Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 57
Wyświetla od 11 do 20 z 58 pozycji.

Chyba nie wierzycie, że stara leniwa gwardia odda pole i wyleci z uczelni. Będą szukali wyrobników, którzy będą publikować a profity popłyną do układu.

Chyba nie wierzycie, że stara leniwa gwardia odda pole i wyleci z uczelni. Będą szukali wyrobników, którzy będą publikować a profity popłyną do układu.

Polska ma tak dużą emigrację chyba dlatego że Polacy mają do wyboru zrobić coś z niczego i dostać pochwałę do dzienniczka albo wszystko stracić. Albo naukowiec napisze wysokopunktowaną publikację bez grantu albo do wiidzenia. A jak zrobi z niczego jakieś prpetum mobile to władze uczelni zostaną dofinansowane.

Pójdą, ale zajęciami rządzi stara gwardia. Zaproponowałem nowatorskie zajęcia we współpracy z ośrodkiem zagranicznym - nie ma zgody Dyrekcji, chyba wbrew intencjom Rektora. Zaczyna się wojna między samodzielnymi a Rektorami, którzy czasami chcą dobrze, ale nie mogą.

Ta finansowa zachęta ministerialna dla uczelni badawczych spowoduje bardziej likwidację uczelni które nie uzyskają statusu badawczego. Dydaktyka wynikająca z badań wyprzedza informacje w Internecie. Studenci to wyczują i pójdą na uczelnie badawcze. Druga sprawa to samo uzyskanie statusu badawczego odsunie od etatów naukowych ludzi którzy obniżą liczbę punktów w danym oresie czasu. Władze uczelni zrobią złykły cut-off aby taki status uzyskać.

Może wreszcie te szkółki przestaną udawać, że są jednostkami naukowymi i zajmą się prowadzeniem dydaktyki na odpowiednim poziomie.

Redakcja wydawnictw zbiorowych to żaden dorobek naukowy tylko co najwyżej organizacyjny, a na tym wielu jechało latami. Sam byłem naciskany, aby pisać teksty. Zbywanie tego milczeniem skutkowało nasilającymi się naciskami. Potem okazywało się , że naciskający i ich znajomi byli redaktorami i wpisywali sobie to do dorobku.

Pamiętam, że konferencje to były dla organizatorów maszynki do robienia pieniędzy, a dla uczestników - łatwy sposób na publikacje (opłata konferencyjna umożliwiała publikowanie tekstów i zdobywanie punktów). Skończyło się!

U nas tomy konferencyjne mieli najlepsi znajomi Kierownika Zakładu, a jeśli kogoś nie lubił, zabraniał innym pracownikom u tej osoby publikować. Oczywiście nie dając także na taką publikację funduszy. Ale same fundusze nie są problemem przy zbieraniu dorobku. Odnosi się to także do przydziału magistrantów, informacji o konferencjach przekazywanych tylko znajomym itd. Dlatego twierdzę, że ustawa jest pretekstem do masowych zwolnień.

Rząd dolał oliwy do ognia i wymyślił chyba lepsze finansowanie jednostek badawczych. Tylko trzeba spełnić wygórowane jak na polskie warunki kryteria dla uzyskania statusu takiej jednostki. Myślę że nauki humanistyczne i teologiczne mogą takie kryteria spełnić ale nauki stosowane bez finansowania się nie rozwijają.

Wyświetla od 11 do 20 z 58 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

4.png4.png2.png3.png3.png2.png