Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 13
Wyświetla od 1 do 10 z 14 pozycji.

A co po 2023?

Jak się policzy urlop macierzyński i wychowawczy, to wychodzi 2023

Nie za bardzo rozumiem co ma 2023 rok...

teraz będzie mnóstwo dzieci Gowina. koleżanka już planuje ciążę, a potem macierzyński i wychowawczy aż do 2023 roku. pozwoli jej to ominąć rotację i habilitację. i po co siedzieć po nocach, skoro omijanie może być przyjemne. po powrocie musi być zatrudniona. a na zwolnieniu ciążowym nie wolno jej zwolnić.

Być może być może na kierunkach politologia i pokrewne. Trudno mi się wypowiedzieć nie pracuje w tym zjawisko obce dla mnie.

Niektórzy na tym forum ciągle szukają resortowych dzieci i agentów Putina, ale problem jest szerszy. Szereg stanowisk na uczelniach zajmują przedstawiciele mniejszości narodowych popierający interesy swoich ziomków a to wypacza naukę i utrudnia etnicznym Polakom karierę naukową. Kliki mają także wymiar etniczny. Można zatem wylecieć z pracy lub zaprzepaścić habilitację w wyniku podpadnięcia klikom mniejszości na bazie swoich poglądów.

W 100% nie wyplewi się ale jak tu powiedziano gdyby stanowiska były za dorobek to problem by miał mniejszą skale. I niestety przy obecnym stanie rzeczy ok 30% profesorów ode mnie utrzymałoby się na stabowiskach a 70% by je straciło. Te 70% zajęłoby adiunkci z dorobkiem, których przy utrzymaniu habilitacji nigdy realnie nie dopuści się do niczego. Martwy przepis. Stanowiska dydaktyczne na uczelniach zawsze były przecież był tzw. starszy wykładowca. Niestety u mnie nieliczbe wyjatki dostawały. Więc tu reaknej zmiany ustawowej nie ma. Niestety martwy przepus. Bo jeśli zabraknie godzin to może być tak że dydaktycy pierwsi wylecą. Ewolucja powinna być mocna i gruntowna by był realny efekt zmian w polskiej nauce. Dostosowana do standardów światowych czyli stonowisko za dorobek a nie znajomości. Nie twierdzę, że tak jest zawsze.

Brak wzmianki o zonach i kochankach, a to prawdziwa patologia

Gdyby tak sprawdzić powiązania rodzinne ciekawe jaki by wyszedł wynik.

Gdyby uzależnić zatrudnienie czy stanowisko od dorobku to nikomu by nieprzeszkadzało to że jakieś dziecko profesora pracuje. Oczywiście nie dopuszczając do podległości służbowej bo to rodzi patologie. W tym względzie nie ma znaczenia gdzie to się dzieje!!!!!

Wyświetla od 1 do 10 z 14 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

3.png6.png5.png7.png4.png6.png