Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 24
Wyświetla od 11 do 20 z 25 pozycji.

Nie chodzi tutaj o ponowny druk publikacji w formie poprawionej lub o zbiór artykułów wcześniej publikowanych zamieszczonych w jednej książce. Chodzi o to, że pisząc rozprawę habilitacyjną masowo korzystamy z wcześniejszych własnych badań czyli drugi raz wykorzystujemy te same badania, co jest autoplagiatem. Podstawowa zasada to zakaz wykorzystywania tych samych badań naukowych w kilku opracowaniach. Autocytowania tu nie pomogą, ponieważ każde opracowanie naukowe ma wnosić wkład w badania naukowe. To jest kryterium autoplagiatu a nie wklejenie fragmentu poprzednich opracowań lub części przypisów. Jeżeli ktoś gruntownie opracował jakieś zagadnienie w pojedynczych artykułach to łatwo go oskarżyć o autoplagiat. To jest interpretacja rozszerzająca, ale powinni się strzec ci których elita polskiej nauki nie chce dopuścić do swojego szacownego grona.

Państwo i Prawo 3/2012

http://www.lex.pl/c/document_library/get_file?uuid=135aa3ba-5ac6-4800-93ec-ab79370fc15d&groupId=2221015

niepokorny

Publikacja duplikatowa dopuszczona pod warunkiem:

"Publikacja duplikatowa może być dopuszczalna w określonych sytuacjach – jeżeli np. powtórne opublikowanie tekstu ma na celu dotarcie do nowej grupy czytelników lub jest tłumaczeniem pierwotnego tekstu. Jednakże zawsze należy zamieścić odesłanie do wcześniej opublikowanego dzieła, wskazać, że materiał był już rozpowszechniony w konkretnym czasopiśmie51. Ukryta ponowna publikacja (covert duplicate publication) jest zjawiskiem odbieranym negatywnie52"

Z art. poniżej.

Zaskoczona

I jeszcze ważne z poniższego artykułu:

"Po drugie, autoplagiat polega na przejęciu całości lub części wcześniej rozpowszechnionych własnych utworów do dzieł powstałych później, bez wskazania autorstwa. W przypadku zaś prawidłowego zacytowania źródła i podania własnego autorstwa przejętego utworu lub jego fragmentu mamy do czynienia ze zgodnym z prawem korzystaniem z własnej twórczości naukowej, nie zaś z autoplagiatem. Stanowisko to podziela m.in. M. Roig, według którego „autoplagiatem jest ponowne wykorzystanie własnych rozpowszechnionych pomysłów, tekstu, wyników badań naukowych, bez oznaczenia źródła ich publikacji”37. Można więc stwierdzić, że jednym z warunków popełnienia autoplagiatu jest recypowanie elementów twórczych z już rozpowszechnionego własnego utworu do dzieła opublikowanego później. Jednakże postawienie

nauczycielowi akademickiemu zarzutu popełnienia autoplagiatu wymaga spełnienia określonych przesłanek. Po pierwsze, musi dojść do wykorzystania własnego utworu w całości lub w części w późniejszej twórczości naukowej, bez podania autorstwa. Po drugie, następuje wówczas wprowadzenie w błąd wydawcy i odbiorców co do faktu, że opublikowany utwór ma charakter oryginalny i indywidualny oraz jest wydawany po raz pierwszy. Po trzecie, działanie twórcy polegające na świadomym recypowaniu własnej twórczości naukowej do kolejnych publikowanych utworów – w celu powiększenia dorobku naukowego oraz wprowadzenia w błąd i stworzenia wrażenia wydania dzieła po raz pierwszy – można zakwalifikować jako czyn stanowiący oszustwo naukowe....."

Zaskoczona

Przepraszam, że na raty DEFINICJA AUTOPLAGIATU Z PONIŻSZEGO ARTYKUŁU:"

3. Termin „autoplagiat” (ang. self-plagiarism, duplicate publication; niem. Selbstplagiat, Eigenplagiat) nie jest terminem prawnym, ponieważ nie został użyty przez ustawodawcę w jakimkolwiek akcie normatywnym. Brakuje również powszechnie przyjętej, jednolitej definicji autoplagiatu. Pojęcia tego użyto natomiast w wielu dokumentach wyznaczających zasady

etycznego postępowania w twórczości naukowej. Przykładowo, Międzynarodowe Stowarzyszenie Wydawców Medycznych (World Association of Medical Editors) w „Zasadach etycznych dotyczących publikacji z dziedziny medycyny” (Publication Ethics Policies for Medical Journals)15 mianem autoplagiatu określa wykorzystanie przez autora fragmentu swojego dzieła na ten sam temat w innej publikacji, bez wskazania źródła. Komitet Etyki tej organizacji jednocześnie podkreśla, że nie ma jednoznacznego

stanowiska, czy jest to forma naukowego wykroczenia (scientific misconduct). Autoplagiat, w ocenie przedstawicieli Komitetu, nie może być oceniany tak samo jak plagiat16.

Zaskoczna

Przeczytałąm tekst i mianowicie jest tam napisane:

"Próbując wyjaśnić przyczyny popełniania autoplagiatu w twórczości naukowej, podkreśla się, że niektórzy autorzy nie są świadomi negatywnych konsekwencji powtórnego wykorzystania swojej twórczości bez wskazania pierwotnego źródła." czyli autorom chodzi o to, że ktoś nie robi autocytowania aprzekopiowuje tekst jak leci/i]

Dalej autorzy piszą "Ponadto, zdaniem 70% twórców, na zjawisko autoplagiatu ma wpływ fakt, że reprezentatywni przedstawiciele środowisk akademickich nie potępili jednoznacznie takiego postępowania." [i]No właśnie a kto zwracał kiedyś w ogóle na to uwagę, mnie przyjęto na uczelnię i o autoplagiacie powiedziano mi jakieś 10 lat temu. Z tego co można zauważyć było studiując zjawisko to jest powszechne tylko wytyka się je nielicznym. Autorzy tekstu podają badania z USA, że jest to wynik presji ze strony uczelni by publikować jak najwięcej, ta sytuacja ma miejsce również w Polsce

Zaskoczona

Znalazłam dla zainteresowanych:

Pojęcie i istota zjawiska autoplagiatu w twórczości naukowe. Autorzy: JOANNA SIEŃCZYŁO-CHLABICZ

JOANNA BANASIUK (Państwo i Prawo nr 3 z 2012 r)

Link: http://www.lex.pl/c/document_library/get_file?uuid=135aa3ba-5ac6-4800-93ec-ab79370fc15d&groupId=2221015

Zaskoczna

Do Niepokorny,

z ciekawości, proszę podaj link to tekstu, chętnie przeczytam. Z góry dziękuje warto to wiedzieć.

Zaskoczona

Jak można mieć zmieniony tekst i przypisy i dokonać autoplagiatu? Przecież to jest bzdura. Z Wikipedii -wiem źródło marne ale zawsze

"Autoplagiat – powtórne opublikowanie fragmentów własnych wcześniej opublikowanych utworów [b][b]jako utworów nowych, bez podania o tym informacji[/b][/b][1]. Autoplagiat bywa naganną praktyką w dziedzinach, w których istotna jest oryginalność (np. nauka).

Autoplagiat nie jest rodzajem plagiatu, a zbieżność nazw jest myląca. W przypadku plagiatu plagiator wykorzystuje cudzy utwór, podając się za jego autora. Tym samym narusza jego osobiste prawa autorskie. Ponieważ autor zawsze pozostaje właścicielem osobistych praw autorskich do utworu, to autoplagiat nie może ich naruszać[2]."

Jeśli podajesz skąd pochodzi tekst i jeszcze zmieniasz tekst i jest to niewielki procent to nie jest to autoplagiat.

Zaskoczona

Widać, że nie czytałeś artykułu o autoplagiacie w "prestiżowym" piśmie Państwo i Prawo. Okazuje się autoplagiat to przenoszenie wyników badań z jednego tekstu do drugiego. Możesz mieć zmienione przypisy i tekst, ale popełniasz autoplagiat. Za dużo autocytowań to też autoplagiat. Nie widomo natomiast jaką część poprzednich prac można przenieść do nowych prac. W takiej sytuacji każdy potencjalnie może być autoplagiatorem.

niepokorny

Myślę, że definicja autoplagiatu jest znana wszystkim i autoplagiat nim przestaje być wtedy gdy robisz autocytowanie. To autora zabezpiecza przed wskazaniami o autoplagiat. W razie czego trzeba wziąć prawnika bo inaczej się nie da.

Może Minister Gowin coś zmieni jak PIS rządzi, pamiętam 9 lat temu jak PIS chciał zniesienia habilitacji ale zaraz po tym władze PO przejęło i na tym się skończyło. Oczywiście trzeba by było narazić się lobby profesorów, tych którzy nadal uznają, że obecny system jest wydolny.

Do niepokorny

Wyświetla od 11 do 20 z 25 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

5.png6.png3.png0.png3.png1.png