Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 17
Wyświetla od 1 do 10 z 18 pozycji.

Czemu nie zgadzam się, chociaż nie łąpię się do tej grupy.

Pytanie jest źle postawione. Wyślijmy na Zachód habilitowanych i zobaczymy jak sobie poradzą. To byłby sprawdzian wartości ich habilitacji w warunkach rynkowych.

Nie wiem czy warto polskich doktorów wysyłąć za ocean bo w pierwszym zdaniu pracodawca pyta czy chcesz pracować dla mnie. Poziom naukowy jest tam dużo większy i nikt nie narzuca pracodawcy jak ma traktować pracownika w swoim projekcie. Każdy może napisac projekt i zdobyć pieniądze.

W Kodeksie pracy jest zasada równego traktowania. Po reformie nie ma podstaw do nadzwyczajnego traktowania samodzielnych. Sądy ostatnio przyznają nawet 70 tys. zł odszkodowania za naruszenia Kodeksu pracy. Trzeba dokumentować naruszenia prawa i pozywać uczelnie. Trzeba jednak wcześniej powiadomić, że się wie o tych naruszeniach i poprosić pracodawcę o ich zaprzestanie. Jeżeli pracodawca nadal tak postępuje lub zaczyna mobbingować to wzmacnia to siłę pozwu i ewentualne odszkodowania. Problemem jest jednak nadzieja, że to się kiedyś skończy, że jeszcze wytrzymam rok dwa. Ludobójcy na uczelniach jednak zazwyczaj nie chcą odstąpić od swojego procederu, co prowadzi do chorób psychicznych i somatycznych a w końcu do przedwczesnej śmierci.

To są formy dyskryminacji i w skrajnych przypadkach mobingu. Myślę, że obecne pokolenie 20 Latków bez niczego nie będzie schylać głowy tylko będą oddawać sprawy do sądu. Pracy przestaję brakować na rynku, na uczelniach jest orka płacą średnia a nawet niska jak dla specjalistów klasy której się wymaga. Nie będą się patyczkować. Myślę że to samo się zmieni jak będzie brakować ludzi do pracy na uczelniach. Orka dopiero w niektórych naukach się zaczyna.

Hab. ma prawo do odmówienia nadliczbówek a doktor nie. Hab wpisuje się na redaktora a doktor ma pisać. Haba nie interesuje praca papierkowa a doktor ma ją wykonywać. Można mnożyć takie przykłady. Połowiczna reforma będzie powodowała dążenia do utrzymania tego stanu nieformalnego uprzywilejowania..

No i niby zmiany mamy a wszystko funkcjonuje po staremu. Nadal ten co ma hab jest lepszy choćby nie miał publikacji.

Po wyborach atmosfera zmienia się, bo układy i mafie na uczelni są zagrożone. Gdyby w ustawie 2.0 przyjęli propozycje Pomysłodawcy to byśmy mieli normalne uczelnie. Mógłby pan wrócić do pracy.

Właściwie rząd od 1,5 roku niewiele zrobił. Wprowadził wprawdzie 4-letnią ocenę pracowników naukowych i minimum kadrowe związane z tylko z jednym miejscem pracy, co w konsekwencji doprowadzi do likwidacje uczelni prywatnych.

3MASH

Dodam jeszcze tylko, że praca w toksycznym środowisku i podleganie ciągłym obciążeniom psychicznym nie tylko wywołuje zaburzenia w postaci depresji (nieleczona może prowadzić do samobójstwa), ale i wywołuje choroby somatyczne (np. choroby serca, nowotwory). Warto się zastanowić, czy warto się bić o stanowiska w tym światku.

były adiunkt

Zmiany na uczelniach są konieczne i należy ograniczyć lub wyeliminować układy i nepotyzm.

habilitowany

Wyświetla od 1 do 10 z 18 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

3.png9.png4.png5.png4.png2.png