Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 2
Wyświetla od 1 do 3 z 3 pozycji.

Ogólnie budujemy "wirtualną rzeczywistość" dla uproszczonego obrazu świata, a w Polsce ciągle się rozwijamy i mamy kłopot z etyką.

Polska to piękny kraj. W porównaniu z tzw. Zachodem mamy czterokrotnie mniejsze promieniowanie radonu. Politycy próbowali wmówić Polakom, ze ich środowisko jest zaniedbane, a fikcyjny problem emisji dwutlenku węgla (CO2) został "olany" przez największego truciciela świata, USA (~50% światowej emisji CO2). Po za tym w sposób naturalny przez promieniowanie słoneczne w atmosferze jest również wydzielany dwutlenek węgla.

W Polsce dyskutujemy na temat ocieplania klimatu, a tu okazuje się, ze za czasów Mieszka I klimat był cieplejszy. Malo tego, kiedyś poziom wody na Ziemi był wyższy, bo nie było zamarzniętej wody (substancji lodu) na biegunach.

Jak widać nauka jest obiektywna, a stopnie i tytuły naukowe - nie.

habilitowany

To nie pierwszy taki eksperyment. Alan Sokal przeprowadził podobną prowokację w latach 90. (wygooglujcie "sprawa Sokala")

Tomasz Witkowski w 2007 http://www.tomaszwitkowski.pl/dawny-blog/page0.html

Doktoranci z MIT http://mlodyfizyk.blox.pl/2007/04/Generator-belkotu.html

Tak więc w tym ostatnim wyczynie nie widzę nic specjalnie oryginalnego. Jeżeli prowadzi to do obnażenia nierzetelności, nieuczciwości środowiska stojącego rzekomo na straży najwyższych standardów, uważającego się za kolejną "zupełnie nadzwyczajną kastę ludzi", to nie widzę w tym nic niestosownego. "Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł" (1Kor 10, 12).

były adiunkt

Od kilku dni można przeczytać w internecie o "prowokacji" polegającej na tym, że fikcyjna osoba dr hab. Anna Olga Szust została redaktorem czasopism naukowych. Inicjatorami prowokacji byli polscy naukowcy naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413564,fikcyjna-ekspert-redaktorem-pism-naukowych--prowokacja-polskich-naukowcow.html

Czytając o prowokacji, zastanawiam się, jak daleko możemy posuwać się w tego rodzaju działaniach? Gdzie jest granica aby nie naruszać prawa i norm etycznych? W końcu mamy do czynienia z fałszywą postacią, fałszywymi dokumentami, stopniami naukowymi, dorobkiem, kontami mailowymi itd. Gdzie jest granica, poza którą nauka nie powinna wychodzić?

Dla mnie ta prowokacja jest zielonym światłem dla kolejnych "eksperymentów naukowych" typu:

- wysyłamy fałszywe dokumenty na konkursy akademickie - czy ktoś je sprawdza?

- wysyłamy fałszywe publikacje dorobku naukowego, grany, staże itd - czy ktoś to sprawdza?

Moja wyobraźnia sięga dużo dalej... I zawsze można powiedzieć, że to tylko "eksperyment naukowy".

Słowem wstyd mi za naukowców biorących udział w prowokacji... Uważam, że na takie działania powinna być zgoda... tylko czyja? Komisji Etyki?

Poza tym może warto zająć się własnym podwórkiem, bo jak widać łatwiej zauważyć drzazgę w oku bliźniego niż belkę w swoim..

jgruba
44
poniedziałek, 10 sierpnia 2015 09:45:39
Wyświetla od 1 do 3 z 3 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

7.png7.png2.png3.png2.png8.png