Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 45
Wyświetla od 11 do 20 z 46 pozycji.

U nas zawsze pilne sprawy z terminem na wczoraj załatwia się np. przed długim weekendem. Zdarzały się przypadki pisania listów z wsteczną datą. Nie ma opcji z tym wygrać.

No to prawnik musiałby się wypowiedzieć. Niedziela jest dniem wolnym od pracy.

Obecnie przychodzą emaile o najróżniejszych porach i człowiek z czasem dostaje nerwicy. Zaczyna sprawdzać zawartość skrzynki kilka razy dziennie i dzień wolny staje się dniem gotowości do pracy za co lekarze otrzymują zapłatę.

Jeżeli chce się wgrać z moberem np.przy utracie zdrowia. Trzeba dokumentować dowody. Ja np. pisma do szefa wysyłam e-mailem i tradycyjnie składam. E-maile, że niby czegoś nie dołączyłam do pisma.

Moberowi nie można pozwalać na mobing. Trzeba rozgłaszać i pokazać że postępowanie będzie nieakceptowalne. Jeśli ktoś nas niepokoi w niedzielę czy w nocy smsami na temat pracy i zadań do wykonania to nie odbieramy telefonów i e-maili mamy prawo do czasu wolnego. Gdy często się to zdarza to można w spokojnej rozmowie wyjaśnić, że istnieją godziny pracy, że no.rodzinnie jest ustalone po 17 tej nie odbierać telefonów. Bycie skutecznym i wytrwałym zniechęci mobera w tym zakresie.

Nekaczowi potrafię powiedzieć, że ludzie myślą o sprawach za mobing. W domyśle ja myślę no tym, umiejętnie przytaczał KK moberowi co za co grozi. I robię gupia minę o czym to ludzie na uczelnii nie myślą i co za to nie grozi. W wielkiej przyjaźni to mówię. Jest to skuteczne. Czasem ludzie lekko się wycofują w działaniach szczególnie gdy podaje się ile lat grozi więzienia z KK za utratę zdrowia:) spróbujcie. Nie trzeba wykrzykiwać warto używać forteli. Mówisz co chcesz, moberowi wie co powiedziałeś ale awantury nigdy nie było, gróźb o sprawę nie było. Ludzie mogą mówić a na uczelniach się plotkuje i to dużo prawda?

Mam chyba milion patentów już opracowanych:) bardzo często się sprawdzają. Używam ich skutecznie. Nie patyczkuje się. Zawsze jednak jestem grzeczna:)

I zmiany jeśli pójdą to w kierunku wymagań uczelni zachodnich. Problem jest tylko jeden czy uczelnię dostaną na to idpowiedniaæ ilość funduszy.

Powiem tyle jak mnie niszczą to czasem puszczam artykuł do Scopus i się nie chwalę jak wyjdzie. Ludzie sami mówią. Wtedy mam satysfakcję. No cóż każdy kiedyś za wredność odpowie nie tu gdzie indziej. Nauczyłam się podłych ludzi unikać tzn.lekceważyć. Nie pozwalam się zbliżać. Ich cierpieniem jest to, że trudno mi dokuczyć jak wiecznie się spieszę:)

Można planować jedno. Mnie reforma nie zaskoczyła mimo, że jestem z nauk społecznych. 80 procent ludzi z mojego wydziału tak. Czemu mnie nie zaskoczyła? Dlatego, że od wejścia poprzedniej reformy i odbyciu kilku staży, dlatego posiadam wiedzę na temat rozwiązań systemowych w roźnych krajach robiłam naukę według kryteriów międzynarodowych. Na początku nie mogłam sobie poradzić z publikacjami że Scopus i Wos. Odrzucali mi. Nie poddawałam się dalej drążyłam zagadnienia badawcze i mam kilkanascie publikacji z JCR i Scopus. Ktoś może chcę zapytać czy mam zatem habilitacje. Nie. No nie mam nikogo kto by mi pomógł. I mam oblaną habilitację. Do tego niszczono mi wszystko co tylko mogli, nie dawano mi na nic albo tylko trochę pieniędzy. Nie mam habilitacji ale nauczyłam się publikować w tych bazach. Kosztowało mnie to wiele pracy, wiele pieniędzy ale teraz wiedza jest. I jestem spokojna. Pomagałam wielu osobą ale ostatnio widzę, że ludzie chcą gotowca. Chcą wszystko ode mnie ale jest to jednostronne. Rozważam reglamentację tej wiedzy. To są lata mojej ciężkiej pracy. Każdy może ciężko pracować. W Stanach gdy zobaczono mój dorobek zwracano się do mnie per Prof w Polsce no cóż. Zgniatają jak robaka. Jedyne czego nie mogą mi zabrać to dorobku i to samo stawia im granicę. Ja cóż tylko się uśmiecham świadoma już całej machiny zła.

Jest jeszcze problem ciągłych zmian przepisów w Polsce. Przyjdzie nowy minister PISowski i może dalej reformować a na pewno zmieni przepisy następna partia u władzy. Jak można w takich warunkach coś planować?

Wyświetla od 11 do 20 z 46 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

3.png1.png9.png3.png9.png0.png