Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 19
Wyświetla od 1 do 10 z 20 pozycji.

Na onecie opublikowano list nauczycielki potwierdzajacej strajk w Lodzi w styczniu 2019.

Moze ktos napisze o sytuacji adiunktow? Pani nauczycielka pisala na mail: listydoredakcji @[at] redakcjaonet [dot] pl

W UK tylko 3,5% posiadaczy doktoratów znajduje stanowisko pracy (naukowe) na uczelni. Spośród tych szczęściarzy tylko 12% zostaje profesorami (0,45% doktorów!).

Kto nie wierzy, niech czyta: https://www.theguardian.com/higher-education-network/2018/aug/24/the-path-to-professorship-is-long-rocky-and-confusing-why

Popieram panią Annę - ktoś umyślnie atakuje Bogu ducha winnych na tym forum, aby skłócić środowisko.

Kiedy ustawa wróciła do konsultacji w Komisji Edukacji, młoda poseł Gajewska próbowała przeforsować stosowanie nowych kryteriów od 2021 r. aby umożliwić habilitacje obecnym adiunktom. W Komisji Edukacji wniosek nie został przegłosowany pozytywnie, a skład komisji mają Państwo na stronie Sejmu.

Powodów zakwestionowania reformy jest więcej, niż lista wydawnictw, należy do nich brak tej listy do tej pory (cykle wydawnicze trwają nawet dwa lata) oraz to, od kiedy należy liczyć im termin rotacji. Pani minister Kudrycka była za tym, aby liczyć ten termin od 2013 r. Wówczas wszyscy mamy wybór, czy się habilitujemy, czy nie, ponieważ obowiązkowa habilitacja jest utrzymana do 2020 r. Pan minister Gowin do tej pory nie udzielił odpowiedzi na interpelację pani profesor Pawłowicz m.in. w tej sprawie zamieszczoną w formie linka tu - na stronie głównej.

Zgadzam się z autorami interpelacji, że wbrew prawu jest wprowadzenie bramki habilitacyjnej w tym roku. Normalnie byłoby możliwe składanie dokumentów do końca roku akademickiego.

Inną kwestią jest problem zatrudniania dożywotnio sędziów bez względu na ich wyniki pracy dydaktycznej.

Jeszcze inną kwestią jest dopuszczenie do pracy 50 procent osób z zewnątrz posiadających kompetencje, nie mających doświadczenia na uczelni, niejako w miejsce wyrotowanych adiunktów, którzy doświadczenie mają. Zamysł być dobry, aby otworzyć to środowisko. Zachodzi jednak podejrzenie, że usunie się osoby ambitne i niewygodne, a w to miejsce zatrudni osoby spolegliwe i z odpowiedniej partii. W normalnej rzeczywistości nie opłaca się szkolić nowych kadr na miejsce sprawdzonych - a nie mówimy tu o emerytowanych profesorach współpracujących z SB, tylko młodych ludziach, którym teraz wręcza się wymówienia, na przykład w Lublinie.

Wszystko to sprawia, że podporządkowanie się reformie staje się mocno wątpliwe. Nauczyciele strajkują dla podwyżek, ale mają pracę. Wielu osobom, nie tylko adiunktom, grożą realne zwolnienia. Należą do nich także pracownicy dydaktyczni, którzy nie mieli do tej pory obowiązku publikowania oraz niejeden dr hab. i profesor, który nie publikował na liście filadejfijskiej, skoro mógł publikować w kraju i to tanim kosztem. Jak się wprowadza nowe zasady habilitacji, powinny one obowiązywać dla nowych adiunktów, a nie tych, którzy gromadzili dorobek wg starych zasad.

Ktoś tu próbuje zaciemnić obraz przesuwając główne informacje na koniec i dzieląc środowisko. I nie jest to teoria spisku:)

No to jeszcze raz!;)

Odpowiedź p. Gowina na list otwarty prof. Nowaka:

https://www.rp.pl/Opinie/181239902-Uwolnic-polska-nauke-od-makulatury.html

Zapowiedź protestów przez srodowiska akademickie:

https://www.rp.pl/Edukacja-i-wychowanie/312289994-Humanisci-alarmuja-Gowin-wprowadza-cenzure.html

Anna

Nie wszyscy wiedzą... że lepiej już było.

A Pana/Pani podpis pod interpelacją prof. Pawłowicz to był?

Nie słyszałeś, bo jest cisza medialna

[quote=""]sprostowanie - wszyscy zatrudnieni od stycznia 2019 już nie podlegają rotacji.

Humaniści najgłośniej krzyczą ale domagają się też powrotu do obowiązkowej habilitacji, kolokwium habilitacyjne już sobie wywalczylipisze:

Jako humanista nie walczyłem o kolokwium, proszę nie uogólniać[/quote]

ale nie słyszałem też żebyś był przeciw

byłeś bierny więc byłeś za

[quote=""]powinno się umożliwić przejście na ścieżkę dydaktyczną tym, co nie mają publikacji z listy filadelfijskiej, a do tej pory mieli dobre efekty w nauczaniu. jednak pan Gowin twierdzi, że nie potrzeba nam aż tylu pedagogów. pisze:

Ciekawe, bo ja słyszałem coś dokładnie odwrotnego: że należy podnieść jakość dydaktyki (temu miało służyć także wprowadzenia wskaźnika Gowina). Są uczelnie, gdzie 99% przychodów jest z dydaktyki.[/quote]

To jest wersja oficjalna, cżłowieku, gdzie Ty żyjesz? Teraz nie płaci się od liczby studentów, tylko od liczby pracowników zaliczonych do liczby N, a tylko 50 procent musi być wykładowcami akademickiemi. Pozostali mogą być zatrudnieni z ulicy nie wiadomo wg jakich kryteriów (znajomi królika).

Popieram pogląd, że w nowym systemie uczelnie się stoczą. Kogo zatrudniamy? Kadra jest marna (np. znajomi, rodzina) a ponadto część dobrych usunięto już po zablokowaniu habilitacji. W najlepszych periodykach wytworzyły się grupy samopomocy, co nie oznacza, że nie przyjmują częściowo prac ludzi spoza. 70 letniego systemu nie naprawisz jedną ustawą. To co stare nie da się zniszczyć tak łatwo.

Wyświetla od 1 do 10 z 20 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

3.png6.png5.png6.png5.png4.png