Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 20
Wyświetla od 1 do 10 z 21 pozycji.

Teraz szukają autoplagiatów w dorobku.Trzeba uważać co się daje.

Jedyny sposób, aby skończyć z subiektywnymi lub złośliwymi zarzutami w sprawie autoplagiatów to stworzenie programu komputerowego, który obiektywnie i w oparciu o powszechnie znane kryteria stwierdzałby autoplagiat lub plagiat w postępowaniu awansowym.

irtyuds

Wrzucam na szybko o autoplagiacie z jednego z moich dokumentów:

Zarzuty autoplagiatu/powtórzeń tekstu/autoplagiatu ukrytego stawiane w recenzjach są nie tylko przejawem jawnego krzywdzenia, ale także wyrazem ich nieznajomości zagadnienia autoplagiatu, co stawia recenzentów w bardzo złym świetle. Ponadto każdy wymieniony przez recenzentów fragment tekstu przedstawiony jako autoplagiat posiada przypis, zatem w każdym tekście jest odniesienie do źródła.

Posługując się tak mocnym zarzutem, de facto oszustwa naukowego, trzeba mieć niezbite, jednoznaczne, twarde i sprecyzowane dowody, gdyż zarzut taki może prowadzić do naruszenia dobrego imienia. Analiza recenzji przekonuje, że zarzuty autoplagiatu/powtórzeń tekstu/autoplagiatu są formułowane gołosłownie, wybiórczo, nierzetelnie bez precyzyjnego jednoznacznego wskazania w jaki sposób i gdzie w mojej twórczości doszło do autoplagiatu.

Po pierwsze należy wskazać, że problematyka autoplagiatu jest w naszym kraju stosunkowo nieprzebadana i nie dość jasno sformułowana. Jak twierdzą autorki jednego z ważniejszych opracowań naukowych w tym zakresie: „Zagadnienie to nie było dotychczas przedmiotem szerszych opracowań w polskiej literaturze prawniczej, konieczne było skorzystanie z dorobku naukowego przedstawicieli doktryny niemieckiej i amerykańskiej” (J. Sieńczyło-Chlabicz, J. Banasiuk, Pojęcie i istota zjawiska autoplagiatu w twórczości naukowej, „Państwo i Prawo” 2012, nr 3, s. 8). Wskazać należy na znamienną uwagę autorek tej publikacji: „Główny przedstawiciel muzyki barokowej, J.S. Bach, był uważany za <<króla autoplagiatu w baroku>>” (J. Sieńczyło-Chlabicz, J. Banasiuk, Pojęcie i istota zjawiska.., s. 6).

Pojęcie autoplagiatu jest samo w sobie sprzeczne, z tej racji że plagiat stanowi kradzież czyjeś własności intelektualnej. Więc kogo ma okradać autoplagiator? Samego siebie?

To w istocie absurd. 2/3 autorów badanych na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco opowiedziało się za dopuszczalnością opublikowania jednego tekstu w dwóch czasopismach (J. Sieńczyło-Chlabicz, J. Banasiuk, Pojęcie i istota zjawiska.., s. 7).

Należy wskazać, że naukowiec dokonuje swoich odkryć w perspektywie czasowej i że te osiągnięcia narastają ilościowo. Naturalnym jest, że swoje wcześniejsze odkrycia włącza do dalszych badań tworząc w ten sposób nowe oryginalne dzieła. Poza tym każdy twórca, w tym naukowiec zabiega aby swoją twórczość propagować w różnych gremiach w tym naukowych i nie naukowych oraz że np. prace popularyzatorskie nie wymagają wskazywania cytatów, więc autor nie zawsze ma możliwość zaznaczenia w przypisach, że jego dotychczasowe odkrycie zostało już wcześniej opublikowane. Rolą recenzentów jest jednoznaczne wskazanie czy skala powtórzeń w dorobku autora jest na tyle duża, że dorobek ten jest sztucznie multiplikowany. Takiej analizy recenzenci nie przedstawili.

„Brakuje również powszechnie przyjętej, jednolitej definicji autoplagiatu” (J. Sieńczyło-Chlabicz, J. Banasiuk, Pojęcie i istota zjawiska.., s. 10). Autoplagiat jest związany z pojęciem twórczości jako „nowości, orginalności”, a nie twórczości jako kreacji (J. Sieńczyło-Chlabicz, J. Banasiuk, Pojęcie i istota zjawiska.., s. 8). „Autoplagiat utożsamiany jest również z publikacją duplikatową. W tym znaczeniu jest to publikacja tego samego lub bardzo podobnego artykułu w kilku czasopismach” (J. Sieńczyło-Chlabicz, J. Banasiuk, Pojęcie i istota zjawiska.., s. 12). Nie ma zgodności wśród specjalistów czy autoplagiatem jest włączenie do nowego utworu jedynie fragmentu czy całej publikacji.

Recenzenci nie dokonali analizy mojego dorobku w świetle tak zarysowanego kryterium autoplagiatu. W związku z tym ich zarzuty ocierają się o pomówienie i zniesławienie.

jgruba
39
poniedziałek, 10 sierpnia 2015 09:45:39

Czy ktoś ma jakieś sensowne informacje co jest a co nie jest autoplagiatem? Można się pogubić. ..

ciekawe

ciekawe

Do Niepokorny:

Dziękuję Panu za odpowiedź ale jak ja mam to rozumieć. Jeżeli ja robię szerokie badania ankietowe wiadomo, morduje się raz a konkretnie i mam materiał badawczy na 8 tekstów dobrych artykułów. To jest to autoplagiat? jeśli każdy artykuł jest inny tematycznie ale odnoszę się do jednego przeprowadzonego cyklu badawczego?

Wydaje mi się, że nie. Autoplagiat jest wtedy gdy te same treści powiela się wiele razy w tym i badania. Ja to tak rozumiem. Być może błędnie, nie wiem.

:)

Nie chodzi tutaj o ponowny druk publikacji w formie poprawionej lub o zbiór artykułów wcześniej publikowanych zamieszczonych w jednej książce. Chodzi o to, że pisząc rozprawę habilitacyjną masowo korzystamy z wcześniejszych własnych badań czyli drugi raz wykorzystujemy te same badania, co jest autoplagiatem. Podstawowa zasada to zakaz wykorzystywania tych samych badań naukowych w kilku opracowaniach. Autocytowania tu nie pomogą, ponieważ każde opracowanie naukowe ma wnosić wkład w badania naukowe. To jest kryterium autoplagiatu a nie wklejenie fragmentu poprzednich opracowań lub części przypisów. Jeżeli ktoś gruntownie opracował jakieś zagadnienie w pojedynczych artykułach to łatwo go oskarżyć o autoplagiat. To jest interpretacja rozszerzająca, ale powinni się strzec ci których elita polskiej nauki nie chce dopuścić do swojego szacownego grona.

Państwo i Prawo 3/2012

http://www.lex.pl/c/document_library/get_file?uuid=135aa3ba-5ac6-4800-93ec-ab79370fc15d&groupId=2221015

niepokorny

Publikacja duplikatowa dopuszczona pod warunkiem:

"Publikacja duplikatowa może być dopuszczalna w określonych sytuacjach – jeżeli np. powtórne opublikowanie tekstu ma na celu dotarcie do nowej grupy czytelników lub jest tłumaczeniem pierwotnego tekstu. Jednakże zawsze należy zamieścić odesłanie do wcześniej opublikowanego dzieła, wskazać, że materiał był już rozpowszechniony w konkretnym czasopiśmie51. Ukryta ponowna publikacja (covert duplicate publication) jest zjawiskiem odbieranym negatywnie52"

Z art. poniżej.

Zaskoczona

I jeszcze ważne z poniższego artykułu:

"Po drugie, autoplagiat polega na przejęciu całości lub części wcześniej rozpowszechnionych własnych utworów do dzieł powstałych później, bez wskazania autorstwa. W przypadku zaś prawidłowego zacytowania źródła i podania własnego autorstwa przejętego utworu lub jego fragmentu mamy do czynienia ze zgodnym z prawem korzystaniem z własnej twórczości naukowej, nie zaś z autoplagiatem. Stanowisko to podziela m.in. M. Roig, według którego „autoplagiatem jest ponowne wykorzystanie własnych rozpowszechnionych pomysłów, tekstu, wyników badań naukowych, bez oznaczenia źródła ich publikacji”37. Można więc stwierdzić, że jednym z warunków popełnienia autoplagiatu jest recypowanie elementów twórczych z już rozpowszechnionego własnego utworu do dzieła opublikowanego później. Jednakże postawienie

nauczycielowi akademickiemu zarzutu popełnienia autoplagiatu wymaga spełnienia określonych przesłanek. Po pierwsze, musi dojść do wykorzystania własnego utworu w całości lub w części w późniejszej twórczości naukowej, bez podania autorstwa. Po drugie, następuje wówczas wprowadzenie w błąd wydawcy i odbiorców co do faktu, że opublikowany utwór ma charakter oryginalny i indywidualny oraz jest wydawany po raz pierwszy. Po trzecie, działanie twórcy polegające na świadomym recypowaniu własnej twórczości naukowej do kolejnych publikowanych utworów – w celu powiększenia dorobku naukowego oraz wprowadzenia w błąd i stworzenia wrażenia wydania dzieła po raz pierwszy – można zakwalifikować jako czyn stanowiący oszustwo naukowe....."

Zaskoczona

Przepraszam, że na raty DEFINICJA AUTOPLAGIATU Z PONIŻSZEGO ARTYKUŁU:"

3. Termin „autoplagiat” (ang. self-plagiarism, duplicate publication; niem. Selbstplagiat, Eigenplagiat) nie jest terminem prawnym, ponieważ nie został użyty przez ustawodawcę w jakimkolwiek akcie normatywnym. Brakuje również powszechnie przyjętej, jednolitej definicji autoplagiatu. Pojęcia tego użyto natomiast w wielu dokumentach wyznaczających zasady

etycznego postępowania w twórczości naukowej. Przykładowo, Międzynarodowe Stowarzyszenie Wydawców Medycznych (World Association of Medical Editors) w „Zasadach etycznych dotyczących publikacji z dziedziny medycyny” (Publication Ethics Policies for Medical Journals)15 mianem autoplagiatu określa wykorzystanie przez autora fragmentu swojego dzieła na ten sam temat w innej publikacji, bez wskazania źródła. Komitet Etyki tej organizacji jednocześnie podkreśla, że nie ma jednoznacznego

stanowiska, czy jest to forma naukowego wykroczenia (scientific misconduct). Autoplagiat, w ocenie przedstawicieli Komitetu, nie może być oceniany tak samo jak plagiat16.

Zaskoczna

Wyświetla od 1 do 10 z 21 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

4.png4.png6.png1.png7.png6.png