Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 9
Wyświetla od 1 do 10 z 10 pozycji.

Stara gwardia nie odda pola. Będą rozwadniać nowy system na ile się da, nawet ze szkodą dla uczelni. Chyba tylko naiwny wierzy, że wykładający w j. angielskim i posiadający zagraniczne publikacje doktorzy staną się ważnymi pracownikami uczelni (chociaż trzeba przyznać, że część samodzielnych też to potrafi, ale raczej z młodszego pokolenia). Już dawno należało wprowadzać wymogi potwierdzonej znajomości języków obcych, ale wtedy układ miałby problem.

Jak uczelnie mają zamiar starać się o statut badawczej, skoro termin jest 24 czerwca, a statuty w lesie zielonym? Osoby publikujące we współpracy z naukowcami z zagranicy oraz posiadające publikacje w bazach WoS oraz Scopus powinny mieć zagwarantowaną pracę, tymczasem trwa walka o funkcje w nowej strukturze, a nikt nie dyskutuje rozwiązań dotyczących dalszego zatrudnienia adiunktów mających dorobek międzynarodowy. Czy uczelnie stać na to, aby zrezygnować z dotacji? W roku 2023 ma być ponowna ewaluacja, zatem osoby z kontaktami międzynarodowymi powinny mieć stabilizację zatrudnienia, aby je utrzymać. Tymczasem w ocenie pracownika nadal uwzględnia się archaiczne kryteria, których spełnienie nie zawsze zależy od pracownika, tylko od znajomości, na przykład wypromowanie iluś tam magistrantów w sytuacji, kiedy żaden Profesor swoich magistrantów nie odda.

U nas konkursy mają być utrzymane, mimo wprowadzenia ustawy, nawet przy przechodzeniu ze stanowiska dydaktycznego na adiunkta i odwrotnie, a także przy objęciu funkcji profesora uczelni, co jest w zasadzie wbrew intencjom ustawodawcy. Miała wystarczać ocena pracownika w celu stabilizacji zatrudnienia. Może dojść do sytuacji, że młodzi ludzie nie będą chcieli pracować w takiej firmie, tylko wybiorą uczelnię, gdzie daje się im możliwość awansu zawodowego pod warunkiem posiadania wyników, a już pracujący będą się przenosić tam, gdzie nie muszą bać się o brak środków do życia, ponieważ zbliża się magiczna data 2020.

"Konkursy na stanowiska na uczelni

Jako bezrobotny były "nałukowiec" zajrzałem sobie na stronę mojej byłej uczelni, czy nie ma tam jakiegoś konkursu na etat, którym bym mógł się zainteresować. Ale czy ja na głowę upadłem? Jakie konkursy ... to nie są konkursy ... Przecież sam kilkanaście lat temu byłem już zatrudniany z takiego "konkursu".

Odbywa się to oczywiście według odpowiedniej ustawy oraz statutu uczelni.

Ale w praktyce, z punktu widzenia zatrudnianego, pracującego już wcześniej, ale na innym stanowisku (np. będącego wcześniej doktorantem) - ktoś z zewnątrz nie miałby praktycznie żadnych szans w ogłoszonym konkursie.

Jak odbywa się zatrudnianie na stanowiskach adiunkta?

Najczęściej w czerwcu, świeżo obronieni doktorzy w okresie ostatniego roku akademickiego, składają podania o zatrudnienie na stanowisku adiunkta, czyli o dalsze zatrudnienie na uczelni po obronie doktoratu. Po upływie terminu zgłoszeń zbiera się komisja (nazwę ją tu - pierwszą) i kandydatów, których obecnie zwykle jest zbyt dużo niż uczelnia jest w stanie zatrudnić na kolejne lata, próbuje jakimiś kryteriami sklasyfikować. Zwykle przydzielane są kandydatom punkty za publikacje, staże, konferencje, działalność, zaangażowanie, plany badawcze, granty, itp. Dla tych kandydatów, którzy w tej klasyfikacji okażą się najlepsi ogłasza się dopiero tzw. konkursy na stanowiska nauczycieli akademickich. Jeśli np. dziekan dysponuje sześcioma wolnymi etatami, to ogłasza się sześć konkursów na sześć etatów.

Wywiesza się ogłoszenia w odpowiednich miejscach na uczelni oraz publikuje na stronach internetowych.

Ale uwaga

- jeśli najlepszym kandydatem według pierwszej (jeszcze nie tej konkursowej) komisji jest doktorant profesora X z katedry Y, to ogłasza się konkurs na stanowisko adiunkta w katedrze Y!

Przedstawia się szczegółowy wykaz jakim wymaganiom powinien odpowiadać kandydat na to stanowisko w tej katedrze.

Nie znam przypadku (z okresu jaki pamiętam, czyli z ok. 15 lat), aby ktokolwiek z zewnątrz (z innej uczelni lub z innej katedry; lub ktoś z tych "gorszych" doktorów według tej wstępnej klasyfikacji, dla których nie ogłoszono konkursu na stanowisko adiunkta w katedrze, w której zrobili dopiero co doktorat) wystartował w konkursie na takie stanowisko jako kontrkandydat. Nawet jakby spróbował, to nie miałby żadnych szans - wyobraź sobie czytelniku, że to ty jesteś profesorem X z katedry Y, miałeś przez 4-5 lat doktoranta i teraz ten doktorant po obronie doktoratu nadal chce u Ciebie pracować i stara się o zatrudnienie w celu rozwijania dalszej kariery naukowej. Kogo byś zatrudnił mając do wyboru jego lub kogoś nieznanego Ci?

To dlaczego nazywa się to konkursami na stanowiska ???

Potem oczywiście, według kilkustronicowej instrukcji, ostateczna komisja do przeprowadzenia procedury konkursowej powinna wybrać najlepszego kandydata na dane ogłoszenie, ale ... ta komisja zwykle nie ma chyba już czego wybierać ... Wyboru dokonała "pierwsza" komisja.

Opublikowano: 2015/07/14 18:00:20

Całość przekopiowana z: http://kolestravel.blox.pl/2015/07/Konkursy-na-stanowiska-na-uczelni.html

Ustawki na uczelniach robią Ci co je tworzą nie oszukujmy się

Co za głupoty jak M.Gowin ustawki popiera ten człowiek coś dla nas próbuje zrobić spokojnie.

Pan minister Gowin świadomie narusza prawo o konkursach na stanowiska w szkole wyższej (uczelnie) i powinien za to odpowiedzieć. Pan minister ciągle buduje komunistyczne uczelnie.

Bolko Sprawiedliwy

a czy takie ustawki konkursowe nie powinny mieć jakiegoś minimalnego (odgórnego) terminu na składanie dokumentów? Poniżej przykład ogłoszenia o castingu na asystenta (jak mniemam już pewnie wybranego, bo data ogłoszenia: 12.05.2017 a data składania dokumentów: 19.05.2017): http://www.bazaogloszen.nauka.gov.pl/akcja,podglad.html?criteria-wojewodztwo=12&ogloszenie=41814

Ten rząd improwizuje, a poprzedni nas okradał. Jak powiada wicepremier Morawiecki, komuniści przeszli suchą stopą z poprzedniego ustroju komunistycznego. Czy Polacy to naiwni i wieczni romantycy? chyba tak.

News

Ustawki w konkursach na asystenta, adiunkta, czy stanowisko profesora ciągle trwają pomimo zmiany rządzących. Pan minister Gowin w tych sprawach milczy i zachowuje się jakby popierał obecne uczelnie komunistyczne.

Patriota

Wyświetla od 1 do 10 z 10 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

3.png0.png5.png3.png7.png0.png