Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 176
Wyświetla od 11 do 20 z 177 pozycji.

Co to jest "lista MEN"??

Anonim

Słuchajcie, a jak już wszyscy będą habilitowani i wszyscy wg dotychczasowej polityki będą "nie do ruszenia", to kto będzie motywowany zwolnieniem do osiągania "doskonałości naukowej"?? :)

To nie nowina, że szefowie i ich najbliższe otoczenie mają inne zasady habilitacji i przydziału zajęć, pozostali mogą tylko się modlić

Niesamodzielny naukowiec się zbuntował, sprawę relacjonuje portal WP:

"Wylicza, że uczelnia, która powinna stać na wyższym poziomie naukowym, stała się "przyzakładową zawodówką". [...]. Autor pisma kpi, że jeden z szefów habilituje się z niezrozumiałej dla ekspertów bezpieczeństwa "teorii ruchomych przestrzeni", której sam jest autorem".

Cyt za: https://wiadomosci.wp.pl/skandal-w-wyzszej-szkole-policji-w-szczytnie-mlody-wykladowca-wygarnal-dowodcom-6366019657132161a .

Zgodnie z ogłoszonymi właśnie kryteriami oceny uczelni badawczych, uczelnie starające się o dotację w ramach dofinansowania uczelni badawczej muszą wykazać nie tylko publikacje z list MEN, ale także m.in. publikacje powstałe we współpracy z naukowcem z zagranicy oraz udział Pracowników w międzynarodowych towarzystwach i sieciach naukowych, a nie tylko np. studentów z zagranicy. Nawet w przypadku uzyskania dotacji z uwagi na kryterium umiędzynarodowienia uczelnie mogą stracić - po ponownej ocenie w 2013 r. - status uczelni badawczej i dofinansowanie. Nie opłaca się nie przedłużać umowy osobom posiadającym taki dorobek, który być może zacznie być doceniany mając przełożenie na środki dla uczelni. Komisje oceniające na razie tego nie widzą, ale na polecenie Rektorów zobaczą, ponieważ w grę wchodzą pokaźne sumy. Skończy się czas ustawionych publikacji grupy zaprzyjaźnionych osób u pana X czy Y.

Czemu nie warto Rektorom zwalniać / rotować / nie przedłużać zatrudnienia adiunktów, którzy publikują w dobrych wydawnictwach z listy MEN:

1) za osiągnięcia Pracownika, który nie upoważnił ewaluowanego podmiotu do wykazania do celów ewaluacji jego publikacji naukowych w danej dyscyplinie i z danego roku, nie tylko nie można przyznać sobie punktów, ale nalicza się punkty ujemne; tak jest w przypadku zwalnianych adiunktów, którzy nie złożą upoważnienia

2) w ewaluacji przeprowadzanej w 2021 r. minimalny okres zatrudnienia wymagany do wliczenia punktacji za publikacje do punktów uzyskanych przez jednostkę wynosi 36 miesięcy.

3) NOWE: za publikacje w monografiach z lat 2017 i 2018 oraz renomowanych wydawnictwach konferencyjnych stosuje się wstecznie nową punktację, czyli publikacje w wydawnictwach spoza listy MEN dostają tylko 5 pkt za redakcję i 5 za artykuł, a za publikacje z listy MEN również za lata 2017 i 2018 uczelnia zatrudniająca autora przez co najmniej 36 miesięcy w okresie objętym ewaluacją, uczelnia dostaje więcej punktów niż za publikacje spoza listy

4) osoby na urlopach dla poratowania zdrowia, macierzyńskich i wychowawczych nie mają osiągnąć limitu, nie przynoszą punktów ujemnych, ale można wliczyć ich publikacje, zatem zwalniać ich nie warto.

Te wymogi MEN powinny mieć priorytet przy sporządzaniu przez komisje senackie i Rektorów kryteriów oceny Pracowników.

Ilość habilitowanych na uczelniach rośnie, a Ustawa 2.0 wprowadziła przymus zrobienia habilitacji

chyba największą wadą habilitacji jest jej związek z komuną, habilitacja jest symbolem komuny i to jest jej wada, a dla niektórych zaleta. Czy nie można było stworzyć dwóch ścieżek kariery naukowej: ścieżki dla komunistów z możliwością zrobienia habilitacji i ścieżki dla antykomunistów, których habilitacja przyprawia o wymioty.

Obecnie antykomuniści są także zmuszani do robienia habilitacji, ale dlaczego? Po zrobieniu habilitacji dołączają do grona komunistów. Sprawa powinna być postawiona jasno: jesteś komunistą to rób habilitację, nie jesteś komunistą, to trzymaj się od habilitacji i ludzi z habilitacją z daleka.pisze:

U nas się wprowadza konkursy na stanowiska adiunkta i profesora uczelni wbrew założeniom ustawy oraz sugestiom związków. Miało być kontynuowanie kariery na podstawie oceny, a Profesorowie proponują nadal konkursy, czyli ustawki.

https://wiadomosci.wp.pl/marek-migalski-uzyskal-habilitacje-po-10-latach-jego-praca-to-miedzy-innymi-analiza-rzadow-pis-6351104779163265a

Migalski zrobił habilitację ponieważ był jej zdecydowanym przeciwnikiem, oficjalnie pisał listy do kolejnych ministrów żeby znieśli habilitację i równocześnie z dużym zapałem podejmował kolejne próby zdobycia za wszelką cenę habilitacji. Jaki zadowolony jest teraz na tym zdjęciu. Na szczęście minister Gowin nie zniósł habilitacji i można było ją zrobić. Jakie to wszystko jest absurdalne, gdy wreszcie pojawia się minister Gowin, który zapowiada zniesienie habilitacji, a przynajmniej jej osłabienie i zmniejszenie brutalnej rotacji adiunktów, człowiek który występuje od wielu lat przeciwko habilitacji, właśnie podczas działań ministra Gowina robi habilitację!!! Wszyscy przeciwnicy habilitacji mieli nadzieję, że właśnie w tym czasie Migalski uaktywni się i wspomoże ministra Gowina, a ten ze zdwojoną determinacją dążył właśnie w tym czasie do zdobycia habilitacji. Takie to jest właśnie to środowisko naukowe w Polsce. Wszyscy inni habilitowani są dokładnie tacy sami.

.

Kochani, teraz kolej na was, jeżeli tak nie lubicie habilitacji i widzicie w niej same wady przeniesione z czasu komuny, to ją zróbcie, proszę was zróbcie habilitację w ramach protestu przeciwko habilitacji.

Ale też czapki z głów przed tymi którzy wytrwają i pokażą, że nie warto mieć tego czegoś przed nazwiskiem.

Ilość habilitowanych na uczelniach rośnie, a Ustawa 2.0 wprowadziła przymus zrobienia habilitacji

chyba największą wadą habilitacji jest jej związek z komuną, habilitacja jest symbolem komuny i to jest jej wada, a dla niektórych zaleta. Czy nie można było stworzyć dwóch ścieżek kariery naukowej: ścieżki dla komunistów z możliwością zrobienia habilitacji i ścieżki dla antykomunistów, których habilitacja przyprawia o wymioty.

Obecnie antykomuniści są także zmuszani do robienia habilitacji, ale dlaczego? Po zrobieniu habilitacji dołączają do grona komunistów. Sprawa powinna być postawiona jasno: jesteś komunistą to rób habilitację, nie jesteś komunistą, to trzymaj się od habilitacji i ludzi z habilitacją z daleka.

..

Co z interpretacja?

Wyświetla od 11 do 20 z 177 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

3.png5.png0.png3.png5.png7.png