Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 42
Wyświetla od 1 do 10 z 43 pozycji.

Trudno jest zmienić cokolwiek na patologicznych uczelniach. Dobrze byłoby wykonać konkretne ruch i zwolnić wszystkich pracowników, albo zwolnić "starych" .pisze:

zwolnić "starych", co to znaczy? Zwolnić starych bez habilitacji?pisze:

Mam na myśli dekomunizację, bo z fałszywymi pseudonaukowcami nauka nie rozwija się. Po prostu mamy za mało naukowców na uczelniach

ARKI

A tylko spróbuj powiedzieć własne zdanie. Znamy takich, co od razu musieli szukać nowej pracy. Dlatego żadne reformy nie pomogą, póki stara kadra pracuje i wychowuje kolejne pokolenia bezmózgich powielaczy twierdzeń koleżków z podrzędnej polskiej uczelni.

Większości chodzi o rozwój osobisty, a nie pracę od 9 do 17 za dużo lepsze pieniądze. Dlatego zabijanie ostatnich adiunktów na rok przed zniesieniem habilitacji w ogóle jest nieludzkie. Pisać prawdy w tym kraju teraz nikt nie może, na co wskazuje milczenie mediów wobec sytuacji adiunktów.pisze:

Adiunkci mają bardzo słaby PR i bardzo niewiele robią, by nagłaśniać w mediach swoje problemy. Wielu z tych, których znałem ma mentalność niewolnika.

Większości chodzi o rozwój osobisty, a nie pracę od 9 do 17 za dużo lepsze pieniądze. Dlatego zabijanie ostatnich adiunktów na rok przed zniesieniem habilitacji w ogóle jest nieludzkie. Pisać prawdy w tym kraju teraz nikt nie może, na co wskazuje milczenie mediów wobec sytuacji adiunktów.

Ja w zawodzie osiągnąłem już wszystko co chciałem osiągnąć. Chodziło mi o rozwój osobisty a nie pieniądze. Ostatecznie doszedłem do prawdy, że "nauka to część ideologii" (w naukach społecznych) i od tego czasu już tylko tkwię w systemie bo trzeba zarabiać. Gdybym zaczął pisać prawdę szybko pożegnałbym się z pracą a przede wszystkim nie byłoby pozytywnych recenzji moich tekstów. Jest to zresztą szersze zjawisko - nawet część profesury zaczyna sobie pozwalać na samodzielne myślenie dopiero po przejściu na emeryturę.

tej pracy nie ma co żałować, głowa do góry życie nie kończy się na uczelni

u nas idzie sie do zwolnienia bo tacy nie daja efektow / w ramach restrukturyzacji kazdy moye byc zwolniony

czy ktos tu jeszcze nie zrozumial, ze nie chodzi ani o jakosc nauki, ani o dobro adiunktow?pisze:

tym bardziej szkoda życia na to coś adiunkt dydaktyczny daje nadzieję na noralne życie

czy ktos tu jeszcze nie zrozumial, ze nie chodzi ani o jakosc nauki, ani o dobro adiunktow?

U nas dydaktyczni będą zwalniani w ramach redukcji etatówpisze:

nie mogą zwolnić dużej liczby adiunktów dydaktycznych bo duża ilość nowych przedmiotów do prowadzenia spadnie na adiunktów naukowo-dydaktycznych, adiunkci naukowo-dydaktyczni mają publikować, ścigać się z najlepszymi na świecie, robić habilitację, uczyć studentów jak adiunkci dydaktyczni, działać organizacyjnie i podlegać rotacji, chodzi o to żeby normalnie, dobrze pracować, adiunkci dydaktyczni nie będą podlegać rotacji, mięsem armatnim pozostają adiunkci naukowo-dydaktyczni przeznaczeni do ciężkiej pracy i najczęściej do rotacji ale czy można ich nazwać frajerami???

Wyświetla od 1 do 10 z 43 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

3.png6.png6.png5.png8.png6.png