Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 8
Wyświetla od 1 do 9 z 9 pozycji.

Hm no tak tylko co zrobić

Mam w tym roku akademickim ponad dopuszczalne 1,5 etatu. Teraz będą chcieli, abym podpisał zgodę na dodatkowe godziny i zalegalizował naruszenie prawa.pisze:

To, że będą chcieli niewiele oznacza. Zawsze można im pokazać środkowy palec.

Mam w tym roku akademickim ponad dopuszczalne 1,5 etatu. Teraz będą chcieli, abym podpisał zgodę na dodatkowe godziny i zalegalizował naruszenie prawa.

Należy zbierać dowody. Są rozliczenia zajęć i godzin jeśli ktoś notorycznie jest obciążany nadmiernie a inni nie można to udowodnić. Jeśli dzieje się to.latami sprawę w sądzie można wygrać. Tylko trzeba te dowody trzymać i je mieć.

Koleżanka opracowała metodę orientacji w zakresie swojego aktualnego statusu na uczelni. Jeżeli rektor podaje jej rękę na przywitanie to znaczy, że jest dobrze. Jeżeli tego nie robi to znaczy, że jest w niełasce. Ona mówi także, że w budynkach uczelni "bije grozą", chociaż trudno byłoby udowodnić mobbing.

Mobbing ma bardzo różne oblicza. Można kogoś nękać godzinami nadliczbowymi, nowymi przedmiotami, okienkami itd. Jeżeli znajomi z pracy się habilitują to przechodzą do grona nietykalnych i teflonowych ludzi. Ci, którzy nie mają habilitacji schodzą do poziomu wyrobników, którymi łata się wszystkie dziury. Brak obowiązku habilitacji mimo wszystko nie zrównuje statusu pracowników.

Niestety to prawda jest duża grupa ludzi co kieruje się nie logiką lub życzliwością a niestety interesem własnym. Zanikają ludzkie czy społeczne instynkty

Socjologia zna problem ludzi odrzuconych przez środowisko ze względu na podpadnięcie szefowi. Z takim podpadniętym lepiej się nie zadawać, bo samemu można popaść w niełaskę. Szef może kilkoma wypowiedziami lub działaniami wskazać kogo trzeba się wystrzegać.

Przed mobbingiem mogłyby chronić okamerwowanie. Tylko to chroni ale i inwigiluje. Gdyby wydawano polecenia piśmie i do tego były wszędzie kamery. Problemy tego typu by się skończyły. Część ludzi by się bała.

Wyświetla od 1 do 9 z 9 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

3.png6.png6.png9.png4.png3.png