Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 8
Wyświetla od 1 do 9 z 9 pozycji.

Ubiegając się o habilitacje ludzie po prostu głębiej wchodzą w te układy, o których pisze Ania. I tak to się kręci. Ci, którzy kiedyś byli dziobani, po habilitacji sami chcą dziobać innych. Kto ma możliwość, powinien wiać.

Do tego dochodzi wtrącanie się uczelni w życie prywatne, dzialalność poza uczelnią, ingerowanie w prawo do swobodnej wypowiedzi. Uczelnia zawsze może wytoczyć postępowanie dyscyplinarne pod pozorem naruszenia godności zawodu nauczyciela. Nie spodoba się pismo podpisane jako prywatna osoba lub członek NGO to uczelnia wytacza postępowanie. Nie spodoba się wpis na FB, podobnie. Niestety uczelnie to instytucje, które tkwią w głębokim PRL zarowno mentalnie jak i organizacyjne. Każda współpraca z nimi kończy się katastrofą.

Ania

Przecież widać wyraźnie, że w szkolnictwie wyższym kopiowane są reformy, które zniszczyły szkolnictwo przedmaturalne. Oczywiście chodzi tutaj o dydaktykę. Uciekłem przed nieuctwem i prawami ucznia na uczelnię wyższą a tu po 15 latach dopada mnie to samo.

Czyli nakaz wystawiania tylko wysokich ocen niezależnie od osiągnięć pod karą negatywnej oceny studenta.

Udawanie, że wszystko jest w porządku z systemem pod karą uznania mnie za niewydolnego wychowawczo.

Spełnianie coraz wyższych standardów w stosunku do nauczyciela akademickiego w sytuacji kiedy nikogo nie obchodzi poziom absolwenta,

Wreszcie wprowadzenie zasady ze szkolnictwa publicznego, że to naukowiec odpowiada za motywację i wyniki studenta.

Toż to są zasady rodem ze szkolnictwa powszechnego a nie elitarnego w założeniu szkolnictwa wyższego mającego wyłonić elitę biznesową i intelektualną państwa na zasadach konkurencyjnych.

Tak studenci teraz załatwiają sprawę własnego nieuctwa, lekceważenia obowiązków i wszelkich terminów: piszą donosy i skargi do władz uczelni. Na szczęście mam też inne dochody i mam nadzieję, że w pewnym momencie będę mógł to wszystko pier...lnąć..pisze:

Tu są też kwestie prawne. Władza pomyślała o tej sytuacji i jest zakaz ocen okresowych w okresie pandemii. Powinien być też zakaz ankiet, ponieważ są one podstawą oceny. Na I roku tłumnie nowi maturzyści rzucali studia wirtualne, a nam wystawili oceny ci najbardziej niezadowoleni.

W moim przypadku dwie studentki napisały cały szereg donosów w powodu odmowy przepisania im oceny z innej uczelni. Przede wszystkim takie działanie jest nielegalne a o ewentualnym przepisaniu może decydować tylko dziekan. Na uczelni zdziwiono się, że podtrzymałem moje twarde "nie" wobec tych żądań.

Tak studenci teraz załatwiają sprawę własnego nieuctwa, lekceważenia obowiązków i wszelkich terminów: piszą donosy i skargi do władz uczelni. Na szczęście mam też inne dochody i mam nadzieję, że w pewnym momencie będę mógł to wszystko pier...lnąć..

Moi studenci są święcie przekonani, że wywoływanie w okresie martwej ciszy do odpowiedzi i prośba o włączenie na chwilę kamerek to atak na godność studenta/tki. Co tam jakieś molestowania czy przytyki skierowane do mniejszości, oni wiedzą lepiej, co wolno na zajęciach typu konwersatorium. Chwała twórcom anonimowych ankiet, widać, że nie uczyli online. Pytam: kto na dzisiaj czytał tekst? nikt. Pytam: kto na dzisiaj obejrzał ten 7-minutowy filmik? cisza. Kto obejrzał dwie grafiki? Nie wiedzą, jakie. ITD.

Mnożą się interdykty jak za Inkwizycji lub komunizmu. Szczególnie groźne są nieostre zakazy dotyczące np. "mowy nienawiści". I to wszystko funkcjonuje w ramach rzekomo liberalnych demokracji.

Jak sobie pomyślę o tych studenciakach o wielkich aspiracjach i małych możliwościach piszących donosy na wykładowców, komisje dyscyplinarne na uczelniach starające się usunąć wykładowców za nieprawomyślność i niepoprawne politycznie wypowiedzi, układy i brak możliwości awansu to myślę, że praca na uczelni to tylko dodatek i czasowe rozwiązanie.

Wyświetla od 1 do 9 z 9 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

7.png4.png4.png8.png1.png4.png