Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 25
Wyświetla od 21 do 26 z 26 pozycji.

Pani Joanno, ja tez-wlasnie głównie na tą uchwale chciałam zwrócić uwagę, bo byłam świecie przekonana, że jak już komisja habilitacyjna się nabrała na te hurtowe ilości prac i dużą liczbę autocytowan i dała rekomendacje, to nie ma bata i wspomniana osoba stopień dostanie. Tym bardziej, że akcja toczyła się na uczelni, gdzie habilitantka pracuje. W sumie ciekawe czy czymś podpada czy też naprawdę zaczęto dbać o jakość prac naukowych...

Abcde

A ja jestem pod wrażeniem Uchwały Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach...

Joanna

Ta osoba musiała być polecana do tych konferencji przez szefa zakładu, a wygląda to tak, że ulubieńców się promuje, inni nie dostają nawet informacji o takiej konferencji

Ta osoba musiała być polecana do tych konferencji przez szefa zakładu, a wygląda to tak, że ulubieńców się promuje, inni nie dostają nawet informacji o takiej konferencji

Proszę Pani, problem polega tym, że ci utytułowani (nie wszyscy, rzecz jasna) nie mają zielonego pojęcia, czym jest nauka! Jak w takim razie mają udzielać rad w tym obszarze młodszym stopniem?

Żeby to zrozumieć ten problem (a nie jest to łatwe dla osób z zewnątrz) trzeba funkcjonować w tym, pożal się Boże, środowisku naukowym, a patologie, o których Pani czyta na tych stronach, to "chleb powszedni"!!!

Nie pracuję na uczelni, ale czasem czytam o uczelnianych patologiach. Ostatnio natrafiłam na dokumenty dotyczące postępowania habilitacyjnego z ekonomii (https://www.ue.katowice.pl/fileadmin/user_upload/jednostki/komitety-naukowe/KN_EiF/DR_HAB/uchwa%C5%82a_KN_w_sprawie_odmowy_nadania_stopnia_M.Hada%C5%9B-Dyduch.pdf). Na tutejszej stronie motywem przewodnim są żale osób, którym odmówiono stopnia z uwagi na negatywne recenzje. We wspomnianym postępowaniu motyw był nieco inny (chyba pierwszy raz się z czymś takim spotkałam) - komisja habilitacyjna rekomendowała wniosek o przyznanie stopnia, natomiast Komitet Naukowy Dyscypliny Ekonomia i Finanse Uniwersytety Ekonomicznego w Katowicach (gdzie habilitantka od kilku lat tak jakby pracuje) nie podzielił opinii Komisji i odmówiono wnioskodawczyni przyznania stopnia. Sytuacja ta była dla mnie pewnego rodzaju "nowością", gdyż widziałam pozytywnie zakończone postępowania przy dużo gorszych recenzjach (a nawet przy braku rekomendacji komisji habilitacyjnej). Swego czasu miałam okazję zapoznać się z niektórymi pracami w/w Pani i odniosłam wrażenie, że jest to nieco jakby oderwana od rzeczywistości sztuka dla sztuki, tyle tylko, że chyba nikt jej przez te lata na to uwagi nie zwrócił. Problemem jest też przyznawanie nagród uczelnianych za "szczególne osiągnięcia". Wspomniana habilitantka dostawała takie niemal co roku, gdyż publikowała swe prace w hurtowych wręcz ilościach zdobywając sumarycznie duże liczby punktów za publikacje (mimo publikowania w kilkupunktowych czasopismach z listy B). Indeksy cytowań też miała wysokie, bo niemal w każdej swojej pracy cytowała duuuużo innych swoich prac (niekiedy w ogóle nie nawiązując do prac innych autorów)... I teraz taka dr może mieć poczucie jawnej niesprawiedliwości, bo przeca rok rocznie była nagradzana za "szczególne osiągnięcia", do Czechów na konferencyje jeździła, publikowała w chińskich żurnalach (nieujętych na liście ministerialnej) a finalnie stopnia jej odmówiono. Jestem osobiście zdziwiona, że tym razem ktoś na poważnie zweryfikował prace habilitantki pod względem jakościowym (i to niezależnie od decyzji komisji hab.) a nie poszli na skróty i zagłosowali wg rekomendacji komisji. Jednocześnie odnoszę wrażenie, że ewidentnie brakuje jakiegoś "nadzoru" bardziej doświadczonych osób nad doktorami i zasugerowania im w razie potrzeby, że to co produkują jest kiepskie. Później niestety dochodzi do takich sytuacji, jakie opisywane są na tej stronie, że habilitant mimo własnego przeświadczenia, jaki to on "wybitny", stopnia nie dostaje i nie dziwota, że jest sfrustrowany i rozgoryczony. I tak mnie zastanawia, czemu przez ten czas szefowie katedr (zazwyczaj z tytułem profesora), w których zatrudniani są doktorzy nie zwracają uwagi na jakość ich pracy, nie uświadamiają, że wcale nie są tak "ponadprzeciętni" ani czemu nikt nie weryfikuje jakkolwiek prac osób, którym przyznawane są nagrody za "szczególne osiągnięcia"?

abcde

Wyświetla od 21 do 26 z 26 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

4.png9.png6.png4.png5.png8.png