Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 18
Wyświetla od 1 do 10 z 19 pozycji.

Módlmy się za Dudę, bo jeszcze habilitacja i komuna wróci

UG: Zapadł prawomocny wyrok w procesie wytoczonym prof. M. Brandt przez prof. F. Gruczę. RW powinna odnieść się do tej sprawy, kierując do prof. F. Gruczy stosowne pismo. Tekst tego pisma został ułożony w porozumieniu z prof. prof. D. Olszewską i M. Ossowskim: Oświadczenie Rady Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Gdańskiego Rada Wydziału Filologicznego przyjęła do wiadomości wyrok sądu. Pragniemy wyrazić nasze ubolewanie z powodu przykrości, która Pana dotknęła. Dla dobra kultury akademickiej dołożymy starań, aby podobna sytuacja nigdy się nie powtórzyła. Z wyrazami głębokiego szacunku Dziekan i Rada Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Gdańskiego. Prof. D. Olszewska wsparła zdanie dziekana i wskazała na szkody wyrządzone przez tę sprawę i w wewnętrznych relacjach w Instytucie Filologii Germańskiej, i w relacjach Instytutu z innymi germanistykami. Dobrze by więc było, żebyśmy w ten sposób napisali do prof. F. Gruczy, zwłaszcza że skierował do nas list. To oświadczenie przyczyni się do uśmierzenia powstałych napięć. Po wystąpieniu prof. D. Olszewskiej odbyło się głosowanie nad przyjęciem zaproponowanego przez dziekana Oświadczenia. W głosowaniu jawnym wszystkich członków RW Oświadczenie zostało przyjęte przy 15 głosach się wstrzymujących.

Artur S. Górski, Dziennik Bałtycki, 1.10.2010, s. 8

Krytyczna opinia, wyrażona na Radzie Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Gdańskiego podczas dyskusji nad nadaniem prof. Franciszkowi Gruczy tytułu honoris causa, zaprowadziła germanistkę prof. dr. hab. Marion Brandt na salę rozpraw. Gdański Sąd Okręgowy będzie musiał ocenić, czy prof. Brandt naruszyła dobre imię prof. Gruczy. Naukowiec poczuł się urażony przypomnieniem, iż był prorektorem ds. zagranicznych UW w czasie stanu wojennego. Prof. Marion Brandt utrzymuje, że prof. Grucza w stanie wojennym utrudniał niektórym studentom i pracownikom naukowym wjazdy za granicę. Brandt w grudniu 2009 r. zaprotestowała przeciwko nadaniu mu doktoratu honoris causa, gdyż jest mocno zaangażowana w sprawy polskie i jako naukowiec miała obowiązek wskazać na posiadane informacje.

– Podjęłam studia historyczne na Uniwersytecie Warszawskim w 1979 r. i przeżyłam to, co działo się w 1980 i 1981 r. Dla dziewczyny z NRD powiew wolności był niebywałym przeżyciem. Zrezygnowałam ze studiów w Warszawie, bo funkcjonariusze ówczesnego Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego NRD bardzo się interesowali tym, co się w Polsce dzieje – opowiada prof. Brandt.

<a href=https://www.victorinox.market/product/GR171113997>швейцарский солдатский нож купить</a> или <a href=https://www.victorinox.market/product/VX20051263>нож кухонный victorinox swiss classic</a>

https://www.victorinox.market/product/VX20051262

mashanLab

Czas kochani czas....i czarno na białym chyba że wszyscy wezmą się do pracy :)

Zgadzam się z osobą która się wypowiedziała. Posiadanie habilitacji s polskich umysłach naukowców utożsamiabe jest z mega osiągnięciem. Tymczasem ( w mojej nauce i na moim wydziale) nie oznacza to nic poza tym, że tylko z 20% czy 30% osób cokolwiek sensownego potem robi. Reszta mierne albo wcale. No właśnie co z dr którzy jej nie posiadają a mają naprawdę dobry dorobek. System jest wadliwy. Tu wiele razy było to powiedziane. Jak ma nie być skoro marzeniem wielu naukowych pracowników jest jej zdobycie a nie uprawianie nauki. Natomiast tu także wspominano. Za jakiś wcale niedługi czas wyjdzie ile niektórzy potrafią. Bo wymagania obecne wszystko zweryfikują. I wszystko będzie widoczne.

Jest tylko jeden stopień awansu i jeden motywator - habilitacja. A co z doktorami mającymi dorobek bez habilitacji - okazuje się, że to nic nie warte. Habilitacja z miernym dorobkiem jest więcej warta od znacznego dorobku bez habilitacji. Od razu widać, że system motywacyjny jest wadliwy.

W liceach wszyscy nauczyciele są profesorami :D

Nikt nie ceni doktora, każdy po habilitacji chce być teraz profesorem uczelni, a dorobki mają często żałosne

Kiedyś zabito cara a system w Rosji trwał dalej. Naiwni myślą, że poprzez lustrację pozbędziemy się ludzi związanych z komunizmem i uzdrowimy system. Nic bardziej mylnego, każdy samodzielny z habilitacją jest zainteresowany podtrzymaniem tego systemu. Po lustracji byłoby dokładnie tak samo tylko wakaty przejęliby nowi ludzie o tej samej mentalności. Przecież byłym komunistom nie chodzi o jakieś komunistyczne wartości, ale o wygodne życie (uprzywilejowany dostęp do zasobów), podobnie jak postsolidarnościowcom.

Wyświetla od 1 do 10 z 19 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

5.png6.png5.png6.png1.png9.png