Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 50
Wyświetla od 41 do 50 z 51 pozycji.

Wieczny odpoczynek racz im dać Panie

Prawdziwą plagą jest blokowanie dorobków przez obsadzanie zajęć emerytami na przedłużeniach

Profesura "podwórkowa" (uczelniana) miała w zamyśle twórców ustawy być osiągalna dla doktorów. Okazuje się jednak, że na wielu uczelniach zarezerwowano ja w statutach dla habilitowanych. Czyli habilitacja nie jest obowiązkowa, ale lepiej ją mieć.

Wykonywanie zajęć za kogoś narusza prawo pracy, ponieważ pracę należy świadczyć osobiście. Ponadto pobieranie pieniędzy w takiej sytuacji stanowi wyłudzenie od pracodawcy, ale trzeba by donieść do prokuratury. Natomiast prace administracyjne mogą być wpisane do zakresu czynności naukowca. Tutaj sprawa jest mniej oczywista, chyba że podniesiemy fakt nierównego nakładania takich obowiązków.

Prawnik

Czyli jeśli adiunkt wykonuje prace sekretarskie lub za profesora to też?

Od 2019 r. można skutecznie w sądzie pracy domagać się odszkodowania za nierówne traktowanie (wcześniej ten przepis był martwy). Dyskryminację tradycyjnie utożsamiano w sądach z kwestiami nierównego traktowania ze względu na rasę, narodowość czy płeć. Jeżeli zatem pracownicy są nierówno traktowani a prawo tego nie przewiduje to stanowi to złamanie prawa pracy. Nie wszystkie przypadki nierównego traktowania podpadają pod ten przepis, ponieważ pewne nierówności mogą być przewidziane przez prawo, np. w zakresie pensum. Należy także dodać, że wykonywanie pracy za kogoś nosi dodatkowo znamiona wyłudzenia pieniędzy, a to już podlega pod prawo karne.

prawnik

Pytanie do prawnika: czy określanie doktorów jako "pozostałych pracowników" nie jest czasem pejoratywne i oby nie podlega pod ściganie z uwagi na dyskryminację? Można pisać: doktorzy, doktorzy i magistrowie itd.

W piśmie do pracowników wymieniono funkcyjnych i "samodzielnych" bez funkcji. Gdzie tu logika? Pominięcie doktorów oznacza, że nie liczą się oni w systemie.pisze:

Wszyscy doktorzy są samodzielni

W piśmie do pracowników wymieniono funkcyjnych i "samodzielnych" bez funkcji. Gdzie tu logika? Pominięcie doktorów oznacza, że nie liczą się oni w systemie.

szlachcic, baron, hrabia, książę, arcyksiążę, wielki książę - oto ścieżka "rozwoju" w "polskiej nauce", hahahahahaha!!!!

Wyświetla od 41 do 50 z 51 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

5.png6.png3.png0.png2.png9.png