28 02.2016 18:31

Informacje o plagiacie popełnionym w książce habilitacyjnej Mieczysława Balowskiego. Słowiańskie paralele: Jiří Orten i Krzysztof Kamil Baczyński: z zagadnień semantyki języka poetyckiego. Ostrava: Ostravská univerzita, 2000. 261 s. ISBN 80-7042-559-8.

W roku 1982 czeska studentka (prażanka) Irena Krasnická otrzymała magisterium za pracę Srovnání některých rysů poezie K. K. Baczyńského a J. Ortena, reprezentantů mladé válečné básnické generace (Porównanie niektórych cech poezji Krzysztofa Kamila Baczyńskiego a Jiřego Ortena, przedstawicieli młodej generacji poetyckiej okresu wojny), Karlova univerzita v Praze, Filozofická fakulta.

Promotorem pracy oficjalnie był doc. Jan Pilař, ale  temat wymyślił i pracy patronował doc. Otakar Bartoš, wybitny praski polonista. Bał się ponoć roli promotora, bo Baczyński kojarzył się z AK i Powstaniem Warszawskim , tymczasem Bartoš za komuny miał nieoficjalny status dysydenta (Pilař zaś był dobrze widziany przez "czynniki partyjne", m.in. był dyrektorem Wydawnictwa Československý spisovatel).  Kierownikiem katedry slawistyki UK był wtedy prof. Jan Petr, gorliwy komunista (nawiasem mówiąc w grudniu 1989 popełnił samobójstwo). W roku 1982 pani Krasnickiej jako bardzo zdolnej magistrantce zaproponowano asystenturę, ale postawiono przy tym warunek, że wstąpi do Komunistycznej Partii Czechosłowacji. Odmówiła, nie zatrudniono jej, pracowała do roku 1990 w praskim wydawnictwie.

Dodam jeszcze, że na to miejsce na UK zatrudniono Kateřinę Posingerovą, działaczkę SSM i KSČ (badała polskie słownictwo w czasopiśmie partyjnym „Nowe Drogi”)  

W latach 1985-89 byłam lektorką języka polskiego w katedrze slawistyki Uniwersytetu Karola w Pradze, a w latach 1990-93 lektorem był dr Mieczysław Balowski (z Opola). Do starych prac magisterskich dostęp był łatwy, magazynowano je w sekretariacie, obok był lektorski kącik do konsultacji. W roku 1991, będąc kilka dni w Pradze, z rozmowy z p. Balowskim o planach naukowych dowiedziałam się, że „przechodzi” na literaturę, a konkretnie na poezję Jiřego Ortena, co mnie dość zaskoczyło, przyznam, również dlatego, że miałam podobne własne plany (nie chodziło o tych dwóch poetów.)

Po powrocie z Pragi pan Balowski pracował na Wydziale Polonistyki na Uniwersytecie Opolskim i na drugim etacie na Uniwersytecie Ostrawskim oraz miał jeden czy dwa etaty w innych szkołach wyższych (Wałbrzych, Racibórz). Z Opola odszedł do Instytutu Filologii Słowiańskiej na UAM w Poznaniu.

W łatach 90. z katalogu bibliotece katedry slawistyki UK w Pradze zniknęła fiszka inwentaryzująca pracę magisterską Krasnickiej. Brak ten odkrył czeski badacz Josef Štochl, poszukując materiałów do swojej książki.

Po „aksamitnej rewolucji” PhDr. Irena Krasnická w latach 1990-1995 została zatrudniona na Uniwersytecie Karola w Instytucie Nauk Społecznych, prowadziła tam lektorat języka polskiego i zajęcia z kultury polskiej. Kilkakrotnie przyjeżdżała do Wrocławia, m.in. na konferencji Różewiczowskiej wygłosiła referat o czeskiej recepcji poezji Tadeusza Różewicza. W roku 1996 wygrała konkurs na dyrektora Centrum Czeskiego w Warszawie, została pracownikiem czeskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. W następnych latach przebywała (i nadal przebywa) na czeskich placówkach zagranicznych. W latach 1995 i 1996 zmarli obaj docenci-poloniści, którzy dobrze pamiętali jej wyróżniającą się pracę magisterską (Jan Pilař i Otakar Bartoš), więc ewentualne zapożyczenia z niej w publikacji książkowej mogli rozpoznać.

W roku 2000 w Ostrawie ukazuje się wymieniona w tytule książka Mieczysława Balowskiego (po polsku), recenzowana do druku przez dwóch językoznawców: rusycystę z Opola prof. Wojciecha Chlebdę i polonistę z Ostrawy prof. Jiřego Damborskiego (nieżyjącego już), na podstawie której Balowski otrzymuje w Czechach habilitację. W tej książce nazwisko Ireny Krasnickiej nigdzie nie jest wymienione.

Książkę tę miałam wypożyczoną, ale musiałam zwrócić. Zeskanowałam tylko fragment (wpis: Habilitacja M. Balowskiego z roku 2000 - fragment), który – mam wrażenie - został dosłownie przetłumaczony z pracy magisterskiej Ireny Krasnickiej. W roku 1982 – „za komuny” - inaczej się pisało i interpretowało tło historyczne niż obecnie.   Jak na polską wiedzę z roku 2000 ten fragment jest KURIOZALNY –  co przystoi 22-letniej czeskiej studentce w czasach komunizmu, to nie przystoi, niestety, dwukrotnie starszemu polskiemu doktorowi habilitowanemu, i to 10 lat po zmianie ustroju.

Za tę samą publikację Balowski otrzymał również habilitację w Polsce na wniosek UAM w Poznaniu w dniu 28. czerwca 2004. Na portalu Nauka Polska zaznaczono: „bez książki”, ale jest tutaj odnośnik do publikacji Balowskiego w czasopiśmie „Bohemistyka” 2009 nr 2 s. 99 – 118 (Balowski jest redaktorem naukowym tego czasopisma) pod tytułem „Slovanské paralely. Jiří Orten a Krzysztof Kamil Baczyński”. Prawdopodobnie była to publikacja ekspresowa (i nastąpiła pięć lat po przyznaniu polskiej habilitacji), Balowski dowiedział się, że Štochl jego plagiat wyśledził, więc chciał szybko dopisać tam Krasnicką –   w „Akordzie” Štochl pisze, że na początku lipca 2009 Balowski odpowiedział mu pisemnie na zarzut plagiatu. 

Nasuwa się tu przynajmniej pięć poważnych wątpliwości:

  1. Przyznanie polskiej habilitacji nastąpiło 5 lat PRZED publikacją artykułu w „Bohemistyce”, który na portalu Nauka Polska jest wymieniony jako argument na rzecz tejże habilitacji.
  2. Co prawda argumentem mogła być czeska habilitacja, ale skoro jej podstawą była książka oparta na cudzym magisterium w Pradze?.  Komisja kierowana przez prof. Evę Mrhačovą z Ostrawy w roku 2009 ten fakt potwierdziła – pisze o tym Josef Štochl w ww. artykule (poniżej fragment).
  3. Nasuwa się podejrzenie o zamazywanie śladów plagiatu za pomocą zmiany języka publikacji: w Czechach książkę Paralele słowiańskie... Balowski wydał po polsku, a w Polsce artykuł Slovanské paralely... opublikował po czesku.
  4. Identyczność tytułów obu publikacji wskazuje na autoplagiat. Dziwne jest, że w spisie publikacji Balowskiego przez 5 lat tolerowano istnienie autoplagiatu, mimo że był widoczny już z zestawienia tytułów.
  5. W publikacji z roku 2009 Balowski w bibliografii wymienia pracę magisterską Ireny Krasnickiej „Srovnání některých rysů poezie K. K. Baczyńského a J. Ortena, reprezentantů mladé válecné básnické generace”, poświadczając w ten sposób fakt, że tę pracę znał i wykorzystał, do czego przyznanie się wymusił na nim, niestety, czeski badacz Josef Štochl.

Plagiat Balowskiego z pracy Krasnickiej dr Josef Štochl odkrył, zbierając materiał do książki „Svět díla Jiřího Ortena” (Świat twórczości Jiřego Ortena). Opisał to w artykule w czasopiśmie „Akord” 2010 (wpis na tym  blogu: Czeski artykuł o polskim plagiacie), powołuje się tam również na swoje inne spostrzeżenia na ten temat, które umieścił w innych publikacjach.

Z rozmowy z Ireną Krasnicką, którą znam, bo we wczesnych latach 90. urządzałyśmy wymienne wycieczki studenckie (ona ze swymi socjologami do Wrocławia – ja z bohemistami do Pragi), wiem, że Krasnická potwierdza wszystkie odkryte przez Štochla podobieństwa książki Balowskiego do swojej pracy magisterskiej.

Samego tekstu pracy magisterskiej Krasnickiej nie mam.

Štochl zmarł niestety w roku 2014. Nie znałam go osobiście, nie zdążyłam poznać, choć przynajmniej raz wystąpiliśmy na tej samej konferencji.

Tłumaczenie fragmentu artykułu Štochla z czasopisma „Akord”,  28, 2010, nr 9, s. 483–493 [cytat ze str. 488]   Z listu pani dziekan Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu Ostrawskiego doc. PhDr. Evy Mrhačovej, CSc, PhDr. do Mgr. Josefa Štochla z 2. 11. 2009 (ten Wydział w nim jest oznaczony jako FF OU):„Utworzyłam fachową grupę roboczą [grupa była 4-osobowa, nie podaję wszystkich członków- JŠ] [...] Pracovała w składzie: [...] Prof. PhDr. Jaroslav Hubáček, były rektor OU, członek Rady Naukowej FFOU [...] Ta fachowa grupa robocza (komisja – przyp. tłum.) [...] przesłała mi swoje stanowisko, w którym komunikuje: Nieodpowiednią cytację jako taką komisja uważa za niedopuszczalną ze względu na etykę pracy naukowej nauczyciela akademickiego [...] w danym przypadku chodzi o niezaznaczone cytacje [...] do których profesor Balowski w pełni się przyznaje [...]kroki, które podjął prof. Balowski w związku z niedotrzymaniem przez siebie  norm cytowania i ze swoim cytacyjnym niewłaściwym postępowaniem, tj. wyrzeczenie się etatu pedagogicznego na polonistyce FF i zrzeczenie się funkcji członka rady naukowej FF OU, w swoich skutkach i w porównaniu z przypadkami, które obecnie wstrząsają czeskim szkolnictwem wyższym w zakresie prawa*), są nierównie surowsze. Ze stanowiskiem komisji się w pełni utożsamiam. O tym stanowisku w dniu 20 października zapoznałam Radę Naukową FFOU.”

*) Prawdopodobnie chodzi o skandal na Uniwersytecie w Pilźnie. Okazało się, że niektórzy studenci prawa w ogóle nie uczestniczyli w zajęciach, ale dostali dyplomy (przyp. ZTL). W świetle opisanych tu represji wobec Balowskiego uderza jednak, że sam w zeszłorocznym liście zawiadomił mnie, że znów otrzymał etat na ostrawskiej polonistyce. Tonacja listu „No i co mi kto zrobi?!”    

Z wielu względów, również ze względów naukowych, interesujące są wyjaśnienia Štochla, dlaczego nie zawiadomił polskich ciał naukowych o plagiacie Balowskiego, tak jak pierwotnie zamierzał zrobić. Nazwał to „premią” dla plagiatora, który okazał swoją „polską dumę narodową” i przyznał się do wykorzystania pracy Krasnickiej bez podania źródła. Sądzę, że chodzi o to, że Balowski kajał się i przepraszał. W roku 2009 telefonował z przeprosinami również do Krasnickiej, ale wiem, że zajmuje ona konsekwentnie stanowisko, że plagiat był i nic tego nie zmieni.

Niewykrycie w odpowiednim czasie sprawy plagiatu umożliwiło Balowskiemu otrzymanie tytułu profesorskiego – najpierw w Czechach (nie wymaga się tam profesorskiej książki), w roku 2004, a więc kilka lat przed odkryciem plagiatu przez Josefa Štochla, a potem – na czeskiej podstawie - Balowski dostał profesurę belwederską w Polsce w dniu 1 maja 2005. Na UAM w Poznaniu Balowski awansował potem na profesora zwyczajnego.

Z dniem 15 marca 2011 rektor Uniwersytetu Wrocławskiego prof. Marek Bojarski odebrał mi kierownictwo Zakładu Bohemistyki w Instytucie Filologii Słowiańskiej Uniwersytetu Wrocławskiego, które piastowałam przez 21 lat, nie podając żadnego powodu (bo takiego nie było), a na p.o. kierownika Zakładu Bohemistyki powołał dr Annę Zurę, omijając drugiego samodzielnego bohemistę dra hab. Jaroslava Lipowskiego, prof. UWr (o dwóch lat profesor tytularny). Dr Anna Zura jest absolwentką opolskiej polonistyki, byłą dyplomantką i doktorantką prof. Mieczysława Balowskiego . Była pierwszym „jego” doktorem - tzw. "słupem" był już nieżyjący prof, Damborský - dzięki czemu w roku 2004 dostał polską habilitację (potrzebny jest 1 wypromowany doktor). Razem z nią pracuje druga opolska wychowanka Balowskiego dr Katarzyna Chrobak, a od roku na Uniwersytet Wrocławski przybył trzeci opolanin, SebastianTaboł*) - poniżej podaję tematy (dwóch!) jego rozpraw doktorskich - w tym samym roku obronionych(?). Z danych na portalu Nauka Polska wynika, że jedyną nitką wiążącą Zurę i Taboła z bohemistyką jest osoba Balowskiego (nie licząc prof. Damborskiego, ostrawskiego emerytowanego polonisty - jako Czecha?). Z kolei w przypadku Chrobak mamy do czynienia wręcz z oszustwem, ponieważ była doktorantką prof. Alicji Baluchowej (polska literatura dla dzieci), ale z powodu ciężkiej choroby żony prof. Jacek Baluch promowanie "wykończył". 

 

 

 

 

7.png4.png1.png6.png2.png8.png