Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 24
Wyświetla od 21 do 25 z 25 pozycji.

nie każdy doktor z USA, Japonii, ... jest lepszy od naszego doktora i nie wszyscy doktorzy tam tak ciężko pracują. Habilitacja zmienia cel pracy na poszukiwanie, werbowanie i łapanie kogoś kim będzie się kierować, ucznia który będzie pracował naukowo a habilitowany będzie nim sterował, dawał dobre rady, pouczał, poganiał, upominał, karcił, zasiadał w radach wydziału, instytutu, senatu, piastował przeróżne funkcje uczelniane i organizował odpowiednie układy do zrobienia doktoratu i habilitacji, najlepiej jak będzie to duży zespół asystentów i adiunktów. Doktor z USA nie ma szans przy naszym habilitowanym, to zupełnie inny rodzaj naukowca

(

Na Zachodzie pilnują poziomu i tamtejszy doktor jest lepszy od naszego habilitowanego z podobnym stażem pracy. Tam pracuje się w pocie czoła od rana do wieczora a u nas laba (z wyjątkiem naiwnych adiunktów). Nas uważają na Zachodzie za peryferia cywilizowanego świata i nie zechcą do nas przyjeżdżać, bo to żaden prestiż.

$$$

Polscy naukowcy na świecie nie liczą się, bo są słabi i beznadziejni. Na ich stopnie i tytuły nikt nie klęka. Naukowcy zachodni szczycą się stanowiskami profesorskim. Tam doktor jest profesorem, a u nas - nie.

anonim_81

w innych państwach nie ma habilitacji i profesury belwederskiej dlatego we współpracy międzynarodowej Polacy będą tymi lepszymi, nasi habilitowani będą traktować z góry "tylko" doktorów z innych państw, taka współpraca już w założeniach nie ma sensu a w praktyce doprowadzi do międzynarodowej zadymy podczas której polscy habilitowani będą ścigać doktorów z innych państw aby ich wciągnąć w feudalne skruktury

jaki doktor np. z USA, UK, Holandii, Hiszpanii, Szwecji, Danii, Norwegii, Finlandii, Japonii, Ameryki Północnej, Południowej i Środkowej, Afryki... przyjedzie do Polski żeby na kolanach płaszczyć się przed naszym sztabem habilitowanych?

!

Czy na naszych uczelniach pracują szpiedzy ? Jeśli głębiej zastanowić się to odpowiedz jest prosta, właśnie umiędzynarodowienie uczelni wymyślono w tym celu. Pozorne, naukowe wyjazdy do obcych krajów, czemuś mają służyć. Tak werbowano kiedyś i dzisiaj pewnie tez tak postępują.

asystent - historyk

Wyświetla od 21 do 25 z 25 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

3.png9.png4.png5.png4.png9.png