10 05.2013 09:21

Dlaczego Uniwersytet Wrocławski jako specjalistę od literatury czeskiej zatrudnia dojeżdżającego Czecha, który jest w Czechach specjalistą od polskiej literatury Śląska Cieszyńskiego, a w Polsce pracuje na swoim drugim etacie? Jak Komisja Akredytacyjna przyjmie fakt, że jego drugi etat Uniwersytet poda za pierwszy? Dlaczego Uniwersytet nie zatrudnia mnie, wrocławianki, autorki ossolińskiej „Historii literatury czeskiej”, uhonorowanej przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego jako wybitne osiągnięcie indywidualne? Pracowałam na Uniwersytecie Wrocławskim ponad 20 lat, przez cały czas pełniąc funkcję kierownika zakładu bohemistycznego (przedtem studium)? Odpowiedź, niestety odpowiedź trochę irracjonalna, znajduje się poniżej, w marcowym wpisie pt.  Moje przemówienie na Radzie IFS Uniwersytetu Wrocławskiego i jego skutki   Wynika bowiem z niego, że o wrocławską bohemistykę troszczyłam się bardzo, nawet „za bardzo”, jak się okazało, między innymi osiągnięciami zdobyłam dla niej grant dydaktyczny.

Ale przecież Uniwersytet Wrocławski nie jest uczelnią prywatną. Czyżby został przez jakieś osoby „zawłaszczony” kosztem dobra publicznego?

 

 

Dodaj komentarz

3.png5.png2.png8.png4.png9.png