Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 0
Wyświetla od 1 do 1 z 1 pozycji.

prof. Stanisław Bieleń: "Inflacja produkcji naukowej i dewaluacja standardów prowadzą nieuchronnie do załamania etosu uniwersyteckiego. Pozostanie jedynie produkcyjny wyścig, w którym z pola widzenia znikają wszelkie wartości, typowe dla hierarchicznego, elitarnego i kształtowanego w drodze żmudnej pracy zawodu naukowca i etosu uczonego. Lawinowy przyrost habilitacji (opartych na pozbieranym na łapu-capu dorobku, bez kolokwium i wykładu) nie wpłynął na ukształtowanie się nowej elity naukowej".

źródło: https://konserwatyzm.pl/bielen-akademickie-traby-na-larum/

Intencją dla napisania powyższego tekstu była według Profesora troska o sprawy polskiej nauki, ale ja widzę tu pomiędzy wierszami opowiedzenie się za stworzeniem nowej stratyfikacji stopni naukowych, która miałaby naukę polską uzdrowić. W kontekście dorobku socjologii wskazującej na społeczną degradację rozpowszechniających się dóbr habilitacja wyraźnie traci na znaczeniu. Dotychczas włączano automatycznie doktora habilitowanego do profesury. Powyższy tekst zdaje się sugerować, że doktor habilitowany to jednak doktor a nie profesor z powodu inflacji habilitacji. Czyżby było to nawiązanie do starego francuskiego systemu wielkiego i małego doktoratu? Chodziłoby zatem o to, aby stratyfikacyjnie oddzielić się od szarej masy inflacyjnych habilitowanych i pozostać w elitarnej grupie profesury utożsamianej z belwederskością.

Enlightening moment

Wyświetla od 1 do 1 z 1 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

7.png4.png2.png0.png1.png5.png