem jest wiek XIX) czeskie środowisko jest scharakteryzowane jako stosunkowo wyważony i bezstronny opiniodawca wobec polsko-ukraińskiego sporu! (Po części nawet się z tym zgadzam.)

Dodam jeszcze, że artykuł Jiřego Holego o bardzo kategorycznym tytule „Jak psát a nepsat dějiny literatury” jest krytyczną recenzją dwóch powstałych zagranicą historii literatury czeskiej (napisanych przez pojedyncze osoby; dla ścisłości dodam, że nie chodzi tu o moją książkę - ZTL), porównującą ich rezultaty badawcze z ogromnym zespołowym przedsięwzięciem Instytutu Literatury Czeskiej Akademii Nauk Republiki Czeskiej, czyli wielotomowymi dziejami tej literatury po roku 1945, na wyraźną korzyść tego ostatniego przedsięwzięcia (w którym zresztą autor wziął udział). Sam pomysł takiego porównania może być przedmiotem refleksji i jednocześnie ilustruje on inne trudności, na jakie natrafi badacz  czeskiej literatury.

[NIE MÓWIAC JUŻ o trudnościach w postaci niechęci, na jaką natrafiłam w filologicznym środowisku Uniwersytetu Wrocławskiego, któremu z całkiem innych przyczyn i z powodu istnienia fałszywych środowiskowych autorytetów to przedsięwzięcie nie podobało się – przyp. ZTL.]   

Wykład 8.  Polskie syntezy literatury czeskiej

Polskie próby syntetyzowania czeskiej literatury pojawiają się na początku XIX w., kiedy zaczyna się w  nowy sposób pojmować literaturę narodową, wokół niej bowiem wówczas skupiają się i konstytuują się narody. Do pierwszych polskich bohemistów należeli oświeceniowi i romantyczni zbieracze „starożytności słowiańskich“, ale trzeba przypomnieć, że należał też do nich Adam Mickiewicz, bo w wykładach paryskich omawiał czeskie filologiczne ożywienie części społeczeństwa Bohemii, zatrzymując się zwłaszcza nad „Córą Sławy“ Jána Kollára.

W kręgach Wielkiej Emigracji w Paryżu obracał się również Edmund Chojecki, autor m.in. dwutomowej pracy Czechia i Czechowie przy końcu pierwszej połowy XIX stulecia, w której opisuje czeską historię i aktualny stan czeskiej literatury. Chojecki, dla którego odniesieniem jest polska literatura, stawia pytanie, czy Czesi szczerze chcą odnowić życie narodowe, czy tylko zamierzają „postawić grobowiec zmarłej Matce“ (ojczyźnie). Według niego Czesi powinni przede wszystkim znaleźć silną i utalentowaną osobowość - „wieszcza“, który zaapelowałby do narodu i stanął na jego czele. Podobną sugestię zawierają wykłady Mickiewicza. Uważa, że Jan Kollár dla niepoznaki stawia „skromne“ zadania, podczas gdy naprawdę jest agitatorem namawiającym do czynów „wielkich“.  Trzeba tutaj dodać, że pod koniec XIX wieku polskim obserwatorom czeskiej sytuacji narodowej odpowiednim czeskim "wieszczem" narodowym wydaje się patetyczny neoromantyk Jaroslav Vrchlický

Wiktor Czajewski w książce Historya literatury czeskiej od czasów odrodzenia do chwili bieżącej (1886) twierdzi, że do roku 1856 czeska „odrodzona“ literatura w dużej mierze opierała się na polskiej, w której poszukiwała wzorów, inspiracji, a nawet podpowiedzi językowej do tłumaczenia i przyswajania innych literatur europejskich.

W książce Jana Magiery Literatura czeska i słowacka. Obraz piśmiennictwa z roku 1923,  jest mowa o jednej, wspólnej literaturze obu narodów, choć autor dzieli książkę na część czeską i słowacką. O starszej literaturze jest niewiele, specjalną uwagę poświęca się  początkom literatury „nowoczeskiej“ (w więc czeskiemu odrodzeniu narodowemu), szczytowy okres rozwoju literatury dostrzega się zaś w ostatnich dziesięcioleciach XIX wieku, w czasach „wielkiej trójcy“ czeskich literatów (Svatopluka Čecha, Juliusa Zeyera i Jaroslava Vrchlickiego), bez uwzględnienia czeskich modernistów (a tymczasem Manifest Czeskiej Moderny pojawił się już w roku 1894).

W tym samym mniej więcej czasie wychodzi książka Aleksandra Brücknera Dzieje literatury czeskiej (1933), która w jakimś sensie polemizuje ze słabym dziełkiem Magiery. Autor boleje nad brakiem w Polsce dobrej syntezy czeskiej literatury, przypominając, że w lepszej sytuacji są Niemcy, bo Jan Jakubec i Arne Novák wydali swoje dzieła także po niemiecku. Wiele kwestii jest tutaj uproszczonych, inne natomiast odwrotnie, są rozbudowane bardzo polemicznie. Autor podkreśla szybki rozwój czeskiej literatury w wieku XIV, w prosty sposób wyjaśnia dalszy kierunek tego rozwoju, specjalnie dużo miejsca poświęcając Petrowi Chelčickiemu. Podobnie prosto i radykalnie autor interpretuje czeskie odrodzenie narodowe, ówczesne życie literackie uważając za zjawisko ważniejsze niż same dzieła (w tym względzie wydaje się bardzo nowatorski – przypomnijmy, że podobnie czyni Vladimír Macura w pracy Znamení zrodu napisanej 50 lat później). Dla autora literatura „nowoczeska“ (aż do „lumirowców“, którym przypisuje zasługę zeuropeizowania czeskiej literatury, podkreślając w tym zwłaszcza rolę Vrchlickiego) jest tylko odbiciem literatury niemieckiej. [Teza ta jest pozornie sprzeczna z wymową dziełka Czajewskiego, ale w gruncie rzeczy każda z nich ma pewne podstawy.] Prozę końca XIX wieku ocenia, moim zdaniem, bardzo przenikliwie, np. powieść Jindřicha Šimona Baara Jan Cimbura uważa za największy sukces czeskiej prozy o tematyce wiejskiej (przypomnijmy, że to dzieło drobiazgowo opisowe, statyczne, apoteoza życia w wiejskiej społeczności i praw nią rządzących). Modernizm czeski Brückner widzi jako krąg pisarzy wokół „Moderní revue“. Książkę kończy krótki przegląd literatury słowackiej, którą traktuje prawie jak przypadek czeskiej literatury regionalnej, przez pryzmat „czechosłowakizmu“. Nie można oczywiście z tym polemizować z dzisiejszego punktu widzenia, ponieważ literatura słowacka znacznie się rozrosła.

„Historia literatury czeskiej, Zarys“ Józefa Magnuszewskiego (1973) zawiera znakomity przegląd starszej czeskiej literatury. W mniejszym stopniu to stwierdzenie dotyczy literatury barokowej, bo badania nad czeskim barokiem literackim rozwinięto wprawdzie w międzywojniu, ale w okresie komunistycznym tych badań zaniechano, a nawet je hamowano. Okres „literatury nowoczeskiej“, czyli XIX i XX wiek aż do lat siedemdziesiątych  z grubsza rzecz biorąc w swej wymowie są zgodne z ówczesnymi syntezami czeskimi. Jeśli chodzi o najnowszą literaturę, to Magnuszewski ujął tu m.in. kilku pisarzy, którzy debiutowali w tzw. „złotych latach sześćdziesiątych“, a potem, po roku 1968, zostali w ówczesnej Czechosłowacji zakazani.  Wiedział jednak, że pisząc o współczesnej czeskiej literaturze stąpa po cienkim lodzie, bo część jej poświęcona liczy tylko 20 stron, przy czym skrótowość ujęcia podkreśla już tytuł rozdziału : „Rzut oka na literaturę po drugiej wojnie światowej“.

 [Części tego artykułu, tutaj nazywane „miniwykładami“, są oparte na artykule Zofii Tarajło-Lipowskiej:  Nieodparta pokusa syntezy literatury czeskiej czy "neodepřený pokus o syntézu české litaratury"?, „Porównania” VII, 2010, s. 71-85.]


Bibliografia do powyższych ośmiu miniwykładów:

Bakuła Bogusław, Historia i komparatystyka. Szkice o literaturze i kulturze Europy : Środkowo-Wschodniej XX wieku, Poznań ; Prace Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, 2000.

Brückner Aleksander, Dzieje literatury czeskiej, Złoczów : Księgarnia Wilhelma Zuckerhandla, 1933.

Chojecki Edmund, Czechia i Czechowie przy końcu pierwszej połowy XIX stulecia, Berlin: F. Schneider i spółka, 1845-1846.

Czajewski, Wiktor, Historya literatury czeskiej od czasów odrodzenia do chwili bieżącej, Warszawa : Wydawnictwo Przeglądu Tygodniowego, 1886.

Glanc Tomáš, Dějiny literatury: výběrový soupis problémů.  Svět literatury č. 25, 2003, s. 65 – 77.

Kardyni-Pelikánová Krystyna, Aspekty gatunkowe czeskich syntez literatury polskiej, [w]: Awangardowa encyklopedia, czyli słownik nauk, sztuk i rzemiosł różnych. Prace ofiarowane prof. Grzegorzowi Gaździe. Łódź 2008, s.10-26.

Kardyni-Pelikánová Krystyna, Mistyfikacje literackie jako czeski sposób przekraczania granic opresyjnej rzeczywistości , w: Podzwonne dla granic. Polsko-czeskie linie podziałów i miejsca kontaktów w języku, literaturze i kulturze, red. J. Lipowski i D. Żygadło-Czopnik, Wrocław : Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego 2009, s. 81 – 90.

Lipatow Aleksander, Historia literatura w świetle nowych propozycji teoretycznych, „Porównania“ 5: 2008, s. 5 – 21.

Magiera Jan, Literatura czeska i słowacka. Obraz piśmiennictwa, Warszawa : Księgarnia F. Hoesicka 1929.

Magnuszewski Józef, Historia literatury czeskiej. Zarys, Wrocław, Warszawa, Kraków, Gdańsk : Zakład Narodowy im. Ossolińskich 1973.

Szyjkowski Marian, Polski romantyzm w czeskim życiu duchowym, Poznań, Instytut Zachodni 1947

Tarajlo-Lipowska Zofia, O českých národních autostereotypech, w: Stereotype in interkultureller Wahrnehmung. Stereotypy w postrzeganiu interkulturowym. Stereotypy z interkulturního hlediska, red. H. Orłowski, Nysa 2005, s. 59–65.

Tarajlo-Lipowska Zofia, Historia literatury czeskiej. Zarys. Zakład Narodowy im. Ossolińskich –Wydawnictwo. Wrocław 2010.

 

 

 

Dodaj komentarz

7.png8.png9.png8.png3.png4.png