22.03.2021 r. - publikuję odpowiedzi na drugą recenzję w moim postępowaniu habilitacyjnym. Recenzję napisała dr hab. Dorota Podgórska-Jachnik z Uniwersytetu Łódzkiego.

Co w niej ciekawego?

Recenzentka nie pojęła struktury testu KOLD, a poszczególne próby które przedstawiła z wielkim krytycyzmem w recenzji, są przez nią opisane z ogromnym pomieszaniem i poplątaniem...

Ale nagrodę Złotej Śliwki D. Podgórska-Jachnik otrzymuje za stwierdzenie w recenzji konfliktu interesów z... własnym mężem!

odpowiedź na recenzję dr hab. D. Podgórskiej-Jachnik


03.03.2021 r. - ponieważ nie miałam możliwości odpowiedzi na krytyczne uwagi w moich recenzjach habilitacyjnych, muszę to zrobić na forum.

Publikuję pierwszą bardzo ciekawą recenzję moich nienaukowych osiągnięć, którą napisała prof. dr hab. Ewa Filipiak z Wydziału Pedagogiki, Uniwersytetu Kazimierza wielkiego w Bydgoszczy i moje odpowiedzi na recenzję.

Co w niej ciekawego?

Oceniając test Karty Oceny Logopedycznej Dziecka-KOLD, pani profesor przebadała się testem dla siedmiolatka i jest zdziwiona, że wyszły jej inne wyniki niż te podane w teście!

W recenzji E. Filipiak bardzo słusznie pisze: narzędzie powinno być opisane w co najmniej dwóch recenzowanych czasopismach przez niezależnych badaczy". Otóż testy, które poddałam ocenie w postępowaniu habilitacyjnym są opisane przez co najmniej sześciu niezależnych badaczy. No tak, ale sześć to dwa....

Pozostały nienaukowy dorobek, pomimo, że został oceniony przez co najmniej 25-30 profesorów to teksty, które: nie mają charakteru naukowego, nie wnoszą nowej wiedzy, nie zawierają cech naukowego artykułu itd. itp.

Ale za samodiagnozę testem dla siedmiolatka należy się E. Filipiak (wzorem Akademii Filmowej) - Złota Malina! A może w raczej Złota Śliwka?

odpowiedź na recenzję prof. E. Filipiak


28.02.2020 r. - moje postępowanie habilitacyjne nabrało tempa. Wręcz prędkości światła! Mam wrażenie, że decyzje podejmowane są tajnie, w ciemności nocy, aby ukryć je przede mną. Co wydarzyło się w ciągu ostatnich dni?

- 27.01.2021 r. – otrzymałam od B. Kromolickiej pocztą mailową komplet recenzji habilitacyjnych,

- 29.01.2021 r. – odbyło się posiedzenie komisji habilitacyjnej, o którym nie zostałam poinformowana,

- 1.02.2021 r. – zostałam poinformowana, że odbyło się posiedzenie komisji habilitacyjnej (sic!),

- 2.02.2021 r. – wysyłam do Rektora USz wniosek o zawieszenie postępowania habilitacyjnego,

- 18.02.2021 r. – otrzymałam informację od B. Kromolickiej, że Rada Wydziału Nauk Pedagogicznych podjęła na jednym posiedzeniu dwie uchwały w mojej sprawie: uchwałę o odmowie zawieszenia wniosku habilitacyjnego i uchwałę o odmowie nadania mi stopnia doktora habilitowanego!

Uchwały o odmowie nadania stopnia przeczytałam w internecie!

Gratuluję całej mojej komisji habilitacyjnej odwagi, transparentności i możliwości kontaktu z osobą najbardziej zainteresowaną. Szczególnie gratuluję przewodniczącej komisji Mirosławie Nowak-Dziemianowicz, za zgodne z sumieniem postępowanie.

Zastanawiałam się nad wycofaniem wniosku. Ale nie zrobię tego :) Dlaczego? Bo wówczas nie miałabym możliwości dalszego działania.

A moi recenzeneci, którzy bardzo napracowali się na napisaniem recenzji, z pewnością niecierpliwie oczekują na odpowiedzi na recenzje.


23.02.2021 r. - odebrałam decyzję w sprawie odmowy zawieszenia postępowania. Rada Nauki nie zwiesi postępowania, ponieważ "zawieszenie postępowania zagraża szeroko pojętemu interesowi społecznemu" (s. 2).

Najpierw Rada Nauki prawie 2 lata trwa w bezczynności, a teraz pisze, jak zawiesi postępowanie, to straci zaufanie przyszłych doktorantów i habilitantów, dobre imię i kreowany latami wizerunek praworządnej uczelni...

Decyzja Uniwersytetu Szczecińskiego o odmowie zawieszenia postępowania


18.02.2021 r. - dostałam informację, że:

- Rada Naukowa odmówiła zawieszenia postępowania (wniosek poniżej),

- Rada Naukowa po zapoznaniu się z dorobkiem naukowym, dokumentacją z komisji habilitacyjnej i po przeprowadzonej dyskusji uznała podniesione argumenty komisji habilitacyjnej i wobec powyższego podjęła uchwałę o odmowie nadania Pani stopnia dr hab. w dziedzinie nauk społecznych w dyscyplinie pedagogika,

- nie złożyłam formalnego pisma o udostępnienie dokumentów z komisji habilitacyjnej, a jak pisze B. Kromolicka "jedynie na tej podstawie, jak Pani dobrze wie, możemy udostępnić akta sprawy"

Ojej, ze znajomością prawa jest gorzej niż myślałam...


02.02.2021 r. - wysłałam do rektora Uniwersytetu Szczecińskiego prof. dr. hab. Waldemara Tarczyńskiego wniosek o zawieszenie postępowania. Muszę mieć czas ustosunkowanie się do recenzji. Brak prawa do obrony to przede wszystkim łamanie art 42 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej!

wniosek o zawieszenie postępowania


01.02.2021 r. - otrzymałam od prof. B. Kromolickiej odpowiedź, że komisja habilitacyjna "odbyła już posiedzenie w piątek 29 stycznia 2021 r."

Komisja działa w ekspresowym tempie! W środę dostaję recenzje a w piątek obraduje komisja habilitacyjna! Jeszcze nie zdążyłam przeczytać recenzji, a komisja już uchwaliła, zatwierdziła, pozamiatała...


29.01.2021 r. (piątek) - czyli dwa dni po otrzymaniu recenzji zwróciłam się drogą mailową do prof. B. Kromolickiej o informację, kiedy planowane jest posiedzenie komisji habilitacyjnej.


27.01.2021 r. (środa) - otrzymałam pocztą mailową recenzje habilitacyjne. Jako główne osiągnięcie przedstawiłam cykl publikacji pt. "Testy do diagnozy wybranych aspektów rozwoju dziecka".

Jeden z testów jest narzędziem do oceny logopedycznej dzieci w wieku od 1 miesiąca życia do ukończenia 9 roku życia. Prof. Ewa Filipiak, nie posiadając materiałów diagnostycznych, dokonała samodiagnozy... Jakież było jej zdziwienie, że przyszły jej na myśl "zupełnie inne dopełnienia zdania, niż te sugerowane w teście KOLD"...

Odpowiedzi na recenzje i twórczość recenzyjną profesorów w moim postępowaniu habilitacyjnym przedstawię w najbliższym czasie.


25.01.2021 r. - dostałam informację od Przewodniczącej Rady Instytutu Nauk Pedagogicznych, prof. Barbary Kromolickiej, "że otrzymaliśmy wszystkie, trzy recenzje Pani dorobku naukowego, które zostały przekazane celem dalszego procedowania   Przewodniczącej komisji habilitacyjnej oraz są złożone w aktach sprawy".  


9.01.2021 r. - złożyłam wniosek do rektora Uniwersytetu Szczecińskiego o udostępnienie recenzji

wniosek do rektora USz o udostępnienie recenzji

Jakież było moje zdziwienie, gdy 21.01.2021 r. odebrałam maila od rektora USz. z informacją, że mój wniosek został przekazany "do wyjaśnienia i rozpatrzenia do właściwego organu, którym jest rada naukowa instytutu prowadząca postępowanie".

Czyli prośba/wniosek zatoczył koło - rada naukowa IP - rektor - rada naukowa IP.

Wszystko w ramach jawności, transparentności i niezwłocznego informowania strony o przebiegu postępowania :)


 2.01.2021 r. - wysłałam kolejną prośbę do prof. B. Kromolickiej o udostępnienie w sprawie podania podstawy prawnej odmawiającej mi dostępu do recenzji:

Szanowna Pani Profesor, bardzo proszę o podanie podstawy prawnej, z której wynika, że habilitant ma prawo dostępu do recenzji po upublicznieniu jej na stronie BIP uczelni, po zakończonym postępowaniu.
Równocześnie informuję, że sprawa nieudostępniania dokumentów w postępowaniu habilitacyjnym została zgłoszona do RDN.
Joanna Gruba

W odpowiedzi mailowej z dnia 7.01.2021 r. prof. B. Kromolicka pisze:

Szanowna Pani,w odpowiedzi na Pani prośbę informuję, że w toczącym się postępowaniu habilitacyjnym przepisy kodeksu postępowania administracyjnego stosuje się jedynie w sprawach nieuregulowanych i nie wprost, ale odpowiednio (art. 29 ust. 1 ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz stopniach i tytule w zakresie sztuki), tj. przy uwzględnieniu specyfiki tego postępowania, które nie jest typowym postępowaniem administracyjnym. W konsekwencji powyższego także prawa strony podlegają modyfikacjom podyktowanym specyficznymi regułami kolejnych czynności w toku postępowania habilitacyjnego.
Zastosowanie w tym postępowaniu mają natomiast rekomendowane przez Radę Doskonałości Naukowej tzw. Dobre praktyki w procedurach recenzyjnych w nauce, które zostały opracowane przez Zespół do Spraw Etyki w Nauce działający przy Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Z dokumentu tego wynika m. in., że: "Procedura recenzyjna powinna przebiegać z zachowaniem zasad poufności, zwłaszcza na etapie gromadzenia recenzji, jednak we właściwym momencie recenzje powinny stać się jawne dla wszystkich członków gremium przeprowadzającego procedurę, a w niektórych przypadkach – zwłaszcza doktoratów i habilitacji – również jawne publicznie.Wymagane jest zachowanie pewnej poufności przebiegu procesu recenzyjnego do czasu zgromadzenia przez kompetentne osoby lub organ wszystkich wymaganych recenzjiW tym okresie treść i konkluzje recenzji powinny w zasadzie pozostawać niejawne dla wszystkich osób postronnych. (...)

29.12.2020 r. - na portalu gazeta.pl ukazał się artykuł Marcina Kozłowskiego, pt. Szczecińska uczelnia domagała się pieniędzy za habilitację i zwlekała przez rok. Sąd ukarał rektora, w którym red. Kozłowski opisał nieprawidłowości związane z postęowaniem habilitacyjnym oraz bezczynność rażącym naruszeniem prawa w przez władze Uniwersytetu Szczecińskiego.

https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26644146,szczecinska-uczelnia-domagala-sie-pieniedzy-za-habilitacje-i.html

W artykule możemy przeczytać "Uczelnia twierdzi, że zgodnie z przepisami to dr Joanna Gruba powinna zapłacić za przeprowadzenie postępowania..."

No cóż... Centralna Komisja swoje, WSA w Szczecinie swoje, a władze Uniwersytetu Szczecińskiego swoje...


29.12.2020 r. - prof. B. Kromolicka poinformowała mnie, że wpłynęła pierwsza recenzja w postępowaniu habilitacyjnym. Dzień później, 30.12.2020 r. zwracam się z prośbą o przesłanie kopii recenzji na adres mailowy. W tym samym dniu otrzymuję informację:

Szanowna Pani,
Niestety nie mogę, na tym etapie udostępnić Pani treści recenzji, wszystkie wraz z uchwałą komisji habilitacyjnej  będą upublicznione na stronie bip  uczelni po zakończonym przewodzie.

Zgodnie z otrzymaną informacją, recenzje będę mogła przeczytać na stronie internetowej w BIP po wydaniu uchwały i zakończonym postępowaniu!


7.12.2020 r. - dostałam mailową informację od Przewodniczącej Rady Naukowej Instytutu Nauk Pedagogicznych, prof. Barbary Kromolickiej w brzmieniu: "Na prośbę Recenzenta skierowaną do Przewodniczącej komisji i przekazaną do mnie proszę o niezwłoczne uzupełnienie dokumentacji złożonej do oceny o kopię w PDF Pani dysertacji doktorskiej co jak argumentuje Recenzentka "jest konieczne dla obiektywnej oceny podoktorskiego wkładu w rozwój dyscypliny".

Niestety, nie dowiedziałam się, który recenzent chciała przeczytać moją pracę doktorską...


3.12.2020 r. - nastąpiła kolejna zmiana mojej komisji habilitacyjnej! Tym razem zrezygnowała recenzentka.

zmiana członków komisji habilitacyjnej


29.11.2020 r. - w odpowiedzi na korespondencję mailową wysyłam do prof. Kromolickiej prośbę następującej treści:

Szanowna Pani Profesor, dziękuję za maila oraz zawarte w nim uwagi.
Równocześnie zwracam się do Pani z prośbą o informację:
1. Dlaczego "nadal nie jest powołana komisja w pełnym składzie"?
2. O ile "czas postępowania wydłuży się zgodnie z ustawowym trybem", skoro zgodnie z Ustawą o Stopniach i Tytule, Komisja Habilitacyjna powinna być powołana w ciągu 6 tygodni. Obecnie mija 88 tygodni od złożenia wniosku do CK.
3. Proszę o podanie podstawy prawnej, która mówi, że habilitant nie ma prawa komunikowania się Sekretarzem Komisji w sprawach formalnych i proceduralnych.
4. Jeśli nie można się kontaktować z Sekretarzem Komisji, proszę o podanie właściwej osoby do kontaktu w sprawie postępowania habilitacyjnego.
5. Proszę o wyjaśnienie, na czym polega próba wywierania wpływu na członków Komisji?
6. Proszę o podanie, jaki przepis karny "stanowi podstawę do powiadomienia organów dochodzeniowych o możliwości wywierania wpływu na członków komisji"?
7. Proszę również o podanie o jakich "organach dochodzeniowych" Pani pisze.
Z wyrazami szacunku
Joanna Gruba
 W odpowiedzi dowiaduję się, że "Kandydaci, na zasadzie prawa zwyczajowego przyjętego w środowisku akademickim" w postępowaniu awansowym nie mogą kontaktować się nawet z sekretarzem komisji...

26.11.2020 r. - otrzymałam mailową informację od Przewodniczącej Rady Naukowej Instytutu Nauk Pedagogicznych, prof. Barbary Kromolickiej, że w dalszym ciągu nie mam wyznaczonej komisji habilitacyjnej. W tym samym mailu B. Kromolicka poinformowała mnie "że Habilitant nie ma prawa komunikowania się z członkami komisji, gdyż każdy tego typu akt stanowi podstawę do powiadomienia organów dochodzeniowych o możliwości wywierania wpływu na członków komisji" (sic!).

Niestety, nie dowiedziałam się, jakie organy dochodzeniowe, miała na myśli pani profesor...


12. 11.2020 r. - w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym odbyła się rozprawa na bezczynność Rady Naukowej Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego w przedmiocie przeprowadzenia postępowania habilitacyjnego.

Po rozpoznaniu, WSA stwierdził bezczynność z rażącym naruszeniem prawa oraz zasądził Rektorowi Uniwersytetu Szczecińskiego grzywnę w wysokości 1000 zł.

wyrok WSA w Szczecinie


 4.11.2020 r. - niespodzianka! Z mojej komisji habilitacyjnej zrezygnował przewodniczący i członek/członkini. Mam nowa komisję...

zmiana członków komisji habilitacyjnej


19.10.2020 r. - dostałam informację z Uniwersytetu Szczecińskiego o konieczności wysłania 7 kompletów dokumentów dla komisji habilitacyjnej. Dokumenty wysłałam 21.10.2021 r. Później zadziały się różne dziwne sytuacje, o których nie będę szczegółowo pisać....


7.10.2020 r. - została wybrana moja pierwsza komisja habilitacyjna. Pierwsza, ponieważ kolejni członkowie będą z niej rezygnować...

pierwsza komisja habilitacyjna


16.07.2020 r. - złożyłam skargę na bezczynność w postępowaniu administracyjnym do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie.

skarga do WSA w Szczecinie


6.07.2020 r. - wniosłam do rektora Uniwersytetu Szczecińskiego, prof. Edwarda Włodarczyka ponaglenie o niezwłoczne wyznaczenie 3 członków komisji habilitacyjnej.

ponaglenie do rektora Uniwersytetu Szczecińskiego ws powołania komisji habilitacyjnej


Luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec 2020 r. - nic się nie dzieje.

Mija 68 tygodni od dnia złożenia wniosku habilitacyjnego, a ja nie mam wyznaczonej nawet komisji habilitacyjnej.


20.02.2020 r. - dostałam pismo z CK vel RDN (na kopercie jest pieczątka RDN, a w kopercie znajduje się list z CK), w którym Sekretarz CK, prof. dr hab. Bronisław Sitek pisze, że "...wyznaczona w ten sposób jednostka organizacyjna, nie jest uprawniona do odmowy przeprowadzenia postępowania habilitacyjnego i ma obowiązek prowadzenia postępowania o nadanie stopnia doktora habilitowanego. Kwestie finansowania postępowania habilitacyjnego nie stanowią przesłanki do odmowy przeprowadzenia postępowania..." (pogr. J. G.)

odpowiedź z CK dotycząca finansowania


31.01.2020 r. - wysłałam maila do prof. Kromolickiej z prośbą o udostępnienie protokołów z Rady Naukowej Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego z dnia 7.11.2019 r. i z dnia 5.12.2019 r., czyli z tych posiedzeń, na których dyskutowano o przyjęciu mojego wniosku habilitacyjnego.

Czekam na rozwój zdarzeń!


30.01.2020 r. - otrzymałam informację z Uniwersytetu Szczecińskiego o zwrocie dokumentów z mojego postępowania habilitacyjnego do Centralnej Komisji.

Powodem zwrotu miało być między innymi niepodpisanie umowy i nieprzesłanie uwag do treści umowy. Niestety moje wątpliwości dotyczące konstrukcji umowy zmusiły mnie do konsultacji prawnej, co z kolei wydłużyło czas napisania odpowiedzi. Niemniej jednak umowa z Uniwersytetu Szczecińskiego nie zawierała daty podpisania umowy, a swoje uwagi wysłałam 27.01.2020 r.

zwrot dokumentów przez Uniwersytet Szczeciński do CK

Czy jednak prorektor Uniwersytetu Szczecińskiego, prof. Waldemar Gos nie przekroczył swoich uprawnień odsyłając moje postępowanie do CK, skoro w art 18.a.3 jest napisane: "W przypadku gdy rada jednostki organizacyjnej wskazanej przez wnioskodawcę w trybie ust.1 i 2 nie wyrazi zgody na przeprowadzenie postępowania habilitacyjnego, postępowanie prowadzi jednostka organizacyjna posiadająca uprawnienia do nadawania stopnia doktora habilitowanego wyznaczona przez Centralną Komisję"?


27.01.2020 r. - w odpowiedzi na otrzymane dokumenty wysłałam pismo, wskazujące na wymienione nieprawidłowości zarówno w piśmie przewodnim prof. B. Kromolickiej jak i w umowie sporządzonej przez reprezentantów Uniwersytetu Szczecińskiego - dr hab. Annę Murawską prof. US oraz mgr. Andrzeja Kucińskiego.

odpowiedź na pismo i umowę z Uniwersytetu Szczecińskiego


20.11.2019 r. - otrzymałam z Uniwersytetu Szczecińskiego dokumenty.
Dokumenty zawierają pismo przewodnie, które podpisała prof. dr hab. Barbara Kromolicka, Przewodnicząca Rady Naukowej Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego oraz umowę zobowiązującą mnie do zapłaty za przeprowadzenie postępowania habilitacyjnego.

W piśmie przewodnim prof. Barbara Kromolicka, która zapewne jest jednym z bardziej wybitnych specjalistów na Uniwersytecie Szczecińskim, skoro została wybrana na przewodniczącą Rady Naukowej, nie odróżnia stopnia naukowego od tytułu naukowego!

W piśmie prof. B. Kromolicka pisze: "[...] obowiązek wniesienia przez osobę ubiegającą się o nadanie tytułu doktora habilitowanego opłaty za przeprowadzenie..."

Otóż wyjaśniam - w Polsce nie ma tytułu doktora habilitowanego, a ja staram się o nadanie stopnia doktora habilitowanego.

Ponadto w swoim piśmie prof. B. Kromolicka powołuje się na niewłaściwą ustawę, według której powinno być prowadzone moje postępowanie habilitacyjne.
B. Kromolicka pisze: "[...] opłaty za przeprowadzenie postępowania w tej sprawie wynika wprost z art. 182 ust 1. Ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (Dz. U. z 2018 r., poz. 1668 ze zm.)”, gdy tymczasem wniosek o przeprowadzenie postępowania został złożony przed 30.04.2019 r., zatem obowiązującą podstawą prawną jest Ustawa z dnia 3 lipca 2018 r. – Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce.

pismo w sprawie zapłaty za prowadzenie postępowania habilitacyjnego otrzymane od prof. B. Kromolickiej

Czytając pismo można odnieść wrażenie, że prof. B. Kromolicka nie zna obowiązujących podstaw prawnych i nie bierze odpowiedzialności za pisane słowa.

Niemniej zaskakująca jest umowa, którą otrzymałam z Uniwersytetu Szczecińskiego. Umowa napisana jest w sposób lakoniczny i w żaden sposób nie zabezpiecza moich interesów. W postępowaniu nie mam żadnych praw! Z umowy wynika, że jedynym moim prawem jest zapłacenie 25.640 zł!

W umowie po raz kolejny powołano się na niewłaściwą podstawę prawną.

Ponadto każdy artykuł zawarty w umowie budzi moją wątpliwość, gdyż:

1. Do umowy nie dołączono załącznika (o którym jest mowa) z kalkulacją opłaty, wobec tego nie wiadomo czego dotyczą koszty.

2. Uniwersytet zastrzega sobie prawo do zmiany kwoty opłaty! A jeżeli opłata wzrośnie kilkukrotnie..?

3. Muszę płacić niezależnie od tego czy podjęta zostanie uchwała o nadaniu, czy o odmowie nadania stopnia doktora habilitowanego! Wydając tak ogromną kwotę, wolałabym wiedzieć na co ją wydaję. Tymczasem przy kompletnym braku kryteriów oceny osiągnięć naukowych, kupuję nie wiadomo co i nie wiadomo za ile...

4. Muszę płacić nawet jeżeli jednostka zamknie postępowanie "z innych przyczyn"! Czyli konkretnie z jakich?

W umowie nie podano żądnych dat - rozpoczęcia postępowania, zamknięcia postępowania czy daty podpisania umowy.

umowa o finansowaniu postępowania - Uniwersytet Szczeciński


Październik 2019 r. - NIC SIĘ NIE DZIEJE


27.09.2019 r. - z taką datą jest pismo z Centralnej Komisji, która informuje mnie, że CK wyznaczyła Radę Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Szczecińskiego do przeprowadzenia mojego postępowania habilitacyjnego.

 Pismo z CK o zmianie rady wydziału


Maj, czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień 2019 r. - NIC SIĘ NIE DZIEJE


26.04.2019 r. otrzymałam z Wydziału Pedagogiki i Psychologii mailową informację o konieczności finansowania postępowania habilitacyjnego. Do maila załączona była umowa o finansowaniu oraz Zarządzenie Rektora Uniwersytetu Śląskiego nr 23 i 40 w sprawie zasad odpłatności za przeprowadzenie przewodu doktorskiego, postępowania habilitacyjnego oraz za czynności o nadanie tytułu profesora.

W umowie §2 zawiera zpis, że: Kandydat zobowiązuje się zapłacić Uczelni koszty postępowania, o którym mowa w § 1 w wysokości określanej zarządzeniem Rektora Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.
Koszty te obejmują :
1. wynagrodzenie za recenzje,
2. wynagrodzenie za opinię,
3. koszty podróży służbowych członków komisji habilitacyjnej,
4. koszty wydziałowe związane z przeprowadzeniem postępowania.


umowa o finansowaniu postępowania - Uniwersytet Śląski

Niestety nie dowiedziałam się jakie są to koszty. W umowie nie ma nic na temat rzeczywistych kosztów, które musiałabym ponieść podczas postępowania. Ponadto, ponieważ wniosek habilitacyjny został złożony przed 30.04.2019 r., obowiązującą Ustawą zgodnie z którą powinno być przeprowadzone postępowanie jest Ustawa z dnia 3 lipca 2018 r. – Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, w której w art. 179.1. można przeczytać, że: „przewody doktorskie, postępowania habilitacyjne i postępowania o nadanie tytułu profesora wszczęte i niezakończone przed dniem wejścia w życie ustawy, o której mowa wart.1, są przeprowadzane na zasadach dotychczasowych”.

Natomiast zgodnie z Ustawą z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki – art. 30.3.2. „wynagrodzenie wypłaca jednostka organizacyjna przeprowadzająca przewód doktorski, postępowanie habilitacyjne lub postępowanie o nadanie tytułu, z tym że jednostka zatrudniająca osobę ubiegającą się o nadanie stopnia lub tytułu lub ta osoba może przejąć ten obowiązek”.

Umowy nie podpisałam, co zakończyło się wymianą kilku maili z dziekanem S. Juszczykiem.


08.IV.2019 r. - na stronie Centralnej Komisji pojawił się mój wniosek i autoreferat. Centralna Komisja działa błyskawicznie. Brawo!
Czekam na działanie Rady Wydziału.

wniosek autoreferat

26.III.2019 r. - Centralna Komisja dostała moje dokumenty


21.III.2019 - wysłałam dokumenty habilitacyjne do Centralnej Komisji. Jako jednostkę do przeprowadzenia postępowania habilitacyjnego wskazałam Uniwersytet Śląski w Katowicach, Wydział Pedagogiki i Psychologii.

 

 

 

Dodaj komentarz

Komentarze   

-1 # ścisłowiec 2021-08-19 12:49
Jestem ciekaw, jak dalej potoczyła się sprawa postępowania habilitacyjnego Pani Dr.
Natomiast, w moim wniosku habilitacyjnym oprócz dorobku z dziedziny X. (z której zamierzałem się habilitować), umieściłem też tzw. pozostały dorobek (z dziedziny Y.). Wg mojej wiedzy, żaden z członków Komisji Habilitacyjnej nie był nigdy (współ)autorem ani jednej pracy z dziedziny Y. Jeden z recenzentów, na podstawie treści oświadczeń o wkładzie do prac z dziedziny Y. (a właściwie jednego z nich), usiłował insynuować, że mój wkład w ww. pracę z dziedziny Y. nie jest taki duży, zaś Komisja poszła dalej, "wnioskując" (nie wiem jak, bowiem nie napisała na ten temat ani słowa), iż mój pozostały dorobek, czyli z dziedziny Y., jest słaby. TOTALNIE POMINĘLI jedną z prac z tej dziedziny i oświadczenie o moim wkładzie do niej. W ogóle, pominęli analizowanie prac z dziedziny Y. pod względem merytorycznym.
Odpowiedz
-4 # posoborowie trwa 2021-03-31 12:19
Domyślam się, że moje wypowiedzi zostały zapewne skwitowane przez niektórych, iż "A, to jakiś lefebrysta tak napisał". Napiszę więc, że jestem od zawsze katolikiem świeckim, zaś lefebrystów jako takich, nie ma, jest tylko Bractwo Św. Piusa X, zaś kwestia nazwy jest tutaj ISTOTNA (polecam artykuł: Piotr Szczudłowski, "Dlaczego nie jesteśmy lefebrystami?").

Tytułem dodatkowego wyjaśnienia, ostatnio ukazała się książka "Zanim nadejdzie. Listy Arcybiskupa Vigano" (swego czasu Abp Vigano był m.in. nuncjuszem apostolskim w USA, NIE był nigdy "lefebrystą"). Co ważne, Abp Vigano pisze tam bardzo krytycznie o Soborze Watykańskim II, o Kościele posoborowym, m.in. o deklaracji z Abu-Zabi, którą papież Franciszek podpisał z muzułmanami w 2019 r. Abp Vigano, który ujawnił w 2018 r., wstrząsającą prawdę o homoseksualnych wyczynach kard. McCarricka, powiedział "Abp Vigano: „Postrzegam abp. Lefebvre’a jako przykładnego wyznawcę wiary” " (serwis "Bibuła").
WNIOSKI zostawiam Państwu.
Odpowiedz
-6 # też ścisły 2021-03-30 11:33
Napisałem m.in. "Tak NAPRAWDĘ, po moich własnych smutnych doświadczeniach na tym polu, coraz bardziej zadaję sobie pytanie: PO CO TO WSZYSTKO ? TEN TEATR, to ubieganie się o te awanse itd. To wszystko NIE MA ZNACZENIA wobec tego, że nasze życie i tak kiedyś dobiegnie końca."

Może uściślę tę moją wypowiedź. OWSZEM, gdy żyjemy tu i teraz, awans naukowy MA znaczenie. Wszyscy chyba bowiem chcemy, żeby nas doceniano, żeby odpowiednio zarabiać itd. Ale tak naprawdę, PATOLOGIE SYSTEMU (o których tutaj się pisze), zaczynają niejako ODZIERAĆ te wszystkie starania z sensu, i wyłania się obraz smutnego spektaklu. Spektaklu, w którym nierzadko grupa uprzywilejowanych osób słucha z lekceważeniem osoby, która musi dowodzić, że "nie jest wielbłądem" - tak jakby to, co ta osoba przedstawia, nierzadko nie miało większego znaczenia.
A gdy sobie uświadomić, że kiedyś nasze życie dobiegnie końca, to staje się jasne, że te wszystkie awanse itp. sprawy bledną przy sprawach ostatecznych.
Odpowiedz
-4 # posoborowie trwa 2021-03-30 01:18
DOKOŃCZENIE:
7. Abp Marcel Lefebvre zmarł 25 marca 1991 r. Jego pogrzeb odbył się 2 kwietnia 1991 r. (14 lat przed śmiercią Jana Pawła II), w Ecône (Szwajcaria). Na swoim nagrobku, Abp Lefebvre polecił wyryć zdanie "Tradidi quod et accepi", czyli "Przekazałem to, co otrzymałem."
8. w 2009 r. Papież Benedykt XVI zdjął NIESPRAWIEDLIWĄ karę ekskomuniki rzuconą przez Jana Pawła II na czterech biskupów Bractwa Św. Piusa X, wyświęconych przez Abp Lefebvre'a i Bp de Castro Mayera w 1988 r.

PS. O co chodziło Abp Lefebvre (oprócz kwestii rytu Mszy Św. ?). Ano o to, że wiele dokumentów Soboru Watykańskiego II jest SPRZECZNYCH z przedsoborowym Nauczaniem Kościoła. Skoro TUTAJ mamy taki problem i TŁAMSI SIĘ go, zamiatając prawdę "pod dywan", to czego oczekiwać od INNYCH dziedzin życia, że i tam uszanuje się prawdę ?
Odpowiedz
-4 # posoborowie trwa 2021-03-30 01:14
CD. 6. w 1995 r. ks. Gerald Murray (nie należał do Bractwa Św. Piusa X), w swojej pracy z prawa kanonicznego (wysoko ocenionej przez profesorów Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego), wykazał, że ta kara ekskomuniki rzucona na Abp Lefebvre'a, była nieważna, w ścisłym rozumieniu prawa kanonicznego (wg: Hirpinus, Causidicus, "Ekskomunikowana Tradycja ?", wg artykułów z "Zawsze wierni": nr 32 (2000), nr 46 - 49 (2002) i nr 50 (2003) - na podstawie: "Angelus", listopad 1999 i styczeń, marzec, lipiec i wrzesień 2000, tłum. Wojciech Zalewski, Wydawnictwo "Te Deum", Warszawa 2003).
CO CIEKAWE, jakiś czas później ks. Murray wycofał się z tez, które sam głosił w tej pracy...
Odpowiedz
-4 # posoborowie trwa 2021-03-30 01:13
CD. 3. jednym z gorących zwolenników błędnych reform Soboru Watykańskiego II, był dominikanin O. Yves Congar, który posunął się do nazwania Marcina Lutra... "geniuszem religijnym" (!) i postawił go... na jednym poziomie m.in. "ze św. Augustynem, św. Tomaszem z Akwinu", oraz powiedział o Lutrze cyt. "W pewien sposób stoi on jeszcze wyżej od nich... Luter był człowiekiem Kościoła" (Ks. Mateusz Gaudron, "Katechizm o kryzysie w Kościele")
4. Abp Marcel Lefebvre, wobec wyraźnego zwlekania przez Jana Pawła II, z wydaniem zgody na wyświęcenie nowego biskupa dla Bractwa Św. Piusa X (co było warunkiem na przetrwanie tego Bractwa), bez zgody Jana Pawła II, 30.06.1988 r. dokonał wyświęcenia czterech nowych biskupów dla tego Bractwa, za co Jan Paweł II obłożył go tzw. ekskomuniką,
5. ALE TEN SAM Jan Paweł II mianował później O. Yvesa Congara kardynałem... no cóż, JPII najwidoczniej jakoś nie przeszkadzało uwielbienie o. Congara dla takiej postaci, jaką był Luter...
Odpowiedz
-4 # posoborowie trwa 2021-03-30 01:11
CD. W listopadzie 1983 r. Abp Lefebvre i Bp de Castro Mayer wystosowali list otwarty do papieża Jana Pawła II, gdzie BŁAGALI GO o zapobieżenie rozszerzaniu się posoborowego kryzysu w Kościele. Niestety, Jan Paweł II milczał w tej sprawie (nie pasowały mu fakty przedstawione w ww. liście ?).
PUENTA:
1. Marcin Luter bluźnił i to CIĘŻKO, przeciwko m.in. Mszy Św., występował WULGARNIE przeciwko papiestwu (wg: Franciszek Malkiewicz "Zniewaga dla papiestwa, policzek dla świętych", "Zawsze wierni" nr 6 (187) 2016) , fałszował też Pismo Św. (wg: Ryszard Mozgol, "Trzy kamienie obrazy", "Zawsze wierni", nr 6 (187) 2016).
2. Leon X ekskomunikował Marcina Lutra w 1521 r. (przypis do: Leon X, "Exsurge Domine - potępienie błędów Marcina Lutra", w: "Zawsze wierni", nr 6 (187), Listopad-Grudzień 2016).
CDN. CDN. CDN. CDN.
Odpowiedz
-4 # posoborowie trwa 2021-03-30 01:09
Tak sobie pomyślałem, że pomimo iż na tej stronie zamieszcza się różne materiały i wypowiedzi dotyczące postępowań awansowych, które są nacechowane różnymi nieprawidłowościami, to jednak można też poczynić dygresję od strony wydarzeń w Kościele. Wszak oba te zagadnienia (postępowania awansowe i sprawy Nauczania Kościoła), mają wspólny mianownik: w obu przypadkach chodzi o prawdę.
Zacznę od tego, że kilka dni temu minęła 30 rocznica śmierci Abp Marcela Lefebvre'a. był założycielem Bractwa Św. Piusa X (FSSPX), sprzeciwiającego się błędnym decyzjom Soboru Watykańskiego II i posoborowej "Nowej Mszy" (wprowadzonej w 1970 r.). 1 listopada 1970 r. Bractwo to zostało erygowane za zgodą Władz Kościoła.
CDN. CDN.
Odpowiedz
-6 # też ścisły 2021-03-30 01:00
Jeszcze refleksja nr 2. W Polsce każdego roku ma miejsce co najmniej raz zaiste wzruszający spektakl, podczas którego padają takie piękne słowa o roli uniwersytetu, odkrywaniu prawdy itd. Mowa oczywiście, przede wszystkim, o inauguracji kolejnego roku akademickiego.
Niestety (i tego wielu ludzi nie wie), są też takie prawdy (również jeśli chodzi o odkrycia naukowe), których lepiej nie odkrywać, gdyż są one niewygodne dla pewnych osób. A gdy się je już nawet odkryje, to należy je troskliwie PRZYKRYĆ.
Odpowiedz
-6 # też ścisły 2021-03-30 00:56
Jeszcze odnośnie przewodów habilitacyjnych i w ogóle, postępowań awansowych. W Polsce, jak widać po tych smutnych opowieściach o różnych perypetiach różnych osób starających się o awans naukowy, taka osoba nierzadko musi udowadniać, że "nie jest wielbłądem".
Tak NAPRAWDĘ, po moich własnych smutnych doświadczeniach na tym polu, coraz bardziej zadaję sobie pytanie: PO CO TO WSZYSTKO ? TEN TEATR, to ubieganie się o te awanse itd. To wszystko NIE MA ZNACZENIA wobec tego, że nasze życie i tak kiedyś dobiegnie końca. A gdy już odejdziemy, zostaniemy rozliczeni przez Boga za nasze życie, i to, czy ta, czy inna Komisja uznała, że należy się nam lub nie, stopień np. dr hab., TO NIE BĘDZIE JUŻ MIAŁO ZNACZENIA. Pan Bóg jest ponad wszystkim. Polecam wziąć przykład z np. Św. Tomasza Morusa. Był kanclerzem za czasów Henryka VIII. Gdy jednak ten chciał go namówić do uznania jego kolejnej żony za prawowitą (po rozwodzie), Tomasz More odmówił i SAM ZRZEKŁ SIĘ urzędu kanclerza. Oto odwaga.
Odpowiedz
-6 # też ścisły 2021-03-30 00:41
Widzę, że moja wypowiedź została oceniona na "-3". Pytanie: DLACZEGO ? Uważają Państwo, że przesadziłem ? Kierowałem się tym, co gdzieś przeczytałem kilka lat temu, mianowicie, że nawet światowej sławy naukowiec z Zachodu, nie ma szans na profesurę w Polsce, gdyż nie ma habilitacji. Dzisiaj przepisy już to umożliwiają, ale chodziło mi o MENTALNOŚĆ systemu. W Polsce bowiem jest tak, że można sobie publikować wyniki naprawdę ważne, a i tak mogą zostać przemilczane. Zresztą dotyczy to nie tylko Polski. Mogę służyć przykładami.
Odpowiedz
-1 # prof. Ciekawski 2021-03-23 17:39
Czy prof. B. Śliwerski w swoich licznych książkach wydawanych w Oficynie Wydawniczej Impuls, będącej prywatną firmą należącą do jego brata, Wojciecha Śliwerskiego, zamieszczał klauzule o "konflikcie interesu"? A jeśli nie, to czy prof. D. Podgórska-Jachnik (jego koleżanka z tego samego wydziału UŁ) składała skargi na niego do komisji dyscyplinarnych itp. w związku z tym, że uważa to za naganne etycznie? Może ktoś zna odpowiedzi na te pytania?
www.granice.pl/.../5210
pl.wikipedia.org/wiki/Oficyna_Wydawnicza_Impuls
Odpowiedz
+1 # 12345 2021-03-25 18:34
Sliwerski coś długo nie komentuje tematu
Odpowiedz
0 # dżony ajronic 2021-03-23 15:07
"Niemniej zaskakująca jest umowa, którą otrzymałam z Uniwersytetu Szczecińskiego. Umowa napisana jest w sposób lakoniczny i w żaden sposób nie zabezpiecza moich interesów. W postępowaniu nie mam żadnych praw! Z umowy wynika, że jedynym moim prawem jest zapłacenie 25.640 zł!"

Pani Joanno, ma Pani jeszcze tzw. prawa człowieka, na temat których powstało n1 prac magisterskich, n2 doktoratów i n3 habilitacji z zakresu głównie nauk politycznych i/albo prawnych. Tak więc, ma Pani do dyspozycji bogatą literaturę, będącą dziełem mądrych i tęgich umysłów od mgr aż po (prof.) dr hab. włącznie.
Odpowiedz
-2 # też ścisły 2021-03-23 15:00
@Profesor Ścisły "Czy są jakieś, przynajmniej zbliżone, kryteria po spełnieniu których habilitant może czuć się mniej lub bardziej pewnie odnośnie pomyślności przewodu? Pytam z czystej ciekawości w kontekście nauk humanistycznych."

Gdyby to było pytanie z zakresu Pana dziedzin (jak się domyślam z Pana nicku), to odpowiedź na Pana pytanie byłaby taka.

Do pewnego samopoczucia w przewodzie habilitacyjnym, są wskazane: Nagroda Nobla (w przypadku chemików lub fizyków) lub Medal Fieldsa (w przypadku matematyków), choć znając POLSKIE realia, nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że nawet i to nie wystarcza."Polskie piekiełko" działa aż nadto dobrze...
Odpowiedz
-6 # Kierownik Szatni 2021-03-03 13:53
Łoj tam profesórze Beton, przecie Kot Spaślak tak się zna na statystyce jak świnia na gwiazdach. Podobnież (tak złe języki gadajo) uruchomił pierników, co to się na Podwóyney Randomizacyi znają. Nawet podobnież był jakowyś przyśpieszony cursus obsługi łorda, co by metadanych nie napozostawiać.
Odpowiedz
+17 # Recenzol 2021-02-28 07:07
Recenzje są w BIP, ale tutaj na stronie nie ma o tym słowa oczywiście. Aby nikt nie przeczytał? I zaraz będzie hejt na recenzentów, że nierzetelni... Pewnie pozwy sądowe i zgłoszenia do rzeczników. Rzadko zdarza się, że wszystkie recenzje są negatywne i głosowanie komisji jest aż tak na nie. Ale trzeba przyznać, że recenzje są wyjątkowo szczegółowe. No po prostu dorobek, i poprzedni i obecny, niewiele wnosi do nauki. Jest duży, ale po prostu nienaukowy. A stopień naukowy jest za osiągnięcia naukowe. I tyle. Może należy z tym żyć. Nie każdy ma predyspozycje? Tu sytuacja jest szczególna. To nie jest jedna czy dwie recenzje, ale już chyba łącznie 9 (przestałem liczyć). Ciekaw jestem jednakże co by było gdyby to poddać ocenie zewnętrznej, międzynarodowej? Ale to jest nauka równoległa, wszystko po polsku. Wynika to ze specyfiki logopedii, ale może i by się dało? Logopedia nie jest tylko polska.
Odpowiedz
-13 # Joanna 2021-03-04 12:00
Recenzje będą pojawiać się na stronie. Oczywiście łącznie z odpowiedziami.
Bardzo dziękuję za tak uważne śledzenie mojego postępowania habilitacyjnego!
Swoją drogą, zgłoszenia do rzeczników dyscyplinarnych, to dobra ścieżka na walkę z nierzetelnymi recenzjami. Dziękuję za podpowiedź, bo całkiem zapomniałam o takiej możliwości :)
Odpowiedz
-10 # Kierownik Szatni 2021-02-27 09:07
Nie damy Pani habilitacji i co nam Pani zrobi? Brak lustracji i dekomunikacji uczelni 30 lat temu jeszcze długo, długo będzie skutkował taką "filozofią" grup trzymających władzę w nauce. A kto zmusi RDN do ujawnienia list recenzentów z poszczególnych dyscyplin? Dowidzielibyśmy się, spośród kogo się losuje. I nie należy dać się nabrać, że są tylko mini-listy tworzone ad hoc do każdego postępowania osobno. Prawo stanowi inaczej.
Odpowiedz
-6 # Prof. Józef Beton 2021-02-26 23:50
Uruchomili kwiat Yurystów specjalistów od "sprawy wpadkowej" (ciekawy lapsus). Recenzje do przewidzenia, pisane na jedno spaślakowe kopyto. Uderza w wielu sformułowaniach nieskrywana nienawiść i chęć poniżenia habilitantki. Wszystkie gwiazdy pedagogiki polskiej przebiła jednak Dorotka z zarzutem braku etyki i konfliktem interesów z... własnym mężem habilitantki. Mamy tutaj nowe paradygmaty moralistyki. Procesik cywilny się pewnie piękny szykuje.
Odpowiedz
-4 # Elżbieta 2021-02-26 16:58
"Zawieszenie postępowania zagrażałoby zasadzie szybkości postępowania" (cytuję ww. uzasadnienie z pamięci, zaraz po lekturze). Zgodnie z tą zasadą wszelkie odwołania od wszystkich decyzji są niedopuszczalne, bo grożą tym, że wydanie decyzji się odłoży. W tym przypadku brzmi to jak jawna ironia, wręcz naśmiewanie się, bo poprzednio dr Gruba zaskarżyła do sądu opieszałość w tym postępowaniu habilitacyjnym i swoją sprawę wygrała.
Odpowiedz
+7 # Trajmok 2021-02-08 21:27
Habilitacje w Polsce w wielu przypadkach to kpina jak i ta nauka.Pisze to jako pracownik jedego z uniwerystetów ze stopniem dr hab. Bardzo jednak trudno udowodnić że recenzja jest nierzetelna. W przeciwnym razie każdą decyzję/ocenę etc by można było zaskarżać. Niemniej jednak są i bywają takie akceptacje z zupełnym brakiem tzw dorobku jak i niszczenie na zlecenie. Te ostatnie są zdecydowanie rzadsze ale znane jak Pani sprawa. Trudno coś poradzić. Jak widziałem w składzie prawie same kobiety to znam z góry wynik to j est miazga i pani to pewnie wie. Starać się dalej? Odpuścić, cholera nie wiem szkoda Pani zdrowia ale walczyć trzeba.J eśli istotnie naruszone są zasady to można podważać nierzetelność gdzieś na granicy administracji? Tak czy inaczej nagłaśniać i walczyć dalej cokolwiek będzie nic nie ma już Pani do stracenia.
Odpowiedz
+18 # Recenzent 2021-02-08 06:44
Gdzie są recenzje? Chcemy zobaczyć recenzje!
Odpowiedz
+17 # Recenzent 2021-02-07 19:49
Jaki mam nick takie pytanie. Jakie są recenzje? Inaczej trudno dyskutować...
Odpowiedz
-5 # M. 2021-02-05 21:24
Pani Joanno, tak trzymać i nie odpuszczać. Jeśli nałgały w recenzjach, to zawiadomienie do prokuratury z art. 271 kk.
Odpowiedz
-5 # Nauczyciel 2021-02-05 15:27
A ileż to mamy opracowanych w Polsce pedagogicznych narzędzi diagnostycznych?
Mnóstwo narzędzi/testów adaptujemy z zagranicy. Co my daliśmy innym do stosowania w badaniu dzieci? Nic, ani jednego narzędzia.
Polska pedagogika teorią stoi. Badania proszę pokazać a jak nie to wypierd....
Odpowiedz
+13 # Profesor Ścisły 2021-02-03 11:18
Czy są jakieś, przynajmniej zbliżone, kryteria po spełnieniu których habilitant może czuć się mniej lub bardziej pewnie odnośnie pomyślności przewodu? Pytam z czystej ciekawości w kontekście nauk humanistycznych. Obracam się w innych obszarach nauki, ale pierwsze co rzuca mi się w oczy to brak w autoreferacie jakiejkolwiek wzmianki o punktach ministerstwa, IF, nawet o cytowaniach. Przedstawione karty oceny nie wyglądają mi na publikacje naukowe, ale jak zaznaczyłem wcześniej nie znam się na na naukach pedagogicznych.
Odpowiedz
+21 # Pedagogiczny 2021-02-04 13:58
No właśnie, Pani posiłkuje się prezentacją dorobku, który nie ma nic wspólnego z nauką. Nie wspomnę o międzynarodowym wymiarze tegoż. A może warto byłoby zabrać się za uprawianie nauki a nie walki w sądach. To co można tu zobaczyć, to tylko publicystyka.
Odpowiedz
-11 # Joanna 2021-02-04 20:23
Panie Pedagogiczny, proszę mieć odwagę podpisać się imieniem i nazwiskiem, wtedy możemy rozpocząć dyskusję.
Odpowiedz
+19 # Pedagogiczny 2021-02-04 22:37
Aby mnie Pani ciągała po sądach jak innych? Proszę obiektywnie popatrzeć na swój dorobek, a nie emocjonalnie. Publicystyka, a nie nauka. To wszystko w temacie.
Odpowiedz
-6 # prof. Józef Beton 2021-02-05 01:02
Pedagogiczny - dobrze, że nie jesteś Medyczny, bo stopnie i tytuły z medycyny przyznawałbyś nie za opracowanie nowych leków i technik leczenia, tylko za grube książki o teorii medycyny, metateorii leków i metodologii badania poglądów lekarzy i pielęgniarek.
Odpowiedz
+12 # Profesor Ścisły 2021-02-05 16:22
Obecnie od kilku lat habilitanci w naukach medycznych czy farmaceutycznych jako osiągnięcie przedstawiają zbiór publikacji naukowych. Dotyczy to też innych dziedzin, głównie nauk ścisłych i przyrodniczych. Są to praktycznie tylko opracowania w zagranicznych, periodykach z odpowiednim IF. Takie prace przed publikacją są recenzowane i skrupulatnie weryfikowane. Niektóre uczelnie nawet same określają minima jakie taki cykl publikacji przedstawiany jako dorobek powinien spełniać (np. nie mniej niż 15 IF). Co cieszy, również doktoranci coraz częściej jako prace doktorską przedstawiają taki cykl publikacji, oczywiście z mniejszym IF. Stąd też zapewne zaciekawienie co poniektórych tu czytających z innych dziedzin, jak można dostać habilitację nie mając żadnych punktów, czy cytowań. Nie ma w tym żadnej złośliwości. Każdy wie że publikacja która przeszła "blind peer reviewing" broni się potem sama.
Odpowiedz
-10 # M2 2021-02-12 08:38
W HS podróże takim cyklem i łączny IF większy o klika rzędów od recenzentów zwykł kończyć się negatami. "Argumenty" można sobie dowolnie dobrać z zestawu:
- nie publikuje tam, gdzie czołówka dyscypliny
- cykl powinien być zaplanowany i z góry opisany z przewidywanymi wynikami w publikacji X lat temu
- prace wieloautorskie nie są samodzielne, a habilitacja to glejt na bycie samodzielnym

Wystarczy powetrować dane postępowań. Bądźmy poważni, leśne dziadki zawsze bronią dziaderstwa, bo tylko wtedy mogą brylować. Wszystkim kandydatom na doktora w mojej (rynkowej) dyscyplinie wbrew własnym interesom kazałem zrobić reality check i zabierać 4 litery do biznesu. I oni wszyscy mi teraz dziękują.
Odpowiedz
+18 # Pedagogiczny 2021-02-06 08:10
Czytanie ze zrozumieniem na przyszłość.
Moja uwaga, zupełnie niepotrzebna, bo, Pani Gruba moderuje to i nie dopuszcza treści dla siebie niepopularnych, sięgnęła bruku.
Nie jestem zwolennikiem opasłych teoretycznych dywagacji, tylko artykułów z IF.
Odpowiedz
-10 # Joanna 2021-02-06 08:30
Panie Pedagogiczny, udostępniam WSZYSTKIE komentarze. Ale jeżeli będzie mnie Pan obrażał i pisał nieprawdę, to Pana zablokuję. A swoje "złote myśli" będzie Pan musiał prezentować na innej stronie
Odpowiedz
+20 # Zuzanna Olszowa 2021-02-08 14:07
Szanowna Pani strasznie przykre jest to że tak bardzo nie akceptuje Pani swej niewiedzy. Czasami wartałoby popatrzeć na swój dorobek obiektywnie i nie pchać się z "tym czego nie ma" tam gdzie to "coś" jest wymagane...Pani woli wszystkich pozywać niż zabrać się rzetelnie za pracę i coś oprócz słabej jakości pogłosu osiągnąć. Choć w sumie...może funkcjonuje Pani zgodnie z zasadą "nie ważne co byleby mówili". Do pracy a nie do pozywania całego świata bo jest Pani naukowo nieudolna....
Odpowiedz
+16 # Zuzanna Olszowa 2021-02-09 08:29
Niestety nie udostępnia Pani WSZYSTKICH komentarzy. Jest to przekłamanie...jak widać kolejne z Pani strony.
Odpowiedz
-12 # Joanna 2021-02-09 09:41
Oj Pani Zuzanno, wiem, że konkurencja i moi przyjaciele nie śpią...
I niezmiernie się cieszę, że zaglądają na tę stronę :)
Odpowiedz
+17 # zxcvb 2021-02-07 13:39
Też mam wrażenie, że dorobek naukowy jest w tym przypadku mały. I cytowania bardzo niewielkie (osobiście po zakończeniu przygody uczelnianej na doktoracie z dziedziny nauk społecznych, współczynniki na google scholar mam wyzsze). Może więc jednak warto się zastanowić nad tym, co piszą recenzenci a nie tak personalnie ich obsmarowywac w internetach? To, że jest się "rozpoznawanym" praktykiem nie jest jednoznaczne, że jest się wybitnym naukowcem. Testy powstały do diagnozy dzieci. Fajnie. Mój kolega w ramach licencjatu z informatyki opracował system diagnozowania zaburzeń chodu. Zostało to wdrozone w jednym ze szpitali. Poszła publikacja w międzynarodowym czasopiśmie, ale habilitacji ani nawet stopnia doktora za to nie dostał... A tu na haba jeszcze szereg innych obszarów jest brana pod uwagę, jak aktywność dydaktyczna, publikacje w dobrych czasopismach, udział w konferencjach międzynarodowych... Czy to było spełnione zobaczymy jak US opublikuje w BIP rzeczone recenzje...
Odpowiedz
-7 # Oj 2021-02-09 10:49
Fajny przykład z tym kolegą.
Z licencjata skok na habilitowanego.
Odpowiedz
+9 # zxcvb 2021-02-10 06:01
Czytaj pan/pani ze zrozumieniem...
Odpowiedz
-8 # Oj 2021-02-04 20:54
"W każdej nauce jest tyle prawdy, ile jest w niej matematyki."- Immanuel Kant.
Z autoreferatu wynika, że te "karty oceny" powstały z wykorzystaniem warsztatu naukowego, czyli została zastosowana metodologia badań a statystyka zweryfikowała uzyskane wyniki.
Co jest bardziej wiarygodne i pozwala trafniej opisać otaczającą nas rzeczywistość?
Odpowiedz
+17 # Pedagogiczny 2021-02-06 08:12
Proszę rzetelnie przeanalizować te statystyki i walidację i wówczas podjąć dyskusję.
Odpowiedz
-16 # Oj 2021-02-07 08:33
Taką analizę wykonałem. W pewnych obszarach wyniki nie wyglądają imponująco. Ktoś mądry powiedział "Nie ma idealnego testu".
Natomiast szukałem Pedagogiczny testu pedagogicznego z którym mógłbym porównać wyniki. I co, i nic. Nie ma z czym porównywać. Tylko proszę mi nie proponować, do porównania, testów psychologicznych bo pedagogiczni nie mają uprawnień ani kompetencji ich używać.
Pedagogiczny wiesz co to rewizja testu. Wiesz ile rewizji ma test WISC-R - Skala Inteligencji Wechslera dla Dzieci?
Żal mi pedagogów, wpadają w panikę jak mają obliczyć wiek metrykalny o ile wiedzą co to jest.
Odpowiedz
+7 # zxcvb 2021-02-10 06:06
Za pomocą narzędzi matematycznych możesz udowodnić wszystko. W latach 70-tych i 80-tych wzrosła liczba kin. Wzrosły też urodzenia dzieci. Zależność korelacyjna pewnie będzie dodatnia, ale to nie znaczy, że te procesy reprodukcyjne odbywały się w kinach. Ważne, co się bada a nie sam fakt, że zastosowano jakaś metodę matematyczna czy statystyczna.
Odpowiedz
-3 # Zofia 2021-01-29 10:38
Mnie pod byle pretekstem wygnali z UWr., a negatywną recenzję mojej książki profesorskiej (inne recenzje były pozytywne) dyrektor IFS "pod stołem udostępniała" każdemu, kogo ona lubiła i kto był dla niej grzeczny. M.in. dała kopię Czechowi, którego wbrew mojej opinii przyjęli na moje miejsce, i który był zainteresowany dołożeniem mi, ile wlezie. Czech (czeski specjalista od polskiej literatury Zaolzia) negatywną recenzję mojej książki (autor też był z UWr.) starannie wykorzystał do własnego ataku na mnie (w Internecie), wypisując całe cytaty z negatywnej recenzji.
I tak wygląda "dyskrecja" w sprawach recenzji naukowych.
P.S. Skąd dyrektorka IFS miała do dyspozycji egzemplarz negatywnej recenzji? - Stąd, że dziekan wtedy był rusycystą, oboje byli rówieśnikami i mieszkali obok siebie w akademiku na ul. Wojciecha z Brudzewa. Stąd przyjaźń i wieczna sztama - od matury aż do emerytury.
Odpowiedz
+7 # qwerty 2021-01-28 08:35
A może jest nieco inaczej. US poinformował, że przyszły recenzje, żeby nie było kolejnego wniosku do sądu (tym razem o opieszałość recenzentów). Natomiast patrząc na całość tej sytuacji to mają rację, że nie udostępniają pojedynczych recenzji teraz do wglądu. Jeszcze zawislaby na tutejszym blogu (gdyby była negatywna) a potem, w przypadku dwóch pozostałych negatywnych) odwrócenie kota ogonem przez Habilitantke, że pozostali recenzenci sugerowali się treścią pierwszej negatywnej recenzji, która była publicznie dostępna...
Odpowiedz
-4 # prof. Józef Beton 2021-01-30 00:31
qwerty prezentujesz "logikę" na miarę geniuszu strategicznego Kota Spaślaka. Przechytrzyłeś pan wszystkich.
Odpowiedz
+3 # qwerty 2021-02-07 17:00
Józefie, widzę, że nazwisko zobowiązuje... :) Niestety nie mam specjalizacji z psychologii ani psychiatrii, więc nie jestem w stanie ci pomóc.
Odpowiedz
-1 # Prof. Józef Beton 2021-02-27 09:20
Ja za to mam specjalizację z seksuologii klinicznej i patologii. Mogę ci pomóc, qwerty.
Odpowiedz
0 # M2 2021-01-30 20:31
W nowym trybie udostępniają biegusiem w BIP uczelni, aby batów później nie zbierać. Ale dla starego (gdzie takiego obowiązku wyrażonego wprost nie było), "troszczą" się o poufność przebiegu postępowania administracyjngo... w stosunku do jego strony. I kolejny procesik przegrany, jeśli p. Grubie będzie się chciało walić po betonie dalej. Obstawiamy 1:2 czy 0:3? Koleżanka NPK prof. Śliwerskiego pewniak nawet przy noblu, kombinacje z zapytaniami po podmiance recenzenta aż nazbyt czytelne. Pozostaje pytanie, czy na dalekiej północy już mają wystarczająco dość gierek CK.
Odpowiedz
+1 # prof. Józef Beton 2021-02-01 01:22
Liczą się obiedwie połowy meczu. Spaślak zawzięty jest i mściwy, nie bedzie ryzykował. Po tylu rotacjach cheba skład sprawdzon jest.
Odpowiedz
+1 # B.B 2021-01-31 20:07
Jedyny rozsądny i mądry głos
Odpowiedz
+2 # M3 2021-01-27 16:17
Humor z korespondencji akademickiej:
Na podstawie dokumentu środowiskowego, nie ma mającego statusu aktu prawnego, zaliczono STRONĘ postępowania administracyjnego do grona osób POSTRONNYCH, którym nie należy udostępniać dokumentacji... Czytać trzeba umieć - ze zrozumieniem.
Odpowiedz
+1 # prof. Józef Beton 2021-01-26 14:23
Uuu... Pilnie kopii doktoratu żądają? Znaczy się "autoplagiacik" przypasowują. Musi Spaślak dostał cynk ze Stalinogrodu, że warto powęszyć. Zresztą nawet "powielenie tematyki" to już coś. A w ostateczności można kłamać, przecie nikogo za "wyrażenie poglądu w opinii naukowej" nie wsadzili i nie wsadzą...
Odpowiedz
-2 # prof. Józef Beton 2021-01-26 01:37
Kot Spaślak wyjaśni, że aby w Polszcze habilitacyę uzyskać, to trzeba Teoryę albo lepiej Metateoryę Pedagogiczną wygienerować. Liczą się tylko xięgi habilitacyjne zupełnie bezużyteczne i niefalsyfikowalne. Tak brzmi oficyalna doktryna Kota Spaślaka, co to karzącą ręką nawą Piedagogiki w Polszcze kieruye.
Odpowiedz
-1 # M3 2021-01-26 00:57
A ja tam bez zaglądania do akt obstawiam funt kłaków, że recenzję napisała niezwykle utalentowana i pracowita Dorotka, co to się dobrze zna od lat z Kotem Spaślakiem...

Z ciekawostek: recenzentką profesury (postępowanie w toku) jednej recenzentek Pani habilitacji jest prof. Kromolicka z USz - jaki ten świat mały...
www.ck.gov.pl/promotion/id/36458/type/k.html
Odpowiedz
0 # prof. Józef Beton 2021-01-25 02:20
Jeśli USz odmówi udostępnienia akt (a ma na decyzję 30 dni), w tym recenzji, to trzeba skierować sprawę do WSA. Dzięki Pani "kazusowi" może pedagogiczne głąby w RW w całej Polsce wreszcie dowiedzą się, jak interpretuje się prawo.
W tej sprawie zapewne czeka Panią zapewne jeszcze wiele niespodzianek, bo coś mi mówi, że pracowite mróweczki (z tow. prof. Kotem Spaślakiem na czele, który jak zwykle stoi za wszystkim) będą się uwijać, żeby Pani stopnia nie otrzymała.
Mam nadzieję, że prawda jednak zwycięży, mimo że nadepnęła Pani na wiele starych odcisków.
Odpowiedz
0 # Paweł 2020-02-20 23:36
Jasne, że jednostka nie jest uprawniona do odmowy. Natomiast może później ściągnąć od dłużnika środki na drodze egzekucji administracyjnej.
Odpowiedz
+3 # M2 2020-02-24 13:40
A niby na jakiej podstawie? Płatnikiem podstawowym na mocy ustawy jest jednostka - koszt może przejąć habilitant, ale absolutnie nie musi. Że jednostka by wolała, nie czyni z nikogo dłużnika.
Odpowiedz
+1 # Grześ 2020-02-20 11:38
Pani Joanno, życzę powodzenia ale w walce z systemem jednostka ma zawsze ciężko. Mnie (dr inż.) Pani historia utwierdza w przekonaniu, że habilitacja powinna być zniesiona lub nadawana w trybie automatycznym (np. na podstawie wskaźnika H). Tylko wtedy czym by się zajmowały i nad kim by się pastwiły te wielce szacowne i złośliwe gremia prof.
Odpowiedz
0 # Andrzej 2020-02-21 09:04
Dokładnie. Wprowadzić H>30 i sprawa niech się dzieje automatycznie
Odpowiedz
+7 # Gal 2020-02-04 20:56
Należy mieć na uwadze, że norma wyrażona w art. 18a ust. 3 przytoczonej ustawy (odmowa wrażenia zgodny na przeprowadzenie postępowania) dotyczy jedynie jednostki organizacyjnej wskazanej zgodnie z ust. 1 i 2 tego artykułu, nie zaś w trybie ust. 3. Tym samym, podmiot ten jest zobowiązany do przeprowadzenia przedmiotowego postępowania. Brak podjęcia określonych czynności w postępowaniu habilitacyjnym przez ten podmiot może zostać uznana za jego bezczynność.
Odpowiedz
+2 # M2 2020-02-08 15:20
Zgadza się, odmówić nie mogą. I w końcu przyjmą, jak już się napisze do MNiSW i ich ministerstwo postraszy. Nie zmienia to faktu, że autorka ma szanse na zrobienie habilitacji w tym kraju pomiędzy zerowymi a statystycznie nieistotnymi, bo wierchuszka to osoby zawistne, operujące na koleżeństwie i mające w głębokim poważaniu merytoryczne kryteria. Najlepszym przykładem jest tow. Pedagog, ze Scopusem=0 (ale przecież olbrzymim wkładem w swoją globalną dyscyplinę ;) Martwić się nie ma co, bo po zniesieniu minimów habilitacja jest warta tyle, co papier, na którym wydrukowano dyplom. Chyba, że ktoś lubi zasiadać w nieistotnych radach dla samego zasiadania. Już teraz uczelnie wykazują jasną tendencję do utożsamiania kryteriów na profesora podwórkowego i habilitacyjnych, ze strony ministerstwa będzie tylko presja na scalenie tych dwóch bytów.
Odpowiedz
+2 # Gal 2020-02-04 20:53
Opierając się na przedstawionych tutaj informacjach dotyczących postępowania habilitacyjnego należy mieć na uwadze, że Uniwersytet Szczeciński, jako podmiot wyznaczony przez Centralną Komisję do Spraw Stopni i Tytułów w trybie art. 18a ust. 3 ustawy z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki (Dz. U. z 2017 r. poz. 1789 z późn. zm.) w zw. z art. 179 ust. 2 ustawy z dnia 3 lipca 2018 r. Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (Dz. U. z 2018 r. poz. 1669 z późn. zm.) pozostaje w bezczynności. Podmiotowi wyznaczonemu przez Centralną Komisję, we wskazanym trybie, nie przysługuje prawo od odmowy przeprowadzenia postępowania habilitacyjnego, w szczególności podstawą do takiej odmowy nie może być brak zawarcia umowy ze stroną postępowania w sprawie poniesienia kosztów postępowania. 1/2...
Odpowiedz
+5 # M. 2020-02-03 18:19
Na pewno w umowie należy domagać się klauzuli o dostępie do dokumentacji na każdym etapie postępowania (w tym nagraniami obrad komisji i rad wydziału) oraz ich niezwłocznym udostępnianiu habilitantowi po ich wpłynięciu, w tym recenzji. Wszystko zgodnie z Kpa.
Odpowiedz
+3 # M. 2020-02-03 01:37
Pani Joanno, w piśmie z USz do CK o zwrocie dokumentacji, jest na dole Pani prywatny adres. Proponuję go zasłonić.
Odpowiedz
0 # Joanna 2020-02-03 08:27
Dziękuję za informację! Już poprawiłam
Odpowiedz
0 # Asterix 2020-02-01 22:10
Godna podziwu małostkowość jeśli chodzi o wypominanie, że dr hab. nie jest tytułem a stopniem. Po co? Na co? A może to głupia pomyłka tylko. A zraża ludzi i z czystej złośliwości (złośliwość za złośliwość) hab. nie popchną dalej...
Odpowiedz
+4 # Zuza 2020-02-02 09:18
Nie sądzę, że jest to małostkowe. Jeżeli recenzent myli tytuł ze stopniem w recenzji, a w realu mówi tak samo, daje przykład innym, że tam można. A nie można. Recenzent powinien być na poziomie "nieskazitelnym", on jest "mistrzem", oceniającym dorobek osoby starającej się o awans.
Natomiast profesorowie coraz bardziej są oderwani od rzeczywistości, zatwardziali w swej pysze, już im się nie chce napisać porządnej recenzji, bo i tak będzie tak, jak oni chcą lub według "wytycznych". Proszę popatrzeć na jakie wyżyny chamstwa wspina się pan Śliwerski
sliwerski-pedagog.blogspot.com/.../...
Nie chciałabym mieć takiego recenzenta. Nie wierzyłabym ani jednemu słowu w jego recenzji.
Odpowiedz
+3 # Zz 2020-02-02 10:56
Czy chamski oznacza niemerytoryczny? Czy mily oznacza merytoryczny? To pisanie glupot jest, ze to stopien czy tytul jest. Recenzent tez czlowiek. Nigdy nie bedzie nieskazitelny... Patologie i problemy sa gdzie indziej niz to jest opisywane na tym blogu.
Odpowiedz
+4 # Zuza 2020-02-02 12:32
Chyba się nie rozumiemy- na tym poziomie można pisać kulturalnie. Oczywiście, ze recenzent też człowiek, ale akurat podczas pisania recenzji powinien szczególnie dbać, by nie robić błędów i pomyłek. Taaaa... natrzaskać bzdur, a potem powiedzieć: "Sorry, jestem tylko człowiekiem".
A tak nawiasem, gdzie ZZ zobaczył we wpisie pana Śliwerskiego tę merytoryczność?
W ogólnym ataku na nauczycieli? Czy nazwanie nauczycielek zaburzonymi nekrofilkami jest merytoryczne? Czy nazywanie nauczycieli Katami jest merytoryczne? Patologie są wszędzie, a ten blog służy do ukazania ich występowania w szkolnictwie wyższym. Czy odpowiedziałam dość merytorycznie?
Odpowiedz
+1 # matematyczka 2020-02-03 21:52
Czy ZZ - czytał? / czytała?
sliwerski-pedagog.blogspot.com/.../...
Bo ten wpis jest i chamski i niemerytoryczny !
Od Profesora Pedagogiki oczekiwałabym większej rozwagi w używaniu słów.
Odpowiedz
+1 # Zuza 2020-02-04 17:43
A teraz pojawił się następny post. Szkoda, że pan Śliwerski nie dopisał, że teza o doktorach dotyczy również naukowców z innymi stopniami. Komentarze pod postem, jak zwykle przy takich wpisach, wyłączone.
Odpowiedz
0 # Zuza 2020-01-31 15:27
Podziwiam, ale coraz bardziej jestem przekonana, że nie znajdzie się jednostka, w której przeprowadzi pani spokojnie habilitację.
Odpowiedz
0 # Joanna 2020-01-31 16:02
Zuza, przecież postępowanie habilitacyjne ma być przejrzyste, czyż nie tak? Póki co, ja jestem spokojna. A czy jednostki są spokojne...? Niech trzymają się przepisów.
Odpowiedz
+5 # Zuza 2020-01-31 21:28
Ma być przejrzyste, ma być wszystko według prawa, ale ja czytam wszystkie takie sprawy uważnie i widzę, że skala wykroczeń, skala łamania prawa przez uczelnie jest ogromna. W dodatku organy nadrzędne jakby nie widziały tego, nie reagują. Mnóstwo profesorów "zaliczyło" w swoim stażu zawodowym sporo różnych uczelni. Mam wrażenie, że stworzyła się swoista siatka powiązań kumplowskich i świadczone są w niej swoiste "przysługi". W każdym razie ja wierzę, że pani się jednak uda i trzymam kciuki.
Odpowiedz
+3 # brent 2020-01-31 13:39
Uzyskanie habilitacji nie jest gwarancją zatrudnienia na uczelni.
Odpowiedz
+4 # Xymena 2020-01-31 10:07
Niestety Pani argument jest chybiony - w przykładzie z WORDem płaci Pani za egzamin i nie może mieć Pani pewności, czy go Pani zda. Może Pani tylko wymagać spełnienia usług za opłatę od szkoły jazdy, a to już zupełnie inna sprawa.
Inną kwestią jest to, że według Centralnej Komisji "o ile podmiot habilitujący nie zawrze z osobą ubiegającą się o nadanie stopnia doktora habilitowanego umowy dotyczącej przejęcia obowiązku wypłaty wynagrodzenia, o którym mowa w przytoczonym rozporządzeniu, należy uznać, że obowiązek ten ciąży na tym właśnie podmiocie. Jednocześnie, podmiot habilitujący przeprowadzający postępowanie habilitacyjne nie może uzależniać podejmowania czynności procesowych w tym postępowaniu od wyrażenia przez osobę ubiegającą się o nadanie stopnia doktora habilitowanego zgody na zawarcie przedmiotowej umowy".
Odpowiedz
0 # Joanna 2020-01-31 10:39
Proszę podać link do rozporządzenia CK
Odpowiedz
+2 # Xymena 2020-01-31 11:03
Chodzi o rozporządzenie MNiSW z 14.09.2011 r. w sprawie wysokości i warunków wypłacania wynagrodzenia promotorowi oraz za recenzje i opinie w przewodzie doktorskim, postępowaniu habilitacyjnym oraz postępowanie o nadanie tytułu profesora (Dz. U. z 2011 r. nr 206 poz. 1219). Zgodnie z § 5 ust. 1 obowiązek wypłaty wynagrodzenia, o którym mowa w § 1-3 wypłaca jednostka organizacyjna przeprowadzająca postępowanie habilitacyjne. Z kolei ust. 2 tego przepisy wskazuje, że obowiązek wypłaty wynagrodzenia, o którym mowa w ust. 1, może przejąć jednostka zatrudniająca osobę ubiegającą się o nadanie stopnia (...) doktora habilitowanego (...) lub bezpośrednio ta osoba, na zasadach określonych w umowie zawartej z jednostką przeprowadzającą przewód doktorski, postępowanie habilitacyjne lub postępowanie o nadanie tytułu profesora.
Odpowiedz
0 # Joanna 2020-01-31 11:32
Dziękuję. To rozporządzenie znam. Chodziło mi o komunikat CK, który Pani cytuje: "o ile podmiot habilitujący nie zawrze z osobą ubiegającą się o nadanie stopnia doktora habilitowanego umowy ..."
Odpowiedz
+3 # Grzegorz 2020-01-30 22:49
Dobra...bo sprawa zaczyna się robić odrobinę irytująca...jak Pani ma chęć wyrobić sobie prawo jazdy to też Pani będzie wymagała od właściwego WORDU-u postępowania na koszt podatnika czy jak?
Odpowiedz
+2 # Joanna 2020-01-31 09:36
Jak chcę sobie wyrobić prawo jazdy, to wykupuję pewną usługę - teoria, praktyczne jazdy i oczekuję, że w zamian za pewną kwotę pieniędzy nabędę pewne umiejętności.
Zupełnie odmiennie jest w awansach - płacę mnóstwo pieniędzy i nie wiem z jakim rezultatem zakończy się postępowanie. Gdyby były wyznaczone kryteria osiągnięć, wówczas - jeżeli nie osiągnęłam minimów, po prostu nie składam wniosku. Proste? Chyba tak.
Odpowiedz
+6 # Piter 2020-01-31 12:16
Zestawienie CK z WORD-em jest mocno nietrafione.
Egzamin na prawo jazdy kosztuje 250,00 zł.
Postępianie habilitacje (według umowy USz) to koszt około 26 000,00 zł. Umowa reguluje wzajemne prawa i obowiązki podmiotów. Ta jest mocno jednostronna. Moim zdaniem zawiera zapisy niedozwolone w polskim prawie.
Grzegorzu podpisał byś taką umowę?
Odpowiedz
0 # Zuza 2020-01-27 15:26
Zgadzam się z Anna P. Profesor multum publikacji znów napisał post na swoim blogu oczerniający panią. Strasznie go "boli" to, co pani pisze i nie potrafi się opanować w paskudzeniu.
Odpowiedz
+1 # Anna P. 2020-01-03 21:54
Czy już coś wiadomo o Pani habilitacji? Często śledzę blog Sz.P Profesora BŚ, i wydaje mi się, że on mocno kibicuje, aby została Pani tylko doktorem.
Odpowiedz
+2 # Joanna 2020-01-27 18:35
Zaraz będę publikować, to co się dzieje. Dziękuję za zainteresowanie :)
Odpowiedz
7.png7.png2.png3.png1.png2.png