Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 16
Wyświetla od 11 do 15 z 15 pozycji.

I ostatni przykład Pani Joanno istnieje Global Impact Factor ale czy on jest Impact Factorem o którym my wszyscy myślimy :) nie on jest podróbką dla ludzi którzy nie rozróżniają indeksacji i nie potrafią niczego sprawdzić. Zatem zachłystują się i publikują w czasopsimach o niższej niż oczekiwana wartości. Następnie poszukują siebie w cytowaniach Web of science i ich nie ma..... cóż elementarny brak wiedzy. I też nie ma się co dziwić dopiero w to wchodzimy i wszyscy się czegoś uczmy ....a nauka jak wiadomo ma wartość sama w sobie i nigdy na nią nie jest zbyt późno :) Życzę miłego dnia po 3 postach ufffffffff

Hm

Pani Joanno Pani cały czas pije do swojej procedury i Panią rozumiem, jak też mam w swojej zarzuty. Aczkolwiek trafiła Pani żle są takie a nie inne układy.... i można by wiele jeszcze na ten temat powiedzieć. Tylko zachowajmy zdrowy rozsądek..... swój własny i nie idźmy w banalizm bo nikomu on potrzebny nie jest.

Tak Pani Joanna ale nie w goole scholar tylko w Web o science lun Scopus :) Google scholarem można manipulować zbyt mocno poza tym nie zawsze świadczy to o poziomie. Publikacje (nie wszystkie podkreslam) opublikowane w wymienionych przez mnie bazach często choć nie zawsze są po pierwsze uznawane na świecie jako wyznacznik jakości ale i rzeczywiście mało tekstów tam przechodzi, wiem bo tam publikuje. By się Pani nie oburzyła to powiem tylko, że mnie też oblano. Jednak google scholar uważam, owszem za bazę która coś stwierdza ale są lepsze mierniki jakości i cytowalności. Oczywiście jak dla mnie. Obiektywnym kryterium Pani Joanno jest uczestnictwo naukowca i współpraca na arenie międzynarodowej, publikacji w wymienionych bazach.....Akurtat google scholar jest słabym argumentem do tego by oceniać kogoś o jakości jego nauki :)

Pozdrawiam serdecznie :)

Hm

Hm, dopóki nie mamy jasnego systemu, który pokaże kto jest dobrym naukowcem, uważam że HI czy cytowania są bardziej obiektywne, niż "rzucanie okiem" na osiągnięcia.

Joanna

Pani Joanno z całą sympatią dla Pani i koleżanki cytowalność w google scholar nie świadczy o tym czy ktoś jest czy nie jest najlepszym naukowcem. Bardzo łatwo tym manipulować, można zresztą napisać dobry podręcznik akademicki i on również może być wiele tysiące razy (spotkałam się z tym) cytowany, można być redaktorem dobrej książki i zapewnić sobie niezwykłą cytowalność. Nie bądźmy naiwni aż tak.....

Hm

Wyświetla od 11 do 15 z 15 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

4.png9.png0.png4.png5.png6.png