Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 87
Wyświetla od 11 do 20 z 88 pozycji.

Oj panie Robercie chyba panu woreczek żółciowy pękł.

Wspierający

P. Robert pisze:

I ja jestem zwolennikiem naprawy niemoralnych postaw w nauce, a wszelkie dywergencje między tym jak powinno być, a tym jak jest, powinny zostać bezwzględnie wyjaśnione i poprawione, bez względu na osobę.

pisze:

Ale trudno jest umoralnić osobę, która ma w genach, ba w DNA, zakodowaną nieetyczną postawę (np. qmunista)

Demko

Ma Pan świętą rację Panie Robercie z tą frustracją:)) Już Pan to wie najlepiej, gdzie znaleźć dla niej ujście:)) Brawo! Poszło rykoszetem:)))

:)))

O konkursach w  społeczności akademickiej pisano już kilka razy. Ostatnio przywołano cenną

inicjatywę Obywateli Nauki

, która rozpoczęla wspieranie uczestników konkursów. Okazuje się jednak, że pisać o tym zagadnieniu – w zasadzie problemie – wciąż warto. Wciąż bowiem na wielu (na większości?) uczelniach konkursy otwarte są jedynie z nazwy.

http://ekulczycki.pl/warsztat_badacza/konkursy-na-uczelniach-nie-czekajmy-na-cud/

Komentator

Ech... na szczęście wpisy tutaj traktuję jako niezłą zabawę i trollowanie sprawia mi wielką frajdę, aktywizuje bowiem różne szalone umysły.

Akurat nie dziwi mnie, iż nie zrozumiała Pani sensu słów prof. Nalaskowskiego i prof. Szaflika. Ale proszę nadal trwać we własnym przeświadczeniu.

Niech Pani będzie spokojna, nic, co związane jest z Panią, nawet wywiad sprzed dwóch lat, mnie nie martwi. Wręcz przeciwnie- rozwesela i poprawia nastroje wieczorne lepiej, niż kieliszek koniaku.

I ja jestem zwolennikiem naprawy niemoralnych postaw w nauce, a wszelkie dywergencje między tym jak powinno być, a tym jak jest, powinny zostać bezwzględnie wyjaśnione i poprawione, bez względu na osobę.

Panie z warzywniaka? Oj, błędna ocena- nie jest tak najgorzej, skoro Pani- przecież nie byle jaki naukowiec, wciąż szuka pracy.

Pani Joanno, niechże Pani będzie poważna- akurat zachęcam Panią do kontynuowania wpisów. Tak jak dziecku nie odbiera się ulubionej zabawki, tak Pani nie można chcieć odebrać jedynego zajęcia, jakie Pani pozostało. Uczelnie Pani nie doceniły, wszystkie konkursy polane... pozostała Pani już tylko habilitacja.eu... Frustracja też musi mieć ujście...

Robert P.

Nowa ustawa juz na etapie projektu wprowadzi głebokie zmiany w strukturach uczelni, a wydziały i instytuty moga byc zlikwidowane. W takich przypadkach pan fizyk nie bedzie mogl prowadzic badan z zakresu pedagogiki.

O'can

Panie Robercie, wygląda na to, że uśmialiśmy się oboje. Ja wczoraj dostałam od dziekana Juszczyka protokoły z pięciu ostatnich konkursów i też parsknęłam śmiechem (zamieszczone na http://habilitacja.eu/index.php/konkursy-wydzial-pedagogiki-i-psychologii-usl)

Na 5 ogłoszonych konkursów, jeden był ustawiony, a na dwa konkursy nie zgłosił się żaden kandydat! Tragedia. Niedługo zajęcia na uniwersytetach będą prowadziły panie z warzywniaka.

Niestety dziekan wysłał zanonimizowane dane osób biorących udział w 2 postępowaniach, więc poprosiłam o udostępnienie kolejnych dokumentów.

Druga sprawa to wywiad na WP, do którego Pan dotarł. Z jednej strony cieszę się, że czyta Pan moją stronę tak skrupulatnie, ale muszę Pana zmartwić – wywiad pochodzi sprzed dwóch lat i był wielokrotnie dyskutowany na różnych stronach internetowych. Więc odgrzewa Pan stare kotlety.

Wie Pan, wydaje mi się, że pisząc na Forum po raz pierwszy podjął Pan batalię w obronie kolegi Juszczyka poprzez deprecjonowanie moich dzialań. Niestety, kolejne Pana wpisy pogrążają dziekana jeszcze bardziej, a i dla mnie stają się źródłem inspiracji do dalszych działań. Z patologią trzeba walczyć co staram się czynić, jak mogę najlepiej. Nie toleruję również ludzi wykształconych ponad swoją inteligencję. A takich wśród akademików całe mnóstwo...

Obrazić mnie i spowodować, abym zamknęła stronę niełatwo.

Próbował już sam prof. Aleksander Nalaskowski http://habilitacja.eu/phocadownload/dokumenty/wiadomosc_od_Nalaskowskiego.pdf

Próbował i prof. J. Szaflik http://habilitacja.eu/phocadownload/dokumenty/Pismo_Szaflik.pdf

Próbuje i Pan. ?

I na zakończenie – tak, w dalszym ciągu jestem szczęśliwą mężatką, czego niestety nie może powiedzieć wiele pań pracujących na PiPsie.

Joanna

Poczekajmy na opublikowanie dokumentacji z tego konkursu.

Pomimo tego co pan pisze, to konkursy są nadal ustawiane i szkoda tylko, ze minister Gowin nie wprowadził losowania wśród kandydatów.

Z uczelni należy wyprowadzić PRL, tj. komuinstów i SB-ekow.

Ja

Przeczytałem protokół z UŚ i parsknąłem śmiechem.

Zwolennicy spiskowej teorii i wszelkiej maści paranoicy pisali: “Pani Joanno, casting na asystenta na Uniwersytecie Śląskim, do którego się Pani zgłosiła jest ewidentnie (na podstawie wymagań) pod kogoś, kto jest doktorem i poległ na habilitacji i nie chcą go zwalniać”. I co się okazało? Ano to, że te wszystkie Wasze teorie spiskowe nie są warte funta kłaków. Jedyną osobą startującą w konkursie, to Pani Joanna, która z powodu niespełnienia kryteriów, może szukać pracy nadal.

To akurat było łatwe do przewidzenia. Zastanawiają mnie natomiast dwie kwestie- czy będziecie Państwo mieli odwagę przyznać się do błędu i napisać o tym tutaj. I druga kwestia, znacznie ciekawsza- onegdaj autorka strony udzieliła wywiadu:

https://wiadomosci.wp.pl/kolejna-burza-na-znanej-uczelni-pracownik-to-zwierze-ma-sie-lasic-6027706277119105a

z którego zacytuję fragment:

“Joanna Gruba skończyła studia na Wydziale Pedagogiki i Psychologii na Uniwersytetu Śląskiego, gdzie z wyróżnieniem obroniła doktorat. W międzyczasie otrzymała również kilka znaczących nagród. Habilitację zdecydowała się jednak robić na Wydziale Nauk Pedagogicznych w Toruniu. Czemu podjęła decyzję o kontynuowaniu kariery niemal na drugim końcu Polski?

- Jestem szczęśliwą żoną i matką. Nigdy nie poświęciłabym mojej rodziny w zamian za habilitację. Niech to wystarczy za komentarz - mówi absolwentka Uniwersytetu Śląskiego”.

Koniec cytatu.

Co takiego się wydarzyło, że Pani Joanna zmieniła zdanie i postanowiła jednak kontynuować karierę na UŚ? Czyżby już nie była szczęśliwą żoną?

Pani Joanno, bo ciekawość znów mnie zżera, czyżby szukała pani już nie tylko pracy, ale i męża?

Robert P.

Czerwona zaraza komunizmu opanowała uczelnie i nadają sobie nadal fałszywe habilitacje i profesury. Cos się w tym kraju wyrabia aż przeklinać się chce.

O'can

Wyświetla od 11 do 20 z 88 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

3.png6.png5.png7.png4.png1.png