Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 2
Wyświetla od 1 do 3 z 3 pozycji.

Esa Väliverronen, Sampsa Saikkonen w artykule z grudnia 2020 r. wskazują na następujące ograniczenia wolności badań naukowych

1. Ograniczenia państwowe związane z blokowaniem niewygodnych dla władz państwowych teorii i danych np. poprzez problemy z funduszami na badania a nawet negatywną kampanią w debacie publicznej.

2. Kontrola instytucji zatrudniających naukowców.

3. Kontrola naukowców przez innych naukowców. Np. zniechęcanie do sprzeciwiania się dominującym paradygmatom w nauce.

4.Kontrola w sferze medialnej. Osoby spoza środowiska naukowego mogą negatywnie recenzować wyniki badań, co może skutkować, stygmatyzacją a nawet groźbami. "Media stały się ważną areną, na której toczą się walki o symboliczną legitymację autorytetu eksperckiego i gdzie eksperci naukowi coraz częściej muszą walczyć o uznanie opinii publicznej."

Efektem ograniczeń jest autocenzura naukowców.

Źródło: https://journals.sagepub.com/doi/full/10.1177/0162243920978303

Profesor Jonas Ludvigsson zrezygnował z prowadzenia badań nad covidem w związku z nagonką jaką rozpętano przeciwko niemu kiedy ujawnił swoje wyniki badań wskazujące na brak zagrożeń dla dzieci w wieku do 16 roku życia. Statystycznie tylko mniej niż jedno dziecko na 100,000 poważnie zachorowało.

Na zachodnich uczelniach coraz częściej zdarzają się przypadki postępowań dyscyplinarnych w stosunku do wykładowców z powodu odczuwanego nawet tylko przez jednego studenta subiektywnego poczucia urażenia jego uczuć. [Zresztą współczesny student amerykańskich uniwersytetów jest delikatny jak "płatek śniegu" i tworzy się na uniwersytetach specjalne strefy wolne od mowy nienawiści]. Co ciekawe władze uczelni nagminnie biorą na poważnie takie skargi wszczynając postępowania dyscyplinarne. W istocie jest to cenzurowanie pracy naukowca przez studenta, który musi się ciągle pilnować, ponieważ nigdy nie wiadomo kiedy następny płatek śniegu poczuje się urażony. Oczywiście zazwyczaj chodzi o kwestie związane z rodziną i orientacją seksualną w kontekście równości i mowy nienawiści, czyli wchodzą w grę kwestie politycznego programu lewicy.

Wyświetla od 1 do 3 z 3 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

7.png4.png4.png8.png6.png9.png