Dziękuję odważnej i niezłomnej Joannie Grubie, która wyraziła zgodę na podzielenie się moją kuriozalną historią z Czytelnikami odwiedzającymi właśnie tę stronę internetową.

Owidiusz twierdził: „kropla drąży skałę nie siłą, lecz często padając”.

Dlatego zebranie na jednej stronie obrazów patologii, której przykłady nie są plewione w Nauce Polskiej, a pieczołowicie hodowane wierzę, że  może kiedyś obudzi Centralną Komisję lub jakiekolwiek inne ciało uzurpujące sobie prawo dbania o jakość  Nauki Polskiej. Pozostaje mieć jedynie nadzieję, że ilość wpisów i odwiedzin tej właśnie strony oraz historie tu przytaczane będą dobrą lekcją dla nas wszystkich - ludzi myślących.

Będą pomocną dłonią dla tych co sami doświadczą podobnych historii i szkołą dla tych, którzy myślą, że uczelnie to świat feudalny zależności.

Mam poczucie jak podczas postępowania habilitacyjnego jestem wręcz chwastem plewionym z polskiej nauki za prace naukowe ukończone sukcesem.

Za moimi plecami nie staje żaden „swój profesor”, były promotor pracy doktorskiej, kierownik zakładu czy mentor, uznany w środowisku za „swego człowieka”.

Z czego to wynika?  

Popieram postawioną tu na tych stronach wcześniej hipotezę:

profesorowie zwyczajni bronią swoich pozycji przed młodszą i zdolniejszą konkurencją.

Dlaczego: bo ich pozycja będzie zagrożona?!

 

 

Wstęp

 

 

Postępowanie habilitacyjne - tura I

 

cdn...

 

 

 

Dodaj komentarz

Komentarze   

+5 # M. Mularska-Kucharek 2018-11-26 21:50
c.d.
W mojej sprawie kilkukrotnie interweniował Rzecznik Praw Obywatelskich, do którego zwróciłam się o pomoc z poczucia bezsilności i bezradności. Co więcej, ze względu na skalę nieprawidłowości i uchybień w moim postępowaniu habilitacyjnym zarówno na poziomie Organu I instancji tj. Wydziału prowadzącego postępowanie, jak i II czyli CK, do postępowania przyłączyła się prokuratura Warszawa Śródmieście Północ - na mój wniosek i po raz pierwszy w historii CK, co bardzo nie spodobało się tym, którzy "uchodzą za nietykalnych". Niestety, jak się okazuje świat prokuratorski i profesorki są ze sobą bardzo powiązane, ale o tym innym razem...
Życzę Pani powodzenia w obronie swoich praw!

Z wyrazami uznania dla podejmowanych działań,
Monika Mularska-Kucharek
Odpowiedz
+5 # M. Mularska-Kucharek 2018-11-26 21:47
c.d.
Do tego ukrywanie dokumentów, w tym protokołu z posiedzenia komisji habilitacyjnej, w której wzięłam udział, nieprzedstawienie mi do autoryzacji moich wypowiedzi, zniszczenie nagrania z jej posiedzenia, próba zastraszenia mnie na różne sposoby... Tyle tego, że aż trudno uwierzyć, że to się dzieje!! Aktualnie moje postępowanie jest zawieszone ze względu na toczące się postępowanie karne w zakresie zniszczenia nagrania i poświadczenia nieprawdy w protokole.
Odpowiedz
+5 # M. Mularska-Kucharek 2018-11-26 21:45
Pani Beato, rozumiem w pełni Pani sytuację. Przechodzę podobną gehennę.
Skala uchybień i nieprawidłowości z jaką mam do czynienia w moim postępowaniu habilitacyjnym dotyczy wszystkich jego etapów, począwszy od powołania recenzentów, poprzez szereg nieprawdziwych i odbiegających od stanu faktycznego informacji w recenzjach, w których dwie naruszają moje dobra osobiste, po prace komisji habilitacyjnej, z której posiedzenia sporządzony protokół odbiega od faktycznego przebiegu zdarzeń, aż po brak woli weryfikacji tej "kontrafaktyczności" po stronie Centralnej Komisji.
Odpowiedz
2.png6.png4.png0.png5.png4.png