Szanowni Państwo!

Forum jest nieautoryzowanie, a posty można dodawać bez zalogowania. Dlatego proszę o przemyślane wpisy i merytoryczną dyskusję.

 

Bardzo Państwa proszę o podpisywanie swoich postów. Ułatwi to porozumiewanie się. Możecie się podpisać nickiem/pseudonimem. Nie musicie podawać ani imienia, ani nazwiska :)

 

Dziękuję Joanna Gruba


joanna.gruba@habilitacja.eu 

 

 68
Wyświetla od 1 do 10 z 67 pozycji.

tak jak to robią pielęgniarki ale wszyscy wolą biadolić i tyle, marudzić w kuluarach i nic nie robić. Przykładowo na jednej z uczelni podobno to ze strony ZUT solidarność znam) Rektor nie respektował pewnych przepisów, pracownicy weszli w spór zbiorowy z nim i tyle walczyli aż wywalczyli. Wzięli prawnika i on im pomagał, były zebrania w tej konkretnej sprawie i nikt głowy w piasek nie schował bo byli doprowadzeni do ostateczności. Proszę zobaczyć sobie solidarność ZUT stronę ich internetową. Nie dali się zwyczajnie stłamsić. Gdyby tak wszystkie uczelnie zaczęły walczyć na pewno część postulatów zostałaby spełniona, tylko trzeba chcieć coś robić.

Do Daktyl

Panie Daktyl niestety nikt nosa nie wyścibi bo każdy o swój własny ogon się martwi. Moja znajoma na jednej uczelni chciała odnieść się do kwestii ustawy z 2013 roku odnosinie czasu pracy na stanowisku adiunkta, rozmawiała z wieloma osobami będącymi w takiej sytuacji, NIKT ale to nikt nie chciał jej pomóc, choć sami byli w trudnych sytuacjach dotyczących zatrudnienia.... więc jak cokolwiek można tu wywalczyć. Gdyby adiunkci zbiorowo wyszli na ulice strajkować jestem przekonana, że nic nikomu by się nie stało, gdyby wyszli wszyscy z danej uczelni. Bo grupy się nie da ukarać.

Do Daktyl

Trudno mi uwierzyć, że kontrola NIK coś zmieni. To jest moje zdanie oczywiście. Myślę, że napiszą co należy zmianić i na tym się skończy. By wprowadzić zmiany naprawdę należy zlikwidować habilitację i dać stanowiska, wówczas naprawdę stanowisko będzie za osiągnięcia w tym zagraniczne. Nie da się wszystkiego załatwić w nauce, trzeba pracować itp. i to byłoby sprawiedliwe... a tak kosmetyka będzie i tyle.... nic więcej. Tu rdzewieje to tu zalepimy, jak tu zalepimy to tam już odpada... i tak wkoło... Macieju i coraz gorzej dla niektórych..................a podobno środowisko ma się jeszcze bardziej zamknąć... na nowych

Kontrola NIK

szkoda, że tu wszyscy tylko gdaczą i gdaczą, a nic nie robią, by zmienić swoje położenie, ale widocznie tak u nas musi być Polaka bili zaborcy siedział cicho teraz biją też siedzi cicho

olaf

Szanowny Panie/Szanowna Pani M.

Dziękuję za oba teksty, ale ten drugi zachowam dla siebie :)

Joanna

Szanowny Panie Andrzeju, ma Pan rację. W naszym 38 milionowym kraju nie ma jednej odważnej osoby, która spojrzałaby obiektywnie na takie sprawy jak moja. No cóż, zgodnie z "prawem Archimedesa" - ciało zanurzone w wodzie traci na wadze, a ciało zanurzone w szambie traci na odwadze.

Ale czy naprawdę aż tak ważny jest TEN sukces?

Słowa zarówno Pana jak i setki osób, które wypowiedziały się na forum oraz setki serdecznych maili, które dostaję a także felietony H. Kopca są dla mnie ważniejsze.

"[...] Bo czy warto było się ześwinić dla habilitacji, skoro ci, którzy ją mają, przestali być świętymi krowami?" z felietonu H. K.)

Pozdrawiam A.

Joanna

Wszystkim członkom pedagogicznej Grupy Trzymającej Władzę dedykuję ten wiersz naszego noblisty, z najlepszymi życzeniami:

Który skrzywdziłeś człowieka prostego

Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,

Gromadę błaznów koło siebie mając

Na pomieszanie dobrego i złego,

Choćby przed tobą wszyscy się kłonili

Cnotę i mądrość tobie przypisując,

Złote medale na twoją cześć kując,

Radzi że jeszcze dzień jeden przeżyli,

Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta.

Możesz go zabić - narodzi się nowy.

Spisane będą czyny i rozmowy.

Lepszy dla ciebie byłby świat zimowy

I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.

M.

Szanowna Pani, od początku obserwuję wpisy na stronie internetowej. Przede wszystkim chciałbym wyrazić swój podziw dla odwagi, jaką Pani wykazuje (jestem nic nie znaczącym doktorem przed habilitacją). Wiem, że same ,,słowa otuchy'' nie mają większego znaczenia. Została Pani sama, nikt nie pomoże, doktorzy, bo chcą zostać habilitowanymi, habilitowani, bo osiągnęli ,,sukces'' i teraz mogą spokojne niszczyć, nie waham się użyć tych słów, polskiej nauki. Dla mnie przerażający jest list Pana Nalaskowskiego. Moim zdaniem ta osoba nie ma kwalifikacji moralnych (po jego tekście), aby go szanować. Uważam, że jego list należy upowszechniać jako przejaw hańby naukowej i moralnej. Pozdrawiam i pozwolę się jeszcze odezwać

Andrzej

Najbardziej śmieszą mnie osoby, które od złożenia habilitacji zaczęły mówić mi "Cześć" czy "Dzień dobry", były i takie które sporo zagadywały przy każdym spotkaniu. I to jest małe gdy taka osoba stoi w windzie patrzy ponad Twoją głowę, gdy się nie udało. Ale ja zrobię habilitacje nawet za granicą ale nie będę naśladować miernoty ...choć może prztyczek w nos nie jednemu by się przydał....szczególnie takiemu który pisze lekką ręką wredne komentarze..... albo im przyklaskuje....płytkie nie godne człowieka i naukowca.... "Nie śmiej się dziadku z czyjegoś przypadku bo dziadek się śmiał i to samo miał...."

Do Marcin

To jest trudne doświadczenie i dobrze jest znaleźć odrobinę empatii dla tych, którzy w tak trudnej sytuacji się znaleźli. Mnie też oblano. Też uważam, że niesprawiedliwie ale nie będę się sądzić bo mam za mało podstaw, mogę się domyślać. Za granicą ocenione to co robię bardzo fajnie i wzbudziło to zainteresowanie bym przyjechała i prezentowała swoje badania. W Polsce nie znalazło to poparcia. Trudno czasem tak się zdarza ale ja stoję w sytuacji, że mogę nie mieć z czego żyć....a pracowałam 17 lat na to inwestowałam własne pieniądze z tej marnej pensji akademickiej SCOPUS i TR kosztuje a na uczelniach nie ma pieniędzy, wymagania jednak są). I mam większy dorobek w tym zagraniczny niż .... i co z tego.....

Do Marcin

Wyświetla od 1 do 10 z 67 pozycji.

Powered by ChronoForums - ChronoEngine.com

3.png1.png9.png3.png9.png6.png