Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 13
Wyświetla od 1 do 10 z 14 pozycji.

Jak namawialiśmy do strajku, to właśnie o to chodziło. Nie każdy mógł się wyrobić do kwietnia. W wydawnictwach były potworne opóźnienia, kto nie miał znajomości, pozostanie doktorem.

Kiedyś około 7-8 lat temu premier wyrwał się na konferencji prasowej, że habilitacja od 150 punktów. Miałem wtedy nawet więcej, no i co z tego? Teraz weszły nowe zasady a moje punkty poszły do kosza. Więcej oczywiście nie dam się nabrać na jakieś kryteria ustalone odgórnie, ponieważ w tym wszystkim chodzi o zagonienie ludzi do roboty, a tylko niektórzy osiągną z tego korzyści.

Potwierdzam - w niektórych pismach można najwyżej recenzję umieścić, chyba nie opłaca im się zaproszenie do Polski, zatem drukują tych, co ich zaproszą na konferencję u siebie, a po co im młody polski adiunkt?

Polska patologia powoduje, że wszystko ujdzie jako publikacja, np. podręcznik może być prezentowany jako monografia (także przez samodzielnych). W związku z tym jedyny obiektywny standard to periodyki zagraniczne. Jednak tam może się zmieścić z publikacjami niewielki procent naukowców a najlepsze z nich przyjmują tylko teksty uznanych luminarzy, a Polak raczej nie ma tam wstępu.

Dobry wydawca potrzebuje na publikację 2-3 lata od złożenia tekstu. Jak w takim razie uniknąć zwolnienia za brak efektów, skoro lista jest od lutego, a czasopism od lipca?????

Odnośnie publikowania samodzielni na stanowiskach dysponują funduszami i mogą np. finansować drogie publikacje pod warunkiem ich dopisania. Ponadto sieć kontaktów w polskich periodykach może pomóc w opublikowaniu przeciętnego tekstu. Znajoma drży całe wakacje i wysila szare komórki co by tu napisać, aby nie zostać w tyle - reforma wbrew pozorom nie jest nastawiona na docenienie naukowców, ale na wyśrubowanie wymogów.

Odnośnie Prezesa wątpię, aby interesował go los jakichś naukowców, niszowej grupy wyborców. On musi myśleć globalnie, jak generał. Sprawy nauki zostawił Gowinowi a ten już się szykuje do nowej funkcji, bo nauka mu się znudziła. W tej chwili panuje bezkrólewie i dopiero od nowego ministra będzie się można czegoś dowiedzieć.

Czy ktoś na UMCS się wybiera na spotkanie z Prezesem w związku z planowanym jutro przedstawieniem programu PIS? Wszyscy drżą o to, co będzie po wyborach, zarówno przy jednej, jak i przy drugiej opcji. Czy wszyscy adiunkci bez habilitacji wylecą i zatrudni się nowych, bez dorobku, na czas nieokreślony? Jak na to reaguje się w Lublinie? A na innych uczelniach?pisze:

Coś tu wyszło nie tak, więc ponawiam swój post:

Partia rządząca ma wam zagwarantować zatrudnienie na uczelniach???? W jakiej branży rząd gwarantuje, że pan X czy Y utrzyma zatrudnienie w jakiejś firmie?????????

Czy ktoś na UMCS się wybiera na spotkanie z Prezesem w związku z planowanym jutro przedstawieniem programu PIS? Wszyscy drżą o to, co będzie po wyborach, zarówno przy jednej, jak i przy drugiej opcji. Czy wszyscy adiunkci bez habilitacji wylecą i zatrudni się nowych, bez dorobku, na czas nieokreślony? Jak na to reaguje się w Lublinie? A na innych uczelniach?

Partia rządząca ma wam zagwarantować zatrudnienie na uczelniach???? W jakiej branży rząd gwarantuje, że pan X czy Y utrzyma zatrudnienie w jakiejś firmie?????????

Wyświetla od 1 do 10 z 14 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

4.png4.png4.png7.png1.png5.png