Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 2
Wyświetla od 1 do 3 z 3 pozycji.

Niedawno byliśmy na ciekawym zebraniu poświęconym funkcjom w nowej strukturze. Otóż teoretycznie mogą doktorzy sprawować funkcje (a garną się do pracy p r z e d habilitacją), a także prowadzić prace mgr i licencjackie. W praktyce mówi się studentom (ustnie! bo nie ma podstaw prawnych), że nie wolno im pisać pracy u doktora. Doktorowi się mówi, że takiej funkcji sprawować nie będzie, bo musiałby mieć habilitację (uwaga: tytuł, a nie doświadczenie potrzebne do danej funkcji), żyć, nie umierać!

Niektórzy profesorowie podpadają za swoja publicystykę i grożą im sankcje. Wtedy ruszają kampanie obrony organizowane przez kolegów mające na celu pomoc w wykaraskaniu się z sytuacji. Kiedy jednak zagrożony jest doktor nikogo to nie obchodzi, co świadczy o rozbiciu środowiska na samodzielnych i pozostałych. Wśród sędziów czy adwokatów funkcjonuje ogólna solidarność zawodowa. W nauce nie można nawet mówić o jednym zawodzie.

Odpowiedź na to pytanie wiąże się z nadzwyczajnym statusem habilitowanego:

1. W polskiej kulturze akademickiej tylko habilitowany jest naukowcem, bo jest samodzielny. Reszta pracuje pod nadzorem habilitantów czyli profesury jako czeladnicy uczący się zawodu od mistrzów.

2. W polskiej kulturze narodowej liczyć się należy ze zdaniem profesora. Jest to tytuł prestiżowy dający przepustkę do statusu elity społeczeństwa a elita z zasady musi być nieliczna.

3. profesor stoi ponad prawem w sensie potencjalnej możliwości bezkarnego niewykonywania części swoich obowiązków, np. administracyjnych. Wchodzi tu także w grę wybiórcze stosowanie prawa przez uczelnie.

4. Hierarchiczny system nauki daje możliwości jechania na plecach adiunktów, np. poprzez wpisywanie się na redaktora ich prac lub nawet czasami nielegalne zmuszanie ich do dopisywania samodzielnego jako współautora.

5. Aktualna reforma wykasowuje dorobek adiunktom, ale nie wykasowuje dorobku samodzielnym, którzy zachowują go dośmiertnie w formie habilitacji.

akademik

Wyświetla od 1 do 3 z 3 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

4.png4.png3.png7.png1.png5.png