Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 20
Wyświetla od 1 do 10 z 21 pozycji.

Też to widzimy. Koleżanka stwierdziła, że akurat u niej o możliwościach habilitacji przesądza jadaczka i duży dekolt

Dlaczego kryteria habilitacji są nakreślone bardzo ogólnikowo? To pozwala każdego dobrego uwalić jeżeli zajdzie taka potrzeba a jednocześnie przeciętnego swojego przepuścić. Oczywiście wszystko pod hasłem wiedzy eksperckiej samodzielnych, która nie podlega ocenie prawnej.

Jest celem, do którego się dąży, pod warunkiem iż ktoś nie stawia bramek na drodze wyrzucając przy okazji cudzy dorobek do kosza, a te osoby z pracy

Habilitacja jest celem, ktory usprawiedliwia wykorzystywanie cudzej naiwnosci i sil witalnych

Czas na likwidasję Kierowników od DS, nie mylić z Kierownikami Katedr.

Jeden profesor powiedział, że władza może zmienić zasady w każdej chwili, czyli zmienić listy czasopism i wydawnictw, co pewnie nastąpi jak PIS przegra. W ten sposób nigdy nie wiemy na czym stoimy. Nasz dorobek może zostać unieważniony.

Teraz znowu tendencja chwalenia dydaktyków, którzy gonią na 3 etatach, bo żadnej doskonałości naukowej osiągać nie muszą. A ci, którzy publikowali według dawnych list czasopism mają szukać nowej pracy.

U nas też to widać, każdy na każdego naskakuje. Ludzie nie dopuszczają sobie prac recenzując, wydzierają sobie magistrantów. Profesorowie przetrzymują nieraz recenzje publikacji, aby szybciej opublikował ich ulubieniec.

Elita się obroni bo zajmuje stanowiska kierownicze i dysponuje pieniędzmi. To oni oceniają podwładnych zaczynając zebrania od rankingu pracowników na podstawie punktów. Władza daje duże możliwości a ta pozostaje w rękach starej gwardii. Podwładni kiedyś stresowali się habilitacją a teraz punktami. Współpracownik staje się wrogiem, bo może mnie usunąć z pracy.

Praca na polskiej uczelni = gotowość do finansowania pracy naukowej z własnej kieszeni.pisze:

Mam zderzenie z rzeczywistością. Władze wymagają od nas osiągnięć, bezpośredni kierownik wlepia tysiące nudnych zadań i ćwiczeń, aby tylko nie mieć konkurencji. Nie mam kiedy iść do toalety, nie mówiąc o pisaniu wysoko punktowanych publikacji. Kierownik jakoś się obroni.

Wyświetla od 1 do 10 z 21 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

4.png5.png4.png0.png2.png0.png