Moje postępowanie habilitacyjne zostało wszczęte 22 kwietnia 2015 r. i odnosiło się do dziedziny nauk humanistycznych, dyscypliny – literaturoznawstwo. Jestem rusycystą, w związku powyższym mój dorobek dotyczył literatury rosyjskiej, dlatego też członkowie komisji byli przedstawicielami środowiska rusycystycznego i specjalistami z zakresu literatury rosyjskiej. Głównym osiągnieciem podanym przeze mnie był cykl jednotematycznych artykułów (13) dotyczących twórczości Michaiła Bułhakowa, ze szczególnym uwzględnieniem powieści Mistrz i Małgorzata.  Na liście członków komisji habilitacyjnej powołanej przez CK w dniu 1 września 2015 r. znaleźli się:

 

Przewodniczący Komisji Habilitacyjnej – prof. dr hab. Piotr Fast

Recenzent – prof. dr hab. Grzegorz Przebinda

Recenzent – prof. dr hab. Tadeusz Klimowicz

Recenzent – dr hab. Monika Rzeczycka

Sekretarz – dr hab. Wawrzyniec Popiel-Machnicki

Członek Komisji – dr hab. Beata Waligórska-Olejniczak

Członek Komisji – dr hab. Jolanta Brzykcy

 

Organem prowadzącym moje postępowanie była moja rodzima uczelnia i wydział – Wydział Neofilologii UAM w Poznaniu. Do września 2016 roku stanowisko dziekana wydziału piastowała pani prof. dr hab. Teresa Tomaszkiewicz, a od tej daty, w wyniku burzliwych wyborów, stanowisko to przejęła pani dr hab. Aldona Sopata

 

Innymi ważnymi figurami w moim opowiadaniu będą:

 

Prof. UAM dr hab. Andrzej Sitarskidyrektor Instytutu Filologii Rosyjskiej (dzisiaj: i Ukraińskiej) UAM w Poznaniu – mój były dyrektor, któremu swego czasu „podpadłam” swoją nadaktywnością (zorganizowałam pierwsze w Instytucie koło naukowe, składające się z 4 prężnie działających sekcji, prowadziłam sekcję literaturoznawczą, zorganizowałam pierwszą w Instytucie międzynarodową konferencję studencko-doktorancką, zorganizowałam cykl wykładów otwartych, w ciągu trzech miesięcy wydałam monografię wieloautorską i to wszystko odbyło się w roku akademickim 2009-2010); na końcu roku akademickiego 2009-2010 otrzymałam pismo od pana dyrektora, w którym odebrał mi funkcję opiekuna koła naukowego bez podania przyczyny. Chcąc uniknąć nieprzyjemnej sytuacji, powiedziałam studentom, że rezygnuję z funkcji opiekuna koła naukowego z własnej inicjatywy, gdyż czuję się zmęczona i muszę trochę odpocząć. 

 

 

Odwołanie z funkcji opiekuna koła naukowego przez dyrektora A. Sitarskiego

 

Następnym bohaterem mojej opowieści jest dr hab. Rafał Sikorski – Rzecznik Dyscyplinarny ds. Nauczycieli Akademickich UAM w Poznaniu – pan Sikorski prowadził postępowanie wyjaśniające w sprawie podejrzenia mnie o popełnienie plagiatu; w czasie procedowania postępowania wyjaśniającego zaprzyjaźnił się z p. dyrektorem Sitarskim, wybrał na biegłego jego kolegę prof. dr. hab. Andrzeja Ksenicza (Uniwersytet Zielonogórski), przez całe postępowanie ignorował i odrzucał wnioski moje i mojego obrońcy, 19 maja 2016 r. próbował się ze mną umówić na kawę (ale odmówiłam), postępowanie przedłużył bezprawnie do roku (zamiast ustawowych trzech miesięcy), a gdy zgłosiłam naruszenia w moim postępowaniu wyjaśniającym JM Rektorowi prof. UAM dr. hab. Andrzejowi Lesickiemu, to Pan Rektor przedłużył mu kadencję na następne cztery lata!   

Linki do stron prezentujących pana rzecznika:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Rafa%C5%82_Sikorski

http://smmlegal.pl/pl/dr-hab-rafal-sikorski

 

W ramach wstępu pozwolę sobie przytoczyć mój autoreferat, który można oczywiście odnaleźć na stronach CK (http://www.ck.gov.pl/promotion/id/4082/type/l.html ).

 

 

 Autoreferat dla zainteresowanych

 

W moim przypadku dwoje recenzentów oceniło mój dorobek jako „bogaty”, „różnorodny”, „spełniający z naddatkiem wymagania formalne przewidziane przez Rozporządzenie ministra nauki i szkolnictwa wyższego z dnia 1 września 2011 roku (…)” (p. prof. Grzegorz Przebinda i p. prof. Monika Rzeczycka), a jeden z recenzentów stwierdził, że mój dorobek jest „za duży” („To dużo. To bardzo dużo. To za dużo. To nadaktywność naukowa (…)”). I oczywiście zgodnie z przedstawionym powyżej modelem oskarżył mnie o autoplagiat, plagiat i „lapsusy językowe” (p. prof. Tadeusz Klimowicz).

  Recenzja prof. Grzegorza Przebindy (Kraków)

 

 

Recenzja prof. UAM Moniki Rzeczyckiej (Gdańsk)

 

 

Recenzja prof. Tadeusza Klimowicza (Wrocław)

 

Drodzy Czytelnicy, zwróćcie uwagę na ten język, na tę stylistykę wypowiedzi, tę klasę i elegancję, ten profesjonalizm, jaki reprezentuje w swojej recenzji prof. T. Klimowicz! To jest ważne, ponieważ ta recenzja, a nie dwie poprzednie, stała się „tekstem kanonicznym” dla wszystkich, którzy następnie wzięli udział w charakterze sędziów w moim postępowaniu habilitacyjnym. To ten tekst jest tekstem standardowym w polskiej nauce. To on wyznacza poziom komunikacji i wypowiedzi naukowej w polskiej nauce! Można sparafrazować pewną panią i stwierdzić – „no cóż, taki mamy klimat”…

 

Pominę teraz swoje komentarze do recenzji prof. T. Klimowicza (znajdziecie je w mojej odpowiedzi na recenzję prof. T. Klimowicza w dalszej części dotyczącej już samego spotkania komisji habilitacyjnej w dniu 8.12.2016r.). Zaznaczę tylko, że oskarżenie mnie o popełnienie plagiatu z fragmentu pracy Iriny Wasilczenko jest kłamstwem! Wiedzieli o tym członkowie komisji habilitacyjnej, którym wyjaśniłam całe nieporozumienie na spotkaniu 8.12.2015r., wiedziały o tym obie panie dziekan, wiedział o tym rzecznik dyscyplinarny Rafał Sikorski, i last but not least, wiedział o tym JM rektor Andrzej Lesicki. Ale nie wiedziała o tym rada wydziału, gdy 19 stycznia 2017 r. głosowała za odmową przyznania mi stopnia doktora habilitowanego, o czym świadczy uchwała z posiedzenia rady z dnia 19 stycznia 2017 r. (zamieszczona w rozdziale 5). 

 

 

 

2.png4.png2.png9.png6.png0.png