Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 16
Wyświetla od 1 do 10 z 17 pozycji.

Ze zideologizowaną nauką anglosaską nic nie zrobisz. Tam będzie panowała ideologia lewicowo-liberalna i promowanie interesów państw i elit angloamerykańskich aż do wszystko samo upadnie razem z anglosaskim panowaniem.

Jednak z polskiego punktu widzenia uznawanie kompetencji na podstawie ich periodyków ma swoje zalety - nie można posługiwać się układami, nepotyzmem itd. w celu wykreowania się na wybitnego naukowca.

Wiadomo, że celem wywołanej paniki wokół koronawirusa jest zaszczepienie populacji. W tym duchu najbardziej prestiżowe periodyki anglosaskie publikują teksty wskazujące na bezużyteczność leku hydroxychloroquine na malarię w walce z koronawirusem. Tymczasem wielu profesorów medycyny stosuje lek w szpitalach a sami lekarze biorą go w połączeniu z cynkiem prewencyjnie w celu uodpornienia się. W żadnym poważnym periodyku zachodnim nie przejdzie teraz tekst o tym, że zamiast szczepionek można stosować inne rozwiązania. pisze:

To ciekawe. Co zrobić zatem.

Wiadomo, że celem wywołanej paniki wokół koronawirusa jest zaszczepienie populacji. W tym duchu najbardziej prestiżowe periodyki anglosaskie publikują teksty wskazujące na bezużyteczność leku hydroxychloroquine na malarię w walce z koronawirusem. Tymczasem wielu profesorów medycyny stosuje lek w szpitalach a sami lekarze biorą go w połączeniu z cynkiem prewencyjnie w celu uodpornienia się. W żadnym poważnym periodyku zachodnim nie przejdzie teraz tekst o tym, że zamiast szczepionek można stosować inne rozwiązania.

Albo reszta weźmie się do pracy.

Co do periodyków zamiast nadawać im punkty (tytaniczna praca dla zespołu ludzi) wystarczyłoby ustalić sumaryczny IF lub SJR dla uzyskania każdego roku. I nie trzeba ani ludzi denerwować zmianami punktów ani czy czasopismo w którym publikuje jest na liście. Każdy by dbał by w ciągu 4 lat wydać kilka publikacji z IF lub SJR i finito. Listy nie listy.pisze:

Jestem za. Absolutnie uważam, że periodyki trzeba utrzymać. Tak odejdą z uczelni Ci co nic nie robią a nie Ci co robili bo byli niewygodni a reszta i tak siedziała.

Stanowiska różne za dorobek a nie za przejście procesu habilitacji czy profesury. Obecnie osoby ze znacznym dorobkiem nie zawsze z różnych względów są dopuszczane do czegokolwiek.

Niestety trochę trz ba by było tu poprawek wprowadzić to raz. Dwa dopuścić do stanowisk na uczelni także dr. Tak jak jest u naszych sąsiadów. Tam kierownikami katedr są doktorzy. I nikomu to nie przeszkadza. Żyją sobie w zgodzie. Nie ma takiego pędu szalonego. Wymagania mają ale to wszystko jest wyważone.

Co do periodyków zamiast nadawać im punkty (tytaniczna praca dla zespołu ludzi) wystarczyłoby ustalić sumaryczny IF lub SJR dla uzyskania każdego roku. I nie trzeba ani ludzi denerwować zmianami punktów ani czy czasopismo w którym publikuje jest na liście. Każdy by dbał by w ciągu 4 lat wydać kilka publikacji z IF lub SJR i finito. Listy nie listy.

Ja jestem przeciwko tym wydawnictwom zwartym z listy. To ograniczają zdecydowanie wolność publikowania. Możliwość są owszem tylko nasze uczelnię (za chwilę będzie potężny kryzys) nie mają tyle środków by dawać na takie wydawnictwa. Druga kwestia te wydawnictwa często zabierają prawa autorskie. Nie ma jak propagować nauki. Chodzi o cytowania. Bardzo rzadko ludzie odwiedzają biblioteki. Często poszukują informacji w necie. To mocno ogranicza dostępność do ciekawych książek. Wszystko bardzo poszybowała w górę. Nie rozumiem.po co te listy.

Jestem za bazą Scopus i Wos pokazuje kto co umie i goni nierobów do pracy. Wszyscy pensję taka sama biorą. Ile adiunktów nie pracuje o profesorach nie wspomnę. Z 50% adiunktów się wije. Bo trzeba się napracować. Wymyślić temat, zrobić badania, poszukać zagraniczna literaturę. Ja obserwuje jedno co robią moje koleżanki. Na siłę próbują się pod kogoś podczepić. Tylko ile da się pod kogoś poczekać. Rok dwa? Ile ktoś będzie za kogoś pracował. Ja miałam parę osób takich teraz chętnych. Do tego bym temat wymyśliła wszystko pod nosek poddała. Mi ktoś coś dał? Godziny pracy zarwane noce i umiem to robić. Ile to lat pracy by dojść tego. Poza tym ciągle branie kogoś do zespołu tworzy jego bierną postawę i uczy, że można tak pracować. Tylko pamiętać jeszcze trzeba o jednej rzeczy. Jest układ nazwisk wiadomo, że w zagranicznych periodykach ustawia się zgodnie z wkładem. Zatem jeśli jest się ciągle na końcu to jaki to wkład.

Wyświetla od 1 do 10 z 17 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

5.png4.png9.png8.png6.png4.png