19 01.2017 19:54

 
Pozdrowienia z wojaży, fot. nieznana pani

MOTTO

  1. V. Sládek: Měkkýši 

Jen nebýt měkkým tak v té denní vřavě; —
toť nejhorší jest, neukázat rohy,
když na jehly tě bere komár mnohý,
a když má v zobci, myslí, že má v hlavě.

Ty myslíš si: Jdu světem pohrdavě,
co lidský soud? — mám v prsou svých své bohy!
— Ne, brachu, — ty jsi lidem přeubohý,
a bozi jinou mají starost právě.

A tam, kde v prach se rozpad motýl měkký,
kornatý šnek a rak přetrval věky
a v tisícleté na nás zevlí skále. —
Aj, říkáme to, vidíme to stále,
a přec my měkkýši jsme jako děti
a nechcem tomu nějak rozuměti.

Sonet podsunął mi pan Zbyněk Hutar. Wielkie dzięki.


Wystąpienie na Radzie Wydziału Filologicznego UWr. 7.06.2011

Wysoka Rado!

Zgłaszam votum nieufności w stosunku do pana dziekana Sarnowskiego, w przypadku Instytutu Filologii Słowiańskiej nie gwarantuje on bowiem bezstronności potrzebnej do sprawowania funkcji dziekana Wydziału Filologicznego.

Wymienione dalej zarzuty są skierowane przeciw dyrekcji Instytutu Filologii Słowiańskiej, ale twierdzę, że odbyło się to wszystko za wiedzą i przy pełnej akceptacji pana dziekana (śmiem nawet twierdzić, że nawet z jego inspiracji), który zresztą jest członkiem Rady IFS i dominuje na jej posiedzeniach (niekiedy zdarza się mu się nawet  powoływać się  na piastowaną przez niego funkcję dla podkreślenia wagi swojej wypowiedzi, co jest sprzeczna z zasadą, na jakiej powinna funkcjonować Rada Instytutu jako organ nietożsamy z Radą Wydziału).

 A oto moje twierdzenia:

Zostałam niesłusznie odwołana z funkcji kierownika Zakładu Bohemistyki IFS (15.03.2011), było to sprzeczne z dobrem Zakładu, Instytutu i całej Uczelni, a także wysoce niesprawiedliwe ze względu na moje osiągnięcia i długoletnie zasługi na tym polu. Złożyłam odwołanie od tego odwołania do JM Rektora w ustawowym terminie (data wysłania 23.04.2011 – dodam, ze z powodu wyjazdu odebrałam je na poczcie 18.04.2011). W dniu 31.05.2011 otrzymałam odpowiedź JM Rektora, że w przedstawionej sprawie nie jest kompetentny i odsyła mnie do władz Wydziału Filologicznego.

Ponieważ nie mam zaufania do bezstronności pana dziekana w tej sprawie, więc zwracam się do Wysokiej Rady jako do kolegialnego ciała nadrzędnego, bowiem odwołania mnie z funkcji nie zawiera ani jednego zarzutu (powodu) pod moim adresem, jest zatem zupełnie bezzasadne.

W dokumentach, które łączą się z moim odwołaniem z funkcji  (m.in. w protokołach Rad IFS), czyli bezpośrednio i pośrednio w trybie  odwołania mnie, popełniono cały szereg przeinaczeń, błędów i sprzeczności, które wystarczają do uznania tej decyzji za nieważną (również z prawnego punktu widzenia):

Skupię się tu tylko na niezgodnościach, które bezpośrednio dotyczą mego odwołania z funkcji. W roku akademickim 2010/2011 Rada IFS udzieliła mi urlopu naukowego na napisanie monografii o Honoracie z Wiśniowskich Zapovej i na ten rok ustanowiła p.o. kierownikiem prof. Lipowskiego, drugiego samodzielnego pracownika naukowego w Zakładzie Bohemistyki (decyzja z dnia 4.10.2010).  Przypominam też, że według przepisów nieobecność kierownika trwająca powyżej 3 miesięcy wymaga ustanowienia p.o., czego na pozór dotrzymano, ale nie zgłoszono tego faktu rektorowi, a 15 marca 2011  ustanowiono p.o. kierownika dr Annę Zurę i tym razem ten fakt zgłoszono, nie odwołując jednak prof. Lipowskiego.

Dla ukrycia tego faktu przed rektorem pani dyrektor IFS kilkakrotnie zaprzeczyła, że prof. Lipowski jest w tym roku akademickim p.o. kierownikiem (podczas gdy jego czynności wynikające z tej funkcji są zapisane w protokołach z Rad IFS, on podpisywał wnioski o nagrody, do niego zwracała się w pismach zca dyr. dr Wiesława Zybura i pracownicy Zakładu Bohemistyki jako do p.o. kierownika). Pani dyrektor IFS twierdzi, że to ja mimo urlopu byłam kierownikiem (czemu stanowczo zaprzeczam) i taką  informację podała w swoim piśmie do JM Rektora z dnia 7.04.2011.

Z moim usunięciem z funkcji kierownika opisana okoliczność łączy się w ten sposób, że kilka z rzekomych zarzutów, które podniosła pani dyrektor w stosunku do mnie w swoim wystąpieniu na Radzie w dniu 15.03.2011 i którymi zaapelowała do Rady IFS o usunięcie mnie z funkcji, dotyczy właśnie bieżącego roku akademickiego (w którym nie sprawowałam funkcji kierownika Zakładu). Są to zarzuty (jedyne w całym tekście!): „bałagan w Zakładzie” i „zła, sprzeczna z założeniami metodycznymi organizacja wykładów z historii Czech”.

Prócz mego urlopu dodatkową okolicznością jest fakt, że umowę o tej (zblokowanej) organizacji wykładów z historii Czech podpisała ta sama dyrekcja sprzed 5 laty, a także że nie jest to sprzeczne z zasadami metodycznymi.

Jeśli dodamy do tego obecne w ww. wystąpieniu ironiczne uwagi pod moim adresem: „państwo Lipowscy biegają po Gmachu Głównym i rzucają kalumnie” (co jest nieprawdą) czy „zdziwiłam i ubawiłam cały rektorat” (podobno „nabrałam się” na pierwszą próbę odwołania mnie z funkcji, a tymczasem okazała się nieudana, więc nie trafiła do JM Rektora), czy też stwierdzenia o nierealności (mojej) utopii o katedrze bohemistyki” (marzenia nie mogą być zarzutem) - to z całą pewnością mamy tu do czynienia z manipulowaniem opinią ciała kolegialnego, zatem jego negatywną dla mnie decyzję można podważyć.

 Zwraca też uwagę ogólna manipulacja terminologiczna w tej „nagonce” na mnie i na pana prof. Lipowskiego, której celem jest skłonienie Rady IFS do zwrócenia się przeciw nam.

Moją krytykę niektórych posunięć dyrekcji nazywa się „ekscesami” (wystąpienie pani dyrektor 15.03.2011), moje odwołanie od decyzji o odsunięciu mnie z funkcji – „groźbami” (kilkakrotnie w protokołach z Rad IFS), moje pytanie, czy prof. Lipowski nie ma kompetencji naukowych do redagowania zeszytu „Slaviców” (odebrano mu bowiem przyrzeczoną poprzednio redakcję), pociąga za sobą ripostę, że robię z posiedzenia „magiel” (tak według protokołu wypowiada się osobiście prof. Sarnowski).

Na moje pisemnie (e-mailem) zadane pytanie, czy z powodów logicznych nie należy przestawić zaproponowanego przez dyrekcję porządku obrad na Radzie IFS w dniu 15.03.2011 (najpierw głosowanie nad pozostawieniem bohemistyki w strukturze IFS, a potem nad obsadą funkcji kierownika) pani dyrektor na Radzie niegrzecznie oznajmia, że (cytuję) „jak pani Lipowska będzie dyrektorem, to ułoży plan Rady według własnego zdania” (ani moje pisemne zastrzeżenie, ani odpowiedź nie są  zaprotokołowane). Tego typu uczucia, które wyraźnie kryją się za tymi wypowiedziami, stanowczo nie powinny  mieć przełożenia na tak poważne decyzje jak bezzasadny wniosek o odwołaniu z funkcji kierownika osoby, która od 21 lat z powodzeniem tę funkcję pełni, która tę grupę naukową i dydaktyczną tworzyła. . 

W IFS istnieje atmosfera nagonki, rzuca się oszczerstwa na mnie i prof. Lipowskiego na Radach IFS – zwłaszcza na Nadzwyczajnej Radzie w dniu 1.02.2011, która zamieniała się w wyliczenie nieprawdziwych i nieudowodnionych potwarzy pod adresem obojga. Potwarze te zostały zaprotokołowane, łącznie z zapowiedzią, że zostaną przekazane do komisji dyscyplinarnej Uniwersytetu, ale ta groźba nie została spełniona, tym niemniej ani osobiście, ani w dokumentach są, nikt za to nie przeprosił i nie sprostował zawartych w protokole z Rady IFS z dnia 1.02.11 kłamliwych oskarżeń. Są to takie stwierdzenia,   że prof. Lipowski „wyłudził pieniądze od Uniwersytetu” i inne: oskarżenie oparte na z gruntu fałszywej interpretacji anonimu i oskarżenie oparte na kuriozalnej wręcz interpretacji, że wygłoszone na Radzie twierdzenie prof. Lipowskiego (cytuję) „Awanse pracowników nie poparte znaczącym dorobkiem naukowym są oszustwem” obraża pracowników IFS (czy to znaczy, że jest odwrotnie, że  pracownicy IFS nie mają znaczącego dorobku?)   

 Ta sytuacja ma zły wpływ na Zakład Bohemistyki: zamiana kierownika - dra hab., prof. UWr. na doktora - spowodowała obniżenie jego rangi oraz samodzielności, a także wewnętrznie skłóciła Zakład. Warto przy tym sprawdzić, jaki dorobek naukowy mają pracownicy popierający w tym rozłamie mnie, a jaki mają pracownicy popierający wybraną przez dyrekcję panią doktor.

Z jednej strony widać ambicje, z drugiej – za wszelką cenę chęć przetrwania w „dobrej pracy” (określenie w cudzysłowie pochodzi z wystąpienia pani dyrektor)

Dodam, że marnuje się szansę na rozszerzenie oferty dydaktycznej Zakładu oraz IFS, jaką daje otrzymanie przez Zakład Bohemistyki tzw. dużego Grantu Wyszehradzkiego na otwarcie specjalizacji magisterskiej „Język i kultura krajów Grupy Wyszehradzkiej we wzajemnym kontakcie”. Przygotowanie tej oferty dydaktycznej dużo kosztowało pracowników i doktorantów Zakładu, jest to ich zawodowy i osobisty sukces (na cztery kraje Grupy Wyszehradzkiej przyznano tylko dwa takie granty) – i ten sukces jest teraz demontowany – śmiem twierdzić - przez negatywne nastawienie Rady IFS do projektu. Piętrzy się trudności, zgłasza wątpliwości, a przyjęcie grantu przesuwa z jednej Rady na następną – przy czym w ogóle nie prowadzi się reklamy nowego kierunku, mimo że dla studentów jest atrakcyjny, a bohemistyka dotąd cieszyła się u kandydatów na studia największym ze wszystkich filologii (słowiańskich) powodzeniem. W najlepszym razie jest to skutek mego odwołania z funkcji – w najgorszym może być nawet jego ukrytą przyczyną. 

Zwracam się do Wysokiej Rady o wybór komisji, która  bezstronnie i sprawiedliwie rozpatrzyłaby moje odwołanie od pozbawienia mnie funkcji kierownika Zakładu Bohemistyki, do której zostałam powołana do 30.09.2012.

                                      Zofia Tarajło-Lipowska 

Błędy formalne popełnione w tej sprawie – refleksje zapisane po wglądzie w moje akta osobowe  w dniu 17 czerwca 2011

Błędy formalne dotyczące mego odwołania z funkcji:

  1. Zostałam odwołana bez podania powodów (zresztą nic z moich postępków nie może być powodem, który mógłby być zastosowany  w myśl paragrafu 25 Statutu UWr.).
  2. Jeśli założyć, że mianowanie do funkcji dopuszcza odwołanie bez podania powodów (umowa o pracę nie dopuszcza), to pracownik w okresie przedemerytalnym jest specjalnie chroniony przed takimi posunięciami (obniża to pensję).
  3. W odwołaniu rektorskim brak pouczenia o tym, że można się odwołać od tego postanowienia, do kogo i w jakim terminie. 
  4. W moich aktach osobowych jest ręczny dopisek do wniosku o moje odwołanie (podpisany przez dyr. Paszkiewicz i dziekana i powołująca się na ich zdanie w tej sprawie), o której do dziś nie miałam pojęcia – ani o jego treści, ani o istnieniu, głoszący  że „odwołanie następuje z powodu utraty zaufania dyrektora IFS i dziekana Wydziału Filologicznego”.
  5. Z protokołów z Rady IFS w dniu 25.01. 2011 i Nadzwyczajnej Rady IFS w dniu 1.02.2011 wynika, że podłożem tej nagłej „utraty zaufania” była moja krytyka niektórych postępków dyrekcji IFS i dziekana Wydziału (który jest również członkiem Rady IFS), której tekst załączono do protokołu z Rady.
  6. Jako pełnoprawny członek Rady IFS i Rady Wydziału Filologicznego do takiej krytyki miałam prawo, ponieważ ciała kolegialne nadzorują pracę jednoosobowych urzędów (te konkretnie ciała kolegialne działają  w ten sposób w myśl obowiązującej Ustawy o szkolnictwie wyższym oraz Statutu UWr.).
  7. W myśl obowiązującej Ustawy o szkolnictwie wyższym jako przebywającej na urlopie naukowym nie wolno mi wykonywać żadnych innych obowiązków (według obowiązujących przepisów urlop naukowy nie jest „urlopem od zajęć dydaktycznych” ale „urlopem na napisanie książki naukowej”), a więc rektor powinien mnie na ten czas (od 1.10. 2010 do 30.09. 2011) odwołać z funkcji kierownika Zakładu, czego nie uczynił, kiedy udzielał mi urlopu naukowego na ten czas
  8. W świetle ww. argumentów moje odwołanie jest nieważne, a więc p. dr Zura nie mogła być powołana na moje miejsce.
  9. Dr Zura nie mogła być powołana również na p.o. kierownika Zakładu Bohemistyki, ponieważ w okresie 1.09.2010 – 30.09. 2011 jest nim dr hab. Jaroslav Lipowski, prof. UWr., o którego powołanie na to miejsce (z wymienieniem go imiennie ) wnioskowałam w swojej prośbie o urlop naukowy z dnia 29.09.2010. Pod tym pismem istnieje notatka, że treść pisma została przegłosowana i zatwierdzona jednogłośnie na Radzie IFS w dniu 4.10.2011 oraz podpisy i pieczątki dyrektora IFS i dziekana Wydziału Filologicznego. Pan Lipowski jest wymieniany jako p.o. kierownik w protokołach z następnych Rad IFS, w podpisach wniosków, które składał, a także w e-mailowej korespondencji z dyrekcją IFS i w korespondencji z pracownikami Zakładu Bohemistyki.  
      Jak już pisałam, najdziwniejsze jest to, że pan Lipowski jest nazywany kierownikiem Zakładu Bohemistyki w Instytucie Filologii Słowiańskiej Uniwersytetu Wrocławskiego w wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu, Wydział Cywilny, wydanym przez sędzię Ewę Rudkowską-Ząbczyk w roku 2014, który dotyczy zniesławienia popełnionego w dniu 1 lutego 2011. Świadczy to o oszustwie ze strony dyrektor Paszkiewicz (przy akceptacji dziekana Sarnowskiego), którzy podstawili rektorowi Bojarskiemu do podpisu kłamliwe pisma odwołujące MNIE z funkcji kierownika Zakładu Bohemistyki w czasie, w którym nim nie byłam.

 

 

 

Dodaj komentarz

7.png4.png4.png8.png5.png7.png