Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 23
Wyświetla od 11 do 20 z 24 pozycji.

Po pierwsze Stalin napad na Polskę 17 września 1939 r, nie licząc takich agresorów jak Niemcy, Litwa i Słowacja. Hitler zorientował się, że Rosja jest słaba i postanowił przejąc ropę, ale Rosjanie dokonali samozniszczenia szybów. Dzięki pomocy z Zachodu Rosjanie odbudowali się i wzmocnili się, aczkolwiek zwycięstwa były okupione dużymi stratami żołnierzy, ze strony Rosjan. Po drugiej stronie Niemcy testowali bomby sterujące, które uniemożliwiały aliantom otwarcie drugiego frontu (na co nalegał Stalin).

Polskie Wojsko popełniło jeden błąd, bo powinni zająć się organizacją państwa polskiego i przebywać na tych terenach. Jako Wojsko Polskie mieliśmy przewagę nad Rosjanami przy wykorzystaniu uzbrojenia niemieckiego np. rakiet V2 i bomb sterujących. Rosjanie byli i są zaborcami Polski, a polscy komuniści to zdrajcy Polski i dlatego jest potrzebna dekomunizacja.

Dekomunizacja jest gwarantem rozliczenia się z historią komunizmu, a co najważniejsze to nasza racja stanu. Widać dzisiaj, ze sądownictwem komunistycznym, czy uczelniami komunistycznymi mamy problemy.

Dziwi mnie podejście premiera Morawieckiego, który dużo mówi o dekomunizacji i mafii, a dekomunizuje tylko nazwy ulic, budowli oraz pomniki i itp.

Skrot

Ja jestem daleki od całkowitego potępienia tzw. komuny. Przykładowo komuniści podnieśli z totalnej biedy miliony małorolnych chłopów dając im ziemię. Wystarczy porozmawiać ze starszymi jaka bieda panowała za piłsudczykowskiej Polski (np. chodziło się boso a były przypadki pracy tylko za jedzenie). Gierek zbudował 12 potęgę przemysłową świata dla powojennego wyżu demograficznego, ale Zachód wszystko zniszczył.

Chodzi jednak o to, że habilitacja i profesura to w znacznej mierze tytuły dziedziczne w ramach pewnych środowisk. Po 1989 r. nie zrobiono niczego, aby masowo dopuścić do tego środowiska nowych ludzi.

rezydent

Ale ludzie ze Wschodu, którzy po wojnie zostali świadomie lub mnmiej świadomie komunistami przepędzili Niemców pod koniec wojny. Gdyby nie Oni to mówilibyśmy dzisiaj po Niemiecku. Polska Armia była rozproszona po Europie a Patrioci, którzy pozostali nie daliby rady.

Trzon polskiej profesury stanowiły osoby popierające system komunistyczny, chociaż nie musiały być w PZPR. Mafijny system przyznawania habilitacji powodował, że stara profesura promowała habilitantów ze swojego środowiska. W ten sposób wnuki pierwszego pokolenia komunistów nadal stanowią znaczącą siłę w polskiej nauce. Problemem mogą być ich afiliacje polityczne i poglądy naukowe, które wynikają z przeszłości całego środowiska. Trzeba sobie zdawać sprawę, że w naukach społecznych orientacja ideologiczna ma duży wpływ na kierunki podejmowanych badań i ich wyniki.

rezydent

Dzięki Patriota piszesz ciekawe posty

administrator

vide: Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach

.

Zdaniem ministerstwa, nowa Ustawa 2.0 doskonali Polską Naukę m.in. poprzez:

"nowy model skutecznego zarządzania uczelniami"

Komentarz: Nowy model zarządzania uczelniami wprowadza selekcję nauczycieli poprzez częściową dezubekizację z pominięciem dekomunizacji oraz ich dzieci tzw. dzieci resortowych. Nie następuje zerwanie z komunistyczną przeszłością uczelni i rozliczenie prawne np. weryfikację fałszywych i wyłudzonych stopni i tytułów naukowych, czyli uznanie ich awansów. Ustawowo brak zakazu sprawowania funkcji na uczelniach przez komunistów. Z przesłanek przyczynowo-skutkowych wynika, że ministerstwo zalegalizowało fałszywe i wyłudzone awanse komunistyczne oraz komunizm na uczelniach czyniąc je normą prawną.

Patriota

Przecież tą ustawę poparli rektorzy i pisali prawnicy ze stopniami i tytułami naukowymi, czyżby żaden z nich nie rozumiał nauki. Ministerstwo powinno poważnie się zastanowić na poziomem nauki na uczelniach, bo wygląda to bardzo źle.

cynik

Forma przygotowywania ustaw jest przestarzała, ale dlaczego brakuje ekspertów znających się na nauce. Jeśli się bardziej wczytuje w ustawę to zaczyna wglądać niemądrze.

Dzięki za umieszczenie mojego posta na facebook'u

Patriota

Gaszenie pożaru w szkolnictwie wyższym i nauce benzyną, przekształciło się w ustawie - w gaszenie nitrogliceryną. Bardzo dziwne jest, że podpisana ustawa nic nie mówi nt nauki na uczelniach, ba chyba ustawodawca zapomniał o takim pojęciu jak nauka. Po dwuletnich konsultacjach i konferencjach taka wpadka. Co zrobi ministerstwo z tą poważną wadą w ustawie.

pisze:

Post ten został uznany za interesujący i Zespól Fundacji Nauka Polska opublikowano go na facebook'u https://web.facebook.com/pg/naukapolska.eu/posts/?ref=page_internal

administrator

Wyświetla od 11 do 20 z 24 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

3.png9.png4.png6.png1.png9.png