Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 18
Wyświetla od 1 do 10 z 19 pozycji.

Warto uświadomić sobie siłę nabywczą płacy za Gierka. W tym czasie w mojej rodzinie pracował zawodowo tylko ojciec utrzymując czteroosobową rodzinę. Dodatkowo systemem gospodarczym, za pożyczki bez oprocentowania, budował dom. Kto za III RP byłby w stanie tyle osiągnąć z jednej pensji? Trzeba by było zarabiać, jak to mówi elita III RP, 10 tys. na miesiąc a ojciec był zwykłym pracownikiem fizycznym.

To właśnie Gierek zasługuje na miano człowieka, który zastał Polskę drewnianą a zostawił murowaną. To w latach 70. XX w. chłopi masowo rozwalali zbutwiałe XIX-wieczne chaty kryte słomą a budowali domy z cegły.

były antykomunista, który przejżał na oczy

Ziętek -Wielomska - żona profesora belwederskiego:

"Po 1989 roku kolejne rządy solidarnościowe, wespół z zachodnimi „inwestorami”, rozszabrowały i zniszczyły większość państwowych firm, które bardzo często nie upadły w wyniku mechanizmów zdrowej gospodarczej konkurencji, lecz z powodu antynarodowych decyzji politycznych i zwykłej podłej zdrady gospodarczej Polski."

https://konserwatyzm.pl/zietek-wielomska-handel-polskimi-niewolnikami/#comment-48417

Podobny pogląd reprezentują także nieliczni ekonomiści z tytułami profesorskimi, ale jest to zwykła publicystyka a nie nauka.

Kiedyś obowiązywała bezgraniczna miłość do ZSRR (także naukowców) a teraz to samo dotyczy USA i UE. Samodzielność naukowa polegająca na realistycznej analizie poprzedniego i obecnego okresu nie jest w cenie.

Już raz pisałem, że nie popieram komuny. Celem tych wpisów jest dowiedzenie, że ustrój gospodarczy zaaplikowany nam po 1989 r. nie jest lepszy od komunistycznej gospodarki. Żaden postęp dla Polaków z tego nie wyniknął. Zachód pozostawił polską naukę samopas (nie ingerował), ponieważ inne były cele ekspansji w Polsce. Nie chodziło o gruntowne zreformowanie państwa, ale o wybrane dziedziny pozwalające np. zarobić na Polsce i Polakach oraz wytransferować zyski do rajów podatkowych bez płacenia podatków w Polsce.

ekonomista

Hahahaha! Sentymenty komunistyczne! A co to ma wspólnego z habilitacjami i całym tym g...em uczelnianym?

Za III RP się podobno poprawiło bo zarabialiśmy 100 USD a teraz 800 USD a samochód można kupić za 2 letnią pensję a wcześniej za 10 letnia pensję. Jednak wódka kosztowała dolara a teraz 6 dolarów. Oznacza to, że ten cud gospodarczy odbywał się poprzez inflację cen i płac czyli ich urynkowienie. Ceny towarów przemysłowych spadały z kolei z powodu przeniesienia produkcji do Chin i dlatego telewizory i samochody relatywnie znacznie staniały. Wystarczy jednak panika kapitału i dolar może wzrosnąć o 50-100 proc. a wtedy zobaczymy gdzie naprawdę jesteśmy.

ekonomista

Za komuny starano się jednak zatrudniać i powoływać na stanowiska ludzi kompetentnych i z wykształceniem (chyba, że chodziło o eksponowane stanowiska zarezerwowane dla członków PZPR). Czytałem zachodnie opracowanie wskazujące na większą merytokrację w państwach komunistycznych niż na Zachodzie. Oczywiście to przesada. Problem jednak polega na tym, że po 1989 r. w warunkach realnego bezrobocia na poziomie 30-40% merytokracja zupełnie upadła. Zatrudniano głównie za łapówki oraz ludzi w kliki i rodziny. W Polsce powiatowej np. zatrudniano na zasadzie kto z kim pije czyli tworzy krąg towarzyski. Setki tysięcy zdolnych ludzi przegrało swoje życie lub zostali wypędzeni za granicę. To samo działo się w nauce.

samodzielny doktor niewyhabilitowany

Po 1989 r. Polska powiatowa popadła w niekończący się kryzys. W miejsce zlikwidowanych zakładów przemysłowych nie powstało prawie nic nowego poza brukami za fundusze unijne. Młodych na prowincji jest jak na lekarstwo, za to większość ludzi to emeryci i renciści lub wahadłowo pracujący za granicą. Na prowincji po prostu nie ma z czego żyć. Przedstawia się jednak sytuację w kilku największych aglomeracjach jako dowód na sukces Polski. Polska powiatowa głosuje na PIS a oświeceni Europejczycy nie wiedzą dlaczego.

Nie popieram komuny tylko twierdzę, że to co nam zafundował wielki brat zza oceanu nie jest lepsze. Przede wszystkim powstał patologiczny kraj pod pretekstem budowania demokracji i gospodarki rynkowej. Utrzymywanie habilitacji w komunistycznej formie jest elementem patologii w tym państwie zaprzeczającym zasadom demokratycznego państwa prawa.

To prawda, że robisz na samodzielnych, którzy twój dorobek wstawiają sobie potem do swojego dorobku (współautorstwo, redakcje dzieł zbiorowych) i na tym niektórzy jechali latami. Opublikowałem chyba ze dwadzieścia tekstów w dziełach zbiorowych a inni wstawiali swoje nazwiska jako redaktorzy i tworzyli swój "dorobek naukowy".

Nadal pokolenie gierkowskie rządzi na uczelniach, przyzwyczajone do tego, że po uzyskaniu hab. można nie robić nic. W praktyce oznacza to m.in. wyższe pensje dla dr habilitowanych, mimo iż nie mają ku temu podstawy prawnej, a całą robotę najczęściej wykonują nadal doktorzy lub doktoranci. Ci najzdolniejsi z efektami nie są dopuszczani do habilitacji, ponieważ ktoś się boi konkurencji. Nawet w szkole są lepsze szanse awansu zawodowego, jasne kryteria uzyskania mianowania, a za ciężką pracę i nadgodziny otrzymuje się podwyżkę. Co prawda jest więcej godzin, ale nikt nie jeździ na własny koszt do USA na konferencje czy nie wykonuje prac pisemnych bezpłatnie. Niestety podejmując pracę człowiek nie ma o tym pojęcia.

Wyświetla od 1 do 10 z 19 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

5.png3.png9.png2.png8.png6.png