Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 65
Wyświetla od 1 do 10 z 66 pozycji.

Minister powiedział, że uratowaliśmy wiele "żyć". Jednak z drugiej strony wykrywalność nowotworów spadła zdecydowanie z powodu ograniczenia dostępności badań. Prawdopodobnie więcej realnych "żyć" stracimy z powodu ratowania "żyć" tylko potencjalnie zagrożonych koronawirusem.

Prawdziwą liczbę zgonów na koronwirusa otrzymamy porównując umieralność populacji w drugim kwartale 2020 r. z drugim kwartałem 2019 r. Okazuje się, że umieralność jest podobna w większości państw a to oznacza, że wirus chociaż w niektórych przypadkach jest zjadliwy to ogólnie nie wywołuje dużej liczby zgonów. Wolałbym się nie zarazić, ale z drugiej strony zagrożeni są głównie ludzie ogólnie osłabieni różnymi czynnikami.

Największe koncerny farmaceutyczne, które będą dostarczały szczepionki na koronawirusa walczą o immunitet sądowy w przypadku niekorzystnych skutków ubocznych. Nie dziwi to w sytuacji tak szybkiego wprowadzenia szczepionek na rynek.

Władza powiedziała przed wyborami, że wszyscy na uczelnie i do szkół od września. Tymczasem minister zdrowia mówi, że w zasadzie tak, ale to będzie zależało od sytuacji epidemiologicznej. Czyli zachorowania w powiecie lub na uczelni przerwą nagle normalne funkcjonowanie instytucji. Przecież dla samodzielnie myślących było to jasne od początku, że powrotu do normalności nie będzie.

Jak wywołać drugą falę pandemii? Wystarczy zwiększyć liczbę testów. W sytuacji kiedy liczba chorych jest około 10-krotnie wyższa od liczby wykrytych przypadków wystarczy zainwestować w testy.

Giorgio Agamben był uznanym filozofem polityki do czasu kiedy opublikował teksty mówiące o nienaukowym przedstawianiu danych dotyczących pandemii wirusa Covid 19, np. "Wymyślenie epidemii". Natychmiast został brutalnie zaatakowany hasłami typu "ślepota" czy "konspiracjonizm". Już nie jest wybitny, jego osiągnięcia już się nie liczą.

W części stanów w USA apteki miały dostały zalecenie, aby zniechęcać pacjentów do kupowania leku na covid 19 skutecznego w praktyce klinicznej, hydroxychloroquine. Chodzi przecież o realizację pewnych celów a nie leczenie. Kaczyński powiedział przed wyborami, że na jesieni wszyscy do szkół i na uczelnie. To nie on, ale globalne ośrodki władzy zdecydują czy będziemy siedzieli w domu jak więźniowie. Przypominam, że nigdy w historii nie zdarzyło się, aby większości populacji zakazano pracy. Podczas najstraszniejszych epidemii trzeba było pracować, aby przeżyć.

Na razie pokłosiem wirusa będą próby chipowania ludzi. Są już urządzenia wszczepiane pod skórę pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym badające w czasie rzeczywistym obecność koronawirusa. Oczywiście urządzenia maja więcej funkcji, np. geolokalizacja. W ten sposób teorie spiskowe zostają pozytywnie zweryfikowane. Tylko od ludzi zależy czy zbuntują się przeciwko próbom założenia im elektronicznej smyczy. Jednak przymus będzie polegał na braku możliwości wejścia do wielu budynków w przypadku braku weryfikacji stanu zdrowia.

Czyli w Stanach Zjednoczonych od jesieni dalej online zajęcia? Ciekawe. U nas też przypuszczam tam będzie.

dr Hubert Czerniak właśnie dostał od swoich kolegów lekarzy wyrok dwóch lat zawieszenia prawa do wykonywania zawodu za kwestionowanie kalendarza szczepień. Nie miało miejsca kwestionowanie potrzeby szczepień, ale terminów.

W kwestii ewentualnego obowiązku szczepień przeciwko koronawirusowi może być podobnie. Kwestionujących potrzebę szczepień będzie można łatwo zastraszyć wyrokami. W przypadku lekarzy i naukowców wyrok oznacza przynajmniej czasowy zakaz wykonywania zawodu.

Wyświetla od 1 do 10 z 66 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

5.png6.png2.png4.png3.png2.png