Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 16
Wyświetla od 1 do 10 z 15 pozycji.

Mój pomysł związany jest z tym, że PIS w końcu przegra a potem może nastąpić próba powrotu do starego. Przecież elita straciła na tych reformach. Najbardziej w nich uderzyło zniesienie minimów kadrowych na kierunkach a to podważa sens istnienia habilitacji. Teraz dla obniżenia kosztów najlepiej pozwalniać elitę.

Kiedy w nauczycielskim zawodzie ludzie uzyskali stopnie dyplomowanego nikt ich nie chciał zatrudniać ze względu na koszty, ponieważ nie było minimów kadrowych.

Co to znaczy znieść habilitację - unieważnić stare tytuły naukowe? A po przegraniu PISu czy można by znowu te tytuły przywrócić i respektować na uczelniach? Ja bym poradził ministrowi nadać nagle dziesiątkom tysięcy doktorów habilitacje. To pewniejszy sposób "likwidacji" habilitacji. pisze:

To zły pomysł. W cywilizowanych krajach jest tylko jeden stopień naukowy - reszta to stanowiska uczelniane. Stanowiska obejmuje się na podstawie kryteriów wewnętrznych danej instytucji.

Co to znaczy znieść habilitację - unieważnić stare tytuły naukowe? A po przegraniu PISu czy można by znowu te tytuły przywrócić i respektować na uczelniach? Ja bym poradził ministrowi nadać nagle dziesiątkom tysięcy doktorów habilitacje. To pewniejszy sposób "likwidacji" habilitacji.

Likwidacja hab. jest koniecznością, ale nie zmienia to faktu, że ludzie niewygodni są i będą z uczelni usuwani. Zawsze znajdzie się pretekst, który można wykorzystać do wystawienia oceny neg. przy ocenie okresowej, albo zmiany organizacyjne albo jeszcze coś innego.

Pan Minister pozostaje, zatem kurs się utrzyma. Przed wyborami 2019 mówił nawet ponownie o zniesieniu habilitacji

Nie wiem czy publikacje są najlepszą miarą pomysłowości. A już w ogóle z dużym IF gdzie decytendi są spoza Polski.

Zamiast habilitacji są okresowe ewaluacje, na podstawie których można zwolnić każdego wykładowcę.

W Polsce dobrze rozwija się symulacja badań bo to niewiele kosztuje a też daje się opublikować.

Na razie to zlikwidowano prof. nadzwyczajnego, może z czasem też zniknie habilitacja.

Widać od razy, że istnieje jakaś blokada w sprawie habilitacji. Reformatorski i antyelitystyczny PIS nie śpieszy się z reformami w tej dziedzinie. Gdyby było zamówienie polityczne to Gowin sam by podejmował szybkie decyzje a on zostawia reformę środowisku naukowców. Czy ktoś kiedyś widział jak korporacja zawodowa sama się reformuje?

cynik

Podobno nie ma szansy na to :( z plotek i rozmów zasłyszane

Nie ma szansy

Wyświetla od 1 do 10 z 15 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

4.png5.png6.png8.png2.png6.png