Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 79
Wyświetla od 1 do 10 z 80 pozycji.

Nie podano liczby zgłoszonych do szczepień naukowców. Łączy się ich z nauczycielami. Czy ktoś wie jaki odsetek się zgłosił? Przedłużanie terminów wskazywałoby, że zgłoszeń było mniej niż się spodziewano.

Skoro wirus jest śmiertelnie groźny to dlaczego władza naraża naukowców na zakażenie? Na wiosnę zamknięto wszystko a teraz nagle wirus już nie jest groźny? Dlaczego urzędnicy mogą się odciąć od interesantów a naukowcy mają się narażać? Widać, że zdrowie poszczególnych grup ludzi ma różną wagę.

dlaczego dalej rozmawiać na ten temat nie rozumiem

siema

391 lekarzy z Belgii podpisało list otwarty, w którym kwestionują politykę walki z epidemią COVID 19 jako nie posiadającą wystarczających podstaw naukowych.

Źródło:

https://docs4opendebate.be/en/signatories/

Na konferencji prasowej organizacja reprezentująca około 1000 lekarzy w europejskich krajach stwierdziła zgodnie z teoriami spiskowymi, że "historia o COVID 19 jest kłamstwem", "maski są szkodliwe dla zdrowia" a cała sprawa ma raczej podtekst gospodarczy niż medyczny.

Źródło:

https://www.armstrongeconomics.com/international-news/disease/1000-doctors-come-out-against-covid/

To ważny głos, ponieważ lekarze dotychczas twierdzili, że profani nie mogą się wypowiadać na tematy medyczne a okazuje się, że narasta sprzeciw przeciwko dominującej narracji we własnych szeregach medyków.

Już to przechodziliśmy. 2 tygodnie siedzenia w zamknięciu całą rodziną. Czy tak ma wyglądać nauczanie stacjonarne, ma być fikcją, a studenci wystawią ocenę, że zajęcia się nie odbywały?

Boję się przymusowego odosobnienia po stwierdzeniu, że byłem w kontakcie z chorym, a nie samego wirusa.

Co za bdura, wykłady online, aby chronić, seminaria stacjonarnie. Wystarczy jedna osoba w kimatyzowanym budynku i wszyscy są zarażeni. Banda zabójców.

Dyrektorzy szkół sami decydują o przejściu na zajęcia online i na uczelniach chyba będzie tak samo. Wystarczy pojawienie się pierwszych przypadków na uczelni i zajęcia będą odwołane. Rząd chce zacząć normalnie zgodnie z gadką prezesa przed wyborami a potem powiedzą to nie my, to wirus i decyzje lokalne.

A czy uczelnie odpowiadają za epidemie grypy, wrzody żołądka u pracowników i studentów, zaburzenia psychiczne, zawały, udary, etc.? Na wielu amerykańskich i brytyjskich uczelniach, studenci uważają, że kształcenie online to nie jest to, na co oni się umawiali i nie jest to pełnowartościowe kształcenie. Słyszałem, że podobnie jest na wielu studiach podyplomowych w Polsce.

Wyświetla od 1 do 10 z 80 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

7.png4.png4.png8.png7.png0.png